XVI MSPO – pod znakiem rozwoju
Andrzej Kiński, Jarosław Lewandowski
XVI MSPO – pod znakiem rozwoju
Statystyki znów pokazują, że kolejna – szesnasta już – edycja kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, połączona z XIV Międzynarodowymi Targami Logistycznymi – Logistyka 2008, znów była rekordowa. Ponad 400 wystawców z 22 krajów, niemal 30 zagranicznych delegacji, które odwiedziły targi, to wynik potwierdzający, że polskie targi zbrojeniowe faktycznie mogą być uznawane za jedną z czołowych imprez tego typu w skali europejskiej (po Eurosatory i DSEi). Jest to jednak w większym stopniu związane z dynamicznym rozwojem organizatora wystawy – Targów Kielce Sp. z o.o. – niż z krajowymi realiami funkcjonowania przemysłu obronnego oraz polityką zakupów Ministerstwa Obrony Narodowej. Choć w tym roku obrodziły premiery, to w absolutnej większości miały one wyłącznie lokalny charakter.

Odczuwalna była atmosfera oczekiwania – na skutki nowych posunięć restrukturyzacyjnych państwowych firm zbrojeniowych, na kolejne interwencyjne zakupy MON związane z misjami ekspedycyjnymi, uruchomienie nowych prac badawczo-rozwojowych, wreszcie na sformalizowanie przez resort obrony Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2009-2018. Już dziś jednak wiadomo, że na modernizację techniczną w najbliższej dekadzie wydanych ma zostać 60 mld złotych. To niemało, ale około trzykrotnie mniej w stosunku do potrzeb. Ile z tej sumy pozostanie w kraju? Takich pytań można postawić znacznie więcej. Już dziś jednak wiadomo, że krajowy rynek nie będzie w stanie „wyżywić” wielu spośród polskich firm zbrojeniowych. Szansą dla nich może być tylko znalezienie rynków zagranicznych zbytu, a o te trudno zabiegać bez zupełnie nowych produktów. Aby te powstały, konieczne jest wdrożenie – czy to opracowanych w kraju, czy pozyskanych z zewnątrz, nowych technologii. Nieodzowne jest uczestnictwo w przedsięwzięciach wielonarodowych i kooperować z podmiotami zagranicznymi. Na szczęście zaczęto to dostrzegać w Polsce, czego efektem są coraz liczniej podpisywane międzynarodowe porozumienia – w tym roku m.in. Bumaru i ZPS Pionki z Nitrochemie AG. Na konkretne efekty trzeba będzie jednak jeszcze poczekać...
Na razie w Kielcach widać było nadal przede wszystkim rdzennie polskie nowości (choć w dobie globalizacji oznacza to coś innego niż kilkanaście lat temu) – i to niemało, ale na razie niewiele z nich może stać przedmiotem międzynarodowej akcji promocyjnej. Na stronach tego i kolejnych numerów NTW zaprezentujemy najciekawsze, naszym zdaniem, nowości MSPO z różnych dziedzin. Tradycyjnie zaczynając od wozów bojowych, systemów artyleryjskich oraz przeciwlotniczych, a także broni strzeleckiej.
Na razie w Kielcach widać było nadal przede wszystkim rdzennie polskie nowości (choć w dobie globalizacji oznacza to coś innego niż kilkanaście lat temu) – i to niemało, ale na razie niewiele z nich może stać przedmiotem międzynarodowej akcji promocyjnej. Na stronach tego i kolejnych numerów NTW zaprezentujemy najciekawsze, naszym zdaniem, nowości MSPO z różnych dziedzin. Tradycyjnie zaczynając od wozów bojowych, systemów artyleryjskich oraz przeciwlotniczych, a także broni strzeleckiej.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2008