20 czerwca – atak US Navy
Szymon Tetera
20 czerwca – atak US Navy

Rankiem 20 czerwca wymiatanie nad Guam przeprowadziły samoloty z TG.58.4, która to grupa nie ścigała japońskich okrętów, ale została pozostawiona pod Marianami w celu neutralizacji nieprzyjacielskich baz lotniczych. Około 2.00 z pokładu Essexa wystartowały cztery nocne myśliwce F5F-3N z VF(N)-77, jedna para skierowała się nad Guam, a druga nad Rota. O 2.30 nad ranem para operująca nad Guam dostrzegła oświetlenie lotniska Agana i ostrzelała je. O 4.10 światła na lotnisku pojawiły się ponownie. Tym razem kmdr por. Freeman zestrzelił jedną Val usiłującą startować. Był to jeden z samolotów z lotniskowca Hiyo, który lądował na Guam dzień wcześniej. Krótko po 4.00 do porannego wymiatania nad Guam wystartowali myśliwy z VF-15 z Essexa. Po dotarciu nad cel napotkali osiem Zeke, meldując zestrzelenie jednego z nich za cenę poległego w walce z nimi ppor. J. W. Powera. Popołudniem stracono także zestrzelonego przez wrogą artylerię przeciwlotnicza Helldivera. Ogółem tego dnia samoloty zespołu TG.59.4 uzyskały nad Marianami 18 zestrzeleń, podczas gdy na lotniskach odnotowano zniszczenie 52 kolejnych samolotów przeciwnika. Tego dnia niebo nad zespołami okrętów US Navy było spokojne, w sumie zestrzelono tylko trzy japońskie samoloty rozpoznawcze. Jedną z nich był G4M2 zestrzelony przez ppor. Roberta Wilsona z VF-31. Rankiem 20 czerwca na pokładach japońskich lotniskowców znajdowało się tylko 102 samoloty w gotowości do akcji (40 A6M5, 27 A6M2, 3 D4Y1 i 29 B6N1/B6N2). Do tego dochodziło 27 wodnosamolotów bazujących na ciężkich okrętach. Mimo to Ozawa był dobrej myśli, meldunki pilotów donosiły o zatopieniu czterech lotniskowców i poważnym uszkodzeniu sześciu dalszych. Japoński dowódca nie znając rozmiarów klęski własnego lotnictwa spodziewał się, że większość brakujących maszyn wylądowała w bazach lotniczych Marianów i wkrótce powróci na własne pokłady, aby dołączyć do powtórnego uderzenia na okręty US Navy. Dopiero po południu na okręty japońskie dotarły wiadomości o klęsce własnego lotnictwa. Tymczasem ani japońskie ani amerykańskie poszukiwania floty przeciwnika przez długi czas miały nie przynieść żadnych rezultatów.
O 5.30 swoje zespoły rozpoznawcze wysłały w powietrze lotniskowce TF.58, jednak zasięg prowadzonego przez nie rozpoznania wyniósł standardowe 325 Mm, w rezultacie czego zespoły japońskich okrętów znalazły się poza rozpoznawanym obszarem. Rozpoznanie prowadziły także łodzie latające PBM z Saipanu oraz PB4Y z Los Negros. Podczas osłony Avengerów prowadzących poranne rozpoznanie jednego o 9.05 Jake i jednego Jilla (był to zapewne jeden z rozpoznawczych B5N2) w godzinę później strącił dowodzący grupą powietrzną z Enterprise kmdr. por. W. R. „Killer” Kane. Kolejnego Jake zestrzelił por. Arthur Van Haren z VF-2 uzyskując tym samym status asa. Ze strony japońskiej rozpoznanie prowadziło dziewięć wodnosamolotów E13A1 wysłanych o 4.30 z pokładów ciężkich okrętów oraz sześć B5N2 wysłanych z 3. dywizjonu lotniskowców o 5.45. Żadnej z tych maszyn rozpoznawczych nie udało się odszukać okrętów przeciwnika. O 6.13 wodnosamolot wykatapultowany z ciężkiego krążownika Tone zameldował o kontakcie z samolotami wroga. Później o 7.32 i 11.25 załogi dwóch Kate doniosły o obecności samolotów pokładowych przeciwnika. Z lotów nie wróciły trzy E13A i dwa B5N2. O godzinie 12.00 Japończycy zdecydowali się wysłać drugą falę samolotów rozpoznawczych. Z pokładów 3. Dywizjonu Lotniskowców wystartowały dwa B6N1 i jeden B5N2. W godzinę później zostały one wsparte przez dwa wyposażone w radary B6N2 Model 12 wysłane przez Zuikaku z 1. Dywizjonu Lotniskowców. Były to samoloty ze specjalnej wydzielonej jednostki rozpoznawczej kpt. Keizo Kitao (3 B6N2 i 2 D4Y1-C), której zadaniem było precyzyjne naprowadzenie sił uderzeniowych na okręty wroga. 19 czerwca samoloty uznane za zbyt cenne nie zostały do rozpoznania użyte, tego dnia wykorzystano jedynie radarowe B6N2 z lotniskowca Shokaku. Samoloty z Zuikaku pozostawiono do działań w dniu następnym. O godzinie 16.15 jeden z samolotów drugiej fali rozpoznania zameldował o wykryciu zespołu floty amerykańskiej składającego się m.in. z dwóch dużych lotniskowców i dwóch pancerników. Ta wiadomość wraz z przechwyconą przez nasłuch krążownika ciężkiego Atago korespondencją radiową nieprzyjaciela skłoniła wadm. Ozawę do przerwania tankowania i oderwania się od przeciwnika. Japończycy z pięciu wysłanych samolotów drugiej fazy rozpoznania utracili aż trzy (2 Jill z Zuikaku i 1 Jill z 653. Grupy Powietrznej). Obok zespołów poszukiwawczych Amerykanie wysłali o 12.00 tuzin uzbrojonych w 227 kg bomby Hellcatów z Lexingtona, które w razie odnalezienia japońskiej floty miały zaatakować lotniskowiec. Eskortę stanowiło osiem takich samych myśliwców z San Jacinto. Mimo, że dowódca grupy powietrznej Lexingtona ocenił w czasie odprawy szanse na powrót jako „pół na pół” nie miał problemów ze znalezieniem ochotników do tej ryzykownej misji, prowadzonej w odległości 475 Mm od własnych okrętów, tj. o ok. 150 Mm dalej niż zwykle. Była to najdłuższa jak do tej pory misja samolotów pokładowych US Navy. O 15.00, odrzucono do morza bomby i zawrócono na własne lotniskowce. Po sześciogodzinnym locie wszyscy piloci szczęśliwie powrócili na pokłady obu lotniskowców TG.58.3. W tym samym czasie z Horneta wystartowało osiem Hellcatów i cztery Helldivery na standardową misją rozpoznawczą w odległości 325 Mm od własnych okrętów, ale i ona nie przyniosła oczekiwanego meldunku. Jedynym pocieszeniem było zestrzelenie przez myśliwce z VF-2 trzech japońskich maszyn rozpoznawczych, dwóch Jakie i Kate. 13.30 Enterprise wysłał cztery zespoły poszukiwawcze, z których każdy składał się z dwóch Avengerów i jednego Hellcata, natomiast Wasp dwa kolejne, po jednym Helldiverze i Hellcacie każdy. O 15.38 szczęście wreszcie uśmiechnęło się do Amerykanów, załoga TBM por. R. S. Nelsona z VT-10 dostrzegła nieprzyjacielską flotę i dwie minuty później wysłała meldunek: Dostrzeżono nieprzyjacielską flotę, czas 15.40, długość 134°25’, szerokość 15°00’ N, kurs 270°, prędkość 20 węzłów. Przez następne 30 minut załoga Avengera śledziła przeciwnika, którym był japoński „Zespół A” z lotniskowcem Zuikaku. O 16.06 załoga przesłała meldunek korygując swoje wcześniejsze, jak się okazało błędne ustalenia co do pozycji przeciwnika, ustalając ją na 15°35’ N i 134°30’E, a więc o ok. 60 Mm na zachód od wcześniejszych ustaleń, 275 Mm od zespołu TF.58. O 15.42 inny samolot rozpoznawczy dostrzegł „Zespół C” określając jego pozycję na 14°55’N i 134°12’E, kurs 0°. W trakcie rozpoznania także samoloty z Enterprise napotkały samoloty przeciwnika. Jeden Kate zestrzelił por. E. G. Colgan z VF-10. Kolejny japoński samolot padł ofiarą pilotującego Avengera por. C. E. Hendersona z VT-10, który zestrzelił Jill po długim pościgu. Japończycy po otrzymaniu o 16.15 meldunku o okrętach wroga, w godzinę później wysłali celem potwierdzenia kontaktu jeden B6N2 wyposażony w radar oraz dwa D4Y1-C dowodzone przez kpt. Enjoji z wydzielonej jednostki rozpoznawczej lotniskowca Zuikaku. W piętnaście minut później Japończycy wysłali siedem B6N1 uzbrojonych w torpedy pod dowództwem kmdr. ppor. Ono, które miały zostać naprowadzone na cel przez wysłane wcześniej trzy samoloty rozpoznawcze. Tymczasem 3. Dywizjon Lotniskowców zdołał wcześniej wysłać 10 myśliwsko-bombowych A6M2 i 4 A6M5 prowadzone przez kmdr. ppor. Ito. Nie znano wówczas pozycji okrętów wroga, lecz formacja otrzymała zadanie odszukania formacji samolotów wroga i podążania ich kursem z nadzieją dotarcia nad lotniskowce wroga, bądź ataku gdyby przeciwnik mógł zagrozić okrętom własnym. Japońską formację wysłano jednak w oparciu o fałszywy meldunek o zbliżaniu się formacji uderzeniowej US Navy i we wskazanej lokalizacji przeciwnika nie odnaleziono.
W dziesięć minut po otrzymaniu meldunku o odkryciu przeciwnika, o 15.48 wadm. Mitscher wydał rozkaz do przygotowania maszyn do uderzenia uderzenia. Pierwsze samoloty oderwały się od pokładów o godz. 16.24. W ciągu następnych 10 minut do uderzenia wystartowało łącznie 240 maszyn, z których z przyczyn technicznych zawróciło 14. Ostatecznie w stronę nieprzyjacielskiej floty podążało w tym: 95 Hellcatów w tym część z bombą 227 kg z ośmiu dywizjonów myśliwskich, 51 Helldiverów, 26 Dauntlessów oraz 54 Avengerów. Spośród tych ostatnich, 19 maszyn było uzbrojonych w torpedę, natomiast pozostałe w po cztery 227 kg bomby. Na ich pokładach samolotów łącznie znajdowało się 411 lotników. W momencie, kiedy samoloty pokładowe US Navy startowały do ataku, Ozawa otrzymał wiadomość z krążownika Atago, który przechwycił meldunek załogi por. Nelsona o odkryciu nieprzyjacielskiego zespołu. Japoński dowódca nakazał zmianę kursu z zachodniego, na północno-zachodni oraz zwiększenie prędkości do 24 w. Z kolei kiedy Mitscher, odebrał meldunek korygujący położenie nieprzyjacielskiego zespołu o 60 Mm na zachód, zdecydował się wstrzymać start drugiej fali uderzenia, przekładając planowane uderzenie na dzień następny.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO Numer Specjalny 5