A26 – szwedzki oP nowej generacji
Michał Gajzler
A26 – szwedzki okręt podwodny
nowej generacji
Choć po upadku nordyckiego programu Viking i sprzedaży stoczni Kockums koncernowi ThyssenKrupp Marine Systems wydawać się mogło, że zdolność szwedzkich przedsiębiorstw do samodzielnego opracowywania okrętów podwodnych nowej generacji może być zagrożona, to najnowsze doniesienia świadczą jednak o czymś zupełnie innym.

Kiedy pod koniec 1994 roku ministrowie obrony Szwecji, Danii i Norwegii zawierali porozumienie otwierające drogę do rozpoczęcia prac studyjnych nad projektem zaawansowanego okrętu podwodnego nowego typu, z czasem określonego jako Viking, wydawało się, że to skandynawskie przedsięwzięcie zakończy się sukcesem, prognozy mówiły bowiem o zainteresowaniu nabyciem przez uczestników programu w sumie 12 jednostek (liczba ta później została zmniejszona do 10). Postępy projektu bacznie obserwowały również inne kraje – Finlandia, Singapur, a także Polska, co pokazywało, że nowe jednostki nie są pozbawione także szans eksportowych. Wspomnieć tu również można, że na pewnym etapie prac skierowane zostały do polskich przedsiębiorstw oferty włączenia się do prac nad Vikingiem. Ostatecznie jednak program budowy skandynawskich okrętów podwodnych okazał się być obciążony podobnymi grzechami, jak wiele innych międzynarodowych projektów. Problemy finansowe i różne oczekiwania członków programu przyniosły w efekcie znane już konsekwencje. Duże znaczenie miały tu również decyzje, co do przyszłego kształtu flot członków konsorcjum. W 2002 roku norweski parlament podjął decyzję o wycofaniu się z programu Viking. Powodów tego kroku należało szukać w kilku źródłach. Z jednej strony były to trudności budżetowe i zmniejszenie liczebności norweskich okrętów podwodnych pozostających w służbie, z drugiej jednak strony należy pamiętać, że wymagania Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii były nieco odmienne od tych, zgłaszanych przez pozostałych uczestników programu. Siły morskie tego kraju poszukiwały bowiem okrętów charakteryzujących się większym zasięgiem oraz maksymalną głębokością zanurzenia. Ponadto przeprowadzone ekspertyzy potwierdziły możliwość pozostawania w służbie okrętów typu Ula do 2020 roku, tym samym nie istniała pilna potrzeba zakupu nowych jednostek. Po wycofaniu się Norwegii z aktywnego uczestnictwa w projekcie pod koniec pierwszego etapu prac definicyjnych, kolejna faza programu realizowana była już w ramach porozumienia szwedzkoduńskiego, choć należy zaznaczyć, że Norwegowie utrzymali status obserwatora. Dalsze prace definicyjne prowadzone były na mocy porozumienia zawartego w październiku 2003 roku. W założeniu miały one, po upływie kolejnych dwóch lat, doprowadzić do podjęcia ostatecznych decyzji, co do rozpoczęcia produkcji. Przewidywano wówczas, że zamówionych zostanie sześć okrętów, dwa dla Szwecji oraz cztery dla Danii. Dostawy Vikingów dla Szwecji rozpocząć miały się około roku 2010. Przewidywano przy tym, że druga z jednostek przekazana będzie odbiorcy w 2011 r. Oba okręty miały zostać formalnie zamówione w 2006 roku. Wedle przewidywań, okręty duńskie miały być odebrane w latach 2011–2014, przy czym przewidywany termin złożenia formalnego zamówienia ustalono na 2007 r. Ostatecznie do finalizacji programu jednak nie doszło. Wraz z podjęciem przez Danię decyzji o likwidacji sił podwodnych i wycofaniem się tego kraju z prac rozwojowych, międzynarodowy projekt Viking upadł. Szwecja zdecydowała się zaś ostatecznie na powolne rozwijanie „narodowego” programu okrętu podwodnego nowej generacji (NGS – New Generation Submarine), nad którym prace studyjne, wkrótce po upadku Vikinga, podjął twórca wcześniejszych szwedzkich okrętów podwodnych, a równocześnie członek Viking Submarine Corporation – Kockums AB.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 4/2010