Andrew J. Higgins i jego „małe łodzie, które wygrały wojnę”

 


Łukasz Pacholski


 

 


 

Andrew J. Higgins i jego „małe

 

łodzie, które wygrały wojnę”

 

 

O ile pierwszy z wymienionych przemysłowców skupił się na potokowej budowie  statków typu Liberty, które miały pozwolić na przerzucenie przez Atlantyk  niezbędnego sprzętu wojskowego potrzebnego do pokonania III Rzeszy, tak  Andrew Higgins stworzył element, bez którego nie udałby się ostatni „skok”  do okupowanej Europy – rodzinę barek desantowych. Jak po zakończeniu wojny  powiedział naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych w czasie inwazji w  Normandii, gen. Dwight Eisenhower – Andrew Higgins (...) jest człowiekiem,  który wygrał dla nas wojnę. (...) Gdyby Higgins nie zaprojektował i zbudował  LCVP, nie moglibyśmy wylądować na otwartej plaży. Strategia wojny byłaby  inna. Zdaniem niektórych opracowań, Adolf Hitler – po zapoznaniu się z  raportami dotyczącymi przebiegu desantu w Normandii – nazwał Higginsa „nowym  Noe”.



 

 



Postać i projekt
Andrew Jackson Higgins urodził się 28 sierpnia 1886 roku w Columbus w stanie  Nebraska. W wieku 20 lat opuścił swoje rodzinne miasteczko i przeniósł się  do Mobile w Alabamie, gdzie znalazł pracę w jednym z miejscowych tartaków. W  1910 roku udał się do Nowego Orleanu i został tam kierownikiem niemieckiej  firmy zajmującej się handlem drewnem. Została ona zamknięta w 1917, w  momencie przystąpienia Stanów Zjednoczonych do I wojny światowej. W ciągu  kolejnych lat próbował, bez rezultatu, założyć własny interes – dopiero w  1922 roku sukcesem zakończyło się powołanie Higgins Lumber and Export Co., w  której wykorzystał swoje wcześniejsze doświadczenia i zajął się importem  drewna z Filipin, Ameryki Środkowej oraz Afryki, a także eksportem drewna  odmian rosnących w Stanach Zjednoczonych (głównie cypryśnika błotnego oraz  sosny). W celu zwiększenia zysków, rozpoczął tworzenie własnej floty żaglowych  jednostek morskich – w drugiej połowie lat 20. XX wieku stał się największym  ich armatorem w Stanach. Aby dodatkowo zmniejszyć koszty funkcjonowania  rozrastającej się floty, założył w 1930 roku w Nowym Orleanie stocznię o  nazwie Higgins Industries, która miała zająć się remontami własnych statków  oraz budową i utrzymaniem barek i holowników niezbędnych do dowozu ładunków  z rejonu dorzecza Missisipi. Poza tego typu zadaniami, rozpoczął prace  studyjno-projektowe nad niewielkimi jednostkami oraz zajmował się  zdobywaniem zamówień na nie ze strony użytkowników prywatnych (m.in. szybkie  motorówki projektu Higginsa stały się swoistym „przebojem” wśród  przemytników alkoholu w czasie wielkiej prohibicji) oraz służb państwowych  (głównie amerykańskiej Straży Wybrzeża – US Coast Guard). Na początku lat 30. XX wieku Higgins Lumber and Export Co. upadła, co  spowodowało skupienie się bohatera artykułu na przemyśle okrętowym –  skoncentrował środki na dopracowaniu projektu łodzi o nazwie Eureka. Konstrukcja ta, którą się zajmowano od 1926 roku, była autorskim pomysłem  Higginsa mającym na celu zwiększenie możliwości operowania jednostkami pływającymi na bardzo płytkich akwenach w dorzeczu Missisipi oraz  amerykańskiego wybrzeża nad Zatoką Meksykańską. Głównym „celem  marketingowym” miały być kompanie naftowe oraz firmy spławiające drewno do Missisipi.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 6/2009

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter