Bojowy wóz piechoty AMX-10P

 


Michał Nita


 

 

 

Bojowy wóz piechoty AMX-10P

 


Francuski AMX-10P to pojazd reprezentujący pierwszą generację bojowych wozów piechoty. Zaprojektowany na przełomie lat 60. i 70. XX wieku nadal pozostaje w arsenałach pewnej liczby państw

 
 
 

W połowie lat 50. XX wieku we Francji przystąpiono do prac nad nowym typem transportera opancerzonego. Uznano przy tym, że nowy wóz nie będzie budowany ,,od zera’’, a jego konstrukcja zostanie oparta na nowoopracowanym czołgu AMX-13. Pierwszy prototyp transportera powstał w 1955 roku, zaś po dwóch latach badań rozpoczęto jego produkcję seryjną. Nadano mu nazwę AMX VCI. Transporter ten miał kadłub, układ napędowy i jezdny pochodzący z czołgu AMX-13. W przypadku konstrukcji kadłuba ważną różnicą w porównaniu z czołgiem był jednak przedział desantu. Jako jednostkę napędową transportera zastosowano ośmiocylindrowy, benzynowy silnik SOFAM Model 8 Gxb o mocy 184kW (250KM). Jego układ napędowy był mechaniczny, a do wykonywania skrętów służyły mechanizmy różnicowe. Układ jezdny AMX VCI był identyczny jak w przypadku czołgu AMX-13. W przedniej części przedziału desantowego były miejsca dla strzelca i dowódcy (zajmował on miejsce po prawej stronie). Strzelec na swym stanowisku dysponował wkm kal. 12,7 mm albo karabinem maszynowym kal. 7,62 mm. Jeszcze jeden karabin mógł być mocowany w wieżyczce CALF 38. AMX VCI mógł być też uzbrojony w 20 mm działko. W tylnej części kadłuba znajdował się przedział dla 10 żołnierzy desantu, którzy siedzieli plecami do siebie. Łącznie, wraz z kierowcą, transporterem mogło podróżować 13 żołnierzy. Maksymalna grubość pancerza przodu kadłuba wynosiła 30 mm, grubość boków 20 mm, a tyłu i stropu kadłuba 15 mm. Wykorzystując kadłub transportera AMX VCI zbudowano też inne wersje pojazdu. Dwie z nich (VTT/PM) uzbrojono w moździerze 81 i 120 mm. Natomiast pozostałe wersje to min. medyczna (VTT/TB), dowódcza (VTT/PC), transportowa (VTT/Cargo), saperska (VCG), przeciwpancerna uzbrojona w PPK ENTAC itd. Przy czym ostatnią w wymienionych używano tylko w armii Belgii. Poza siłami zbrojnymi Francji, w których AMX VCI służyły do lat 80., wozy te znajdowały się także na uzbrojeniu wojsk: Holandii, Belgii, Włoch, Indonezji, ZEA, Ekwadoru, Wenezueli i Argentyny (część wozów służących w tej armii powstało w argentyńskich zakładach).

Historia powstania AMX-10P
Bardzo szybko uznano, że AMX VCI nie jest pojazdem perspektywicznym. Za jego powolnym wycofywaniem przemawiały różne argumenty. Francuskich ekspertów wojskowych nie zadowalał już 400 kilometrowy zasięg i silnik benzynowy. Jako dużą wadę uznano też brak zdolności do pływania. Specjaliści wojskowi z Francji wychodzili bowiem z założenia, że w przyszłości pojazdy bojowe takiej kategorii muszą być niezależne od organizujących przeprawy saperów. Za poważny niedostatek uważano też brak układu ochrony ABC, gdy po II wojnie światowej znaczące miejsce na lądowym polu walki zajęła taktyczna broń jądrowa. Wobec wyżej wymienionych faktów, w 1964 roku podjęto ostateczną decyzję o rozpoczęciu prac nad następnym opancerzonym pojazdem gąsienicowym dla wojsk zmechanizowanych. Piątego października 1965 roku zakończono formowanie wymagań, jakim miał sprostać nowy wóz. Najważniejsze z nich były następujące:

  • masa pojazdu miała nie przekraczać 16 ton,
  • nowy wóz miał mieć możliwość pływania oraz przewożenia średnimi samolotami transportowymi,
  • załoga pojazdu miała być trzyosobowa, a stanowiska działonowego i dowódcy miały znajdować się w wieży,
  • w porównaniu z poprzednikiem zdecydowano się na zmniejszenie liczebności żołnierzy desantu i w nowym wozie miało go tworzyć ośmiu ludzi,
  • z tyłu pojazdu miała być zamontowana rampa,
  • w odróżnieniu od poprzednika miał on być uzbrojony nie tylko w przeznaczony do ,,samoobrony’’ wkm, ale w 20 mm armatę i sprzężony z nią karabin kalibru 7,62 mm, gdyż nowy wóz miał służyć nie tylko do przewozu piechoty, ale także do aktywnego jej wsparcia na polu walki,
  • kąt podniesienia armaty w pionie miał umożliwiać strzelanie do celów powietrznych,
  • po bokach dwuosobowej wieży miały być wyrzutnie PPK PARS-3,
  • pojazd miał napędzać silnik wysokoprężny, a w odróżnieniu od poprzednika nowy wóz miał mieć większy zasięg oraz możliwość jazdy po drodze utwardzonej z taką samą prędkością co AMX VCI,
  • nowy wóz miał posiadać układ ochrony ABC.

Jak można zauważyć planowany pojazd miał być już nie transporterem, a przedstawicielem nowej wówczas kategorii pojazdów opancerzonych – bojowych wozów piechoty. Pierwszym jej reprezentantem był radziecki BMP-1. Dzięki pojawieniu się BMP-1 piechota nie tylko utrzymywała tempo natarcia czołgów. Oprócz tego, w porównaniu z dotychczas użytkowanymi transporterami, mogła ona otrzymywać w czasie walki silniejsze wsparcie ogniowe. BWP są bowiem uzbrojone nie tylko w karabiny maszynowe. Mają one też na uzbrojeniu armaty i PPK, stwarzające możliwość podjęcia walki z czołgami. Tak samo jak według ówczesnej radzieckiej generalicji, również według francuskich wojskowych nowy opracowywany dla piechoty wóz miał być więc ,,bardziej wszechstronny’’ od transportera.

 

 

Pełna wersja artykułu w magazynie Poligon 3/2010

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter