Anatomia pancerza Leclerc – w pogoni za konkurencją

Jarosław Wolski
Francuski czołg Leclerc nie ma nad Wisłą dobrej prasy - w odbiorze pojazdów pancernych powstałych nad Sekwaną dominują na ogół niezbyt udane analogie do czasów drugiej wojny światowej lub też – jeszcze mniej trafione - odniesienia do przemysłu motoryzacyjnego. Tymczasem Char Leclerc jest bardzo interesującym pojazdem pancernym, który w momencie wejścia do służby w pewnych aspektach wyprzedzał zagraniczną konkurencję, ale w innych, w tym w kwestii pancerza, musiał ją dopiero dogonić. Ocenę pojazdu dodatkowo komplikuje fakt, że finalny kształt programu jest zaledwie ułamkiem tego czym w założeniach miał on być dla przemysłu francuskiego.
Na kształcie osłony Leclerca mocno zaważyły podstawy programu sięgające jeszcze 1978 roku i wspólnych niemiecko - francuskich prac projektowych, które usankcjonowano w lutym 1979 roku. Nowy czołg miał nosić nazwę „Napoleon”, choć Niemcy poprzestawali na oznaczeniu Panzerkampfwagen 90. Dla obu partnerów program był jednak czymś innym - Niemcy posiadali gotowego do produkcji Leoparda 2 i program Kpz 90 miał służyć znalezieniu następcy Leopardów 1, po wyprodukowaniu ponad 2000 Leopardów 2. Finał programu obliczony był na późne lata 90., stąd stosunkowo powolne prace oraz możliwość testowania awangardowych układów konstrukcyjnych. Francuzi patrzyli zaś na program przez pryzmat długofalowej budowy własnego potencjału przemysłowego i pilnego znalezienia następców przestarzałych AMX-30. Nowy pojazd był od razu postrzegany w szerokim, ponad 40-letnim horyzoncie czasowym. Dlatego zakładano jego duży potencjał modernizacyjny, ale rentowność projekt miał uzyskać dopiero po wyprodukowaniu ponad 1400 egzemplarzy. Finalnie niemiecko-francuskie prace zakończyły się rozejściem się partnerów jeszcze w 1982 roku. W ramach wspólnych prac testowano generalnie dwie koncepcje: bardziej klasyczne TC2 i TC3 oraz awangardowe (i wspólne z niemieckim Kpz 90) koncepcje wozów AS40, AS31, AS22 i AS12. Dwa z owych układów serii AS posiadały trzyosobową załogę umieszczoną z przodu pojazdu w odizolowanym przedziale, pośrodku zdalnie sterowaną wieżę bezzałogową z zapasem amunicji umieszczony pod nią oraz przedział napędowy z tyłu pojazdu. Dwa inne koncepty – wieżę niskoprofilową z zewnętrznie lawetowaną armatą. Po wspomnianym zarzuceniu wspólnych prac Francuzi skupili się nad bardziej klasycznymi rozwiązania w ramach prototypów TC2 i TC3. Pierwszy z nich posiadał wieżę załogową, ale o niższym profilu, z taśmowym automatem ładowania w niszy wieży. TC3 posiadał zaś na wskroś klasyczną wieżę – choć również z automatem umieszczonym w jej niszy. Jako bazę do dalszych prac wybrano wariant TC2. Okazał się bezpieczniejszy z punktu widzenia ryzyka programu i umożliwiał technologiczne dogonienie M1 Abrams i Leopard 2, ale kosztem braku stworzenia nowej jakości. Budowę prototypów zapoczątkowano w 1985 roku, próby rozpoczęły się w 1990 roku. W styczniu 1992 roku francuskie wojska lądowe odebrały pierwszy czołg Leclerc pochodzący z partii przedseryjnej.
Na kształcie osłony nowego francuskiego pojazdu pancernego mocno zaważyły trzy czynniki. Pierwszym była próba ograniczenia masy do 55 ton oraz rozmiarów samej konstrukcji. Stąd wynika wybór układu z trzyosobową załogą oraz relatywnie krótkiego kadłuba z sześcioma parami kół bieżnych. Drugim czynnikiem był tradycyjny, dla powojennej szkoły niemiecko-francuskiej konstruowania pojazdów pancernych, prymat siły ognia i mobilności pojazdu nad jego osłoną. Trzecią kwestią była od razu planowana głęboka modernizacja czołgu, która miała objąć montaż nowego uzbrojenia głównego większego kalibru, ale bez konieczności drastycznej przeróbki wieży. Pojazd taki testowano już w latach 90. (Leclerc Terminatour) wyposażony w 140 mm armatę i powiększony automat ładowania w niszy wieży. Z tego założenia wynikała większa niż potrzeba przestrzeń na maskę armaty oraz inne szczegóły konstrukcji. Finalnie, z planowanych 1400-1600 wozów, wyprodukowano zaledwie 794 seryjne egzemplarze w ramach trzech serii produkcyjnych:
- 132 wozy Serii 1 powstałe w latach 1992-1997 z wieżami o standardach wyposażenia od T1 do T5 i określane ogólnie jako wozy S1;
- 178 wozów Serii 2 powstałe w latach 1997-2003 z wieżami o standardach od T6 do T9. W ramach lekko zmodyfikowanej serii wyprodukowano pomiędzy 1994 i 2000 rokiem również 388 czołgów dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pojazdy z Serii 2 oznaczane są skrótowo jako S1OP lub S2.
- 96 wozów Serii 3 z lat 2004-2008 z wieżami o standardach T10 i T11 - czołgi te określa się jako SXXI.
Każda z powyższych trzech serii produkcyjnych posiadała różne jakościowo wkłady pancerza zasadniczego wieży oraz nieco inną jej geometrię. Przy czym zmiany w wozach SXXI są już bardzo poważne, na czele ze zdecydowanie większą grubością osłon oraz innym rozmieszczeniem różnych jej wariantów dla burt wieży.
Koncepcja osłony
Kadłub czołgu Leclerc jest o ponad metr krótszy w stosunku do innych konstrukcji zachodnich III generacji – jego długość to 6,88 metra. Możliwe to było dzięki zastosowaniu tylko sześciu par kół bieżnych, co francuski czołg zawdzięcza w dużej mierze kompaktowemu rozmiarowi napędu.
Front pojazdu mieści obszerną komorę na pancerz specjalny. Pomijając skośną płytę przednią - górną kadłuba jej wysokość sięga zaledwie 30% wysokości przodu kadłuba. Ławo można rozpoznać wysokość komory na pancerz specjalny ponieważ mieści się ona pomiędzy płytą przednią – górną a wyraźnie odcinającą się dolną płytą frontu kadłuba. Ta ostatnia stanowi sporą strefę osłabioną, jej pokonanie jest możliwe za pomocą dowolnego środka przeciwpancernego, wliczając w to stare RPG-7. Moduł pancerza chroniący front pojazdu jest podzielony na dwa: dla lewej i prawej połowy kadłuba. Ich grubość przy froncie kadłuba sięga 700 mm. Następnie oba moduły powtarzają geometrię przedniej górnej płyty kadłuba i pod skosem ku górze sięgają dla lewej strony kadłuba włazu kierowcy, dla prawej zaś aż wysokości ostatniego segmentu ciężkiego fartucha balistycznego.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 2/2018