ATR – 30 lat w przestworzach

 


Jakub Gołębiowski


 

 

 

ATR – 30 lat w przestworzach

 

 

Turbośmigłowe samoloty francusko-włoskiego konsorcjum stały się jednym z nieodłącznych elementów lotniczego krajobrazu. Niedawno, producent obchodził swoje trzydzieste urodziny, jest to dobra okazja aby bliżej przyjrzeć się jego historii i dotychczasowym osiągnięciom, a także przeanalizować plany na przyszłość.

 



Ubiegły rok był dla koncernu ATR bardzo pomyślny. Pierwszemu klientowi, liniom Royal Air Maroc został dostarczony samolot ATR 72-600. Producent ma również spory portfel zamówień i wciąż informuje o nowych kontraktach zawieranych z kolejnymi towarzystwami lotniczymi. Warto jednak cofnąć się o trzy dekady i zobaczyć jak Francuzi i Włosi przez lata wspólnie pracowali aby osiągnąć sukces.

Geneza
Wszystko zaczęło się nieco ponad trzydzieści lat temu. Firmy Aerospatiale (będąca później częścią konsorcjum EADS) oraz Aeritalia (poprzedniczka Alenia Aeronautica), zdecydowały się połączyć swoje programy budowy samolotu komunikacji regionalnej – odpowiednio AS35 oraz AIT230. 4 listopada 1981 roku została oficjalnie podpisana umowa o współpracy, jednocześnie podjęto decyzję o budowie samolotu ATR 42. Pierwszy statek powietrzny tego typu wzbił się w powietrze trzy lata później – w sierpniu 1984 roku, miesiąc później zaś uzyskał niezbędne certyfikaty. Pierwotnie samolot nazwano ATR 42-200. Kilka zbudowanych egzemplarzy było jednak wykorzystywane jedynie do testów. Konstrukcja, która weszła do produkcji seryjnej otrzymała oznaczenie ATR 42-300, i była wyposażona w dwa turbośmigłowe silniki Pratt & Whitney PW120. Ich moc pozwalała na osiągnięcie prędkości przelotowej 510 km/h. Pierwszym odbiorcą nowego samolotu było nieistniejące już dziś francuskie towarzystwo lotnicze Air Littoral, które obsługiwało połączenia regionalne we Francji. Samoloty ATR w wersji 42-300 były wytwarzane do 1996 roku. Niedługo później producent dostrzegł zapotrzebowanie na bardziej pojemną wersję samolotu, która mogłaby pomieścić na pokładzie większą liczbę podróżnych. Już w 1986 roku powstał statek powietrzny oznaczony jako ATR 72, będący przedłużoną wersją pierwszego samolotu skonstruowanego wspólnie przez Francuzów i Włochów. Jego dziewiczy lot odbył się 27 października 1988 roku, pod koniec września kolejnego roku zaś otrzymał francuski certyfikat. Pierwszą linią lotniczą, która zaczęła wykorzystywać samolot do obsługi połączeń był Finnair. W stosunku do wersji -42, kadłub został wydłużony o 4,5 m, rozpiętość skrzydeł zaś zwiększono o niecałe 3 m. Napędzany silnikami Pratt & Whitney PW124B, osiągał prędkość przelotową 526 km/h. Omawiana wersja samolotu była produkowana do 1998 r., kiedy samolot ATR 72-200 został zastąpiony przez nowocześniejszą wersję -500. Już w 1988 roku ATR dostarczył setny samolot, jego odbiorcą były linie lotnicze TransWorldexpress. Rozwój firmy spowodował, że w lipcu 1989 roku w Tuluzie powstało centrum treningowe, gdzie do dziś są szkolone załogi i personel pokładowy. Milowym krokiem w dziejach producenta było opracowanie nowej wersji mniejszego samolotu. Podczas salonu lotniczego w Le Bourget odbyła się oficjalna prezentacja ATR 42-500. Po raz pierwszy wzbił się on w powietrze 16 września 1994 roku. Rok później konstrukcja uzyskała niezbędne certyfikaty i nowe samoloty trafiły do towarzystw lotniczych Aeromar i Air Dolomiti. ATR 42-500 znacząco różnił się od poprzedniej wersji. Samolot został wyposażony w silniki PW127E i nowe, sześciołopatowe śmigła wykonane z kompozytów. Zmodyfikowana została również kabina pasażerska – nowe wnętrze otrzymało nazwę Elegance. Wprowadzone zmiany umożliwiły zwiększenie maksymalnej masy startowej i zasięgu samolotu, nowy ATR był w stanie przewieźć pasażerów na odległość 1800 km, w porównaniu z 1350 km, które mógł pokonać jego poprzednik. Modernizacji poddany został również większy członek rodziny ATR. W styczniu 1996 roku w swój pierwszy lot wzbił się ATR 72-500, półtora roku później taki statek powietrzny zasilił flotę linii American Eagle. Samolot został również wyposażony w kompozytowe śmigła, nieco zwiększona została maksymalna masa startowa. W przypadku nowej wersji ATR 72 parametry nie różniły się tak bardzo od poprzedniej jak to było w przypadku samolotu ATR 42.

Rok 2001 przyniósł przełom organizacyjny w firmie. 1 czerwca na bazie aktywów EADS i Alenia Aeronautica do życia zostało powołane konsorcjum ATR. Dwanaście miesięcy później, podczas salonu lotniczego w Farnborough producent zaprezentował samolot ATR-72 przystosowany do przewozu frachtu. Konstrukcja została wyposażona w duże drzwi ułatwiające załadunek towaru na pokład. W marcu 2003 roku samoloty ATR w wersji freighter trafiły do eksploatacji w towarzystwie lotniczym Northern Air Cargo. Towarowej wersji statku powietrznego warto poświęcić kilka zdań. Obecnie na świecie eksploatowanych jest blisko 90 francusko-włoskich samolotów typu freighter, najwięcej, bo aż 40 z nich lata w Europie. Jeżeli chodzi o podstawowe parametry, to ATR 42 ma pojemność 47, a większy ATR 72 – 64 metry sześcienne. Mogą one zabrać na pokład odpowiednio około 6,5 i około 8,5 t ładunków. Warto podkreślić, że niektóre niektóre towarzystwa lotnicze wykorzystują samoloty w wersji QC (Quick Change), umożliwiającej szybką zmianę samolotu pasażerskiego w wersję do transportu towarów. Dynamiczny rozwój rynku azjatyckiego, zmotywował konsorcjum do otwarcia jesienią 2003 roku biura w Pekinie. Producent postanowił również usprawnić obsługę klienta. W tym celu, rok później nawiązał współpracę z aerochain. com. Jest to wyspecjalizowany portal (wykorzystywany również przez Embraera) stworzony do obsługi przemysłu lotniczego i obronnego. Umożliwia on uczestnikom wymianę informacji, zakup usług, budowanie łańcuchów zaopatrzenia, a także negocjacje pomiędzy zaangażowanymi w projekt podmiotami. W 2005 roku został zaprezentowany pierwszy samolot ATR wyposażony w system rozrywki pokładowej z ekranami LCD. Półtora roku później indyjskie linie lotnicze Kinfisher stały się pierwszym na świecie użytkownikiem samolotu turbośmigłowego wyposażonego w system IFE i diodowe oświetlenie kabiny. Mniej więcej w tym samym czasie producent uruchomił centrum z częściami zamiennymi w Auckland.

Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 5/2012

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter