Bezzałogowy śmigłowiec ILX-27


Maciej Szopa


 

 

 

 

Bezzałogowy śmigłowiec ILX-27

 

 

 

Jednym z najciekawszych elementów tegorocznego MSPO był zaawansowany demonstrator technologii bezzałogowego śmigłowca ILX-27, powstającego siłami konsorcjum: Instytut Lotnictwa, Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1. To obecnie jedyny projekt w tej klasie masy startowej na kontynencie europejskim i stąd, a także z racji przewidywanej konkurencyjnej ceny, cieszy się dużym zainteresowaniem potencjalnych kooperantów i kontrahentów zagranicznych. Wysiłek polskich konstruktorów docenił także ewentualny polski użytkownik finalnej postaci bezzałogowego wiropłata – podczas kieleckiego salonu minister obrony narodowej przyznał twórcom ILX-27 swoje wyróżnienie.

 

 

Pomysł na stworzenie stosunkowo dużego śmigłowca bezzałogowego, który byłby w stanie przenosić około 200 kg (potem parametr ten zwiększono do 300 kg) ładunku użytecznego narodził się w 2009 roku. Głównym powodem zainteresowania taką maszyną był brak śmigłowców bezzałogowych w tej kategorii masy startowej (a więc ok. 1000 kg) w Unii Europejskiej – w przeciwieństwie do wiropłatów miniaturowych i lekkich, zdolnych do przenoszenia wyłącznie kamery lub co najwyżej głowicy optoelektronicznej, czy ciężkich, powstałych na bazie lekkich śmigłowców załogowych, niejako „na siłę” przystosowywanych do operacji bez pilota na pokładzie. Pojawiła się zatem nisza, którą polscy konstruktorzy postanowili wykorzystać.

Ich celem było stworzenie maszyny zdolnej do realizacji nie tylko zadań rozpoznania powietrznego, monitoringu obszarów klęsk żywiołowych, dozorowania placów budów, obszarów leśnych, węzłów komunikacyjnych itp., ale także – dzięki możliwości przenoszenia relatywnie dużego ładunku użytecznego – stworzenia środka ewakuacji medycznej pola walki, transportu zaopatrzenia, a także maszyny bojowej, zdolnej do przenoszenia różnorodnego uzbrojenia.

Demonstratory technologii (prototypy) śmigłowca bezzałogowego ILX-27 (IL od Instytut Lotnictwa, z X oznaczającym bezzałogowiec) powstały w ciągu trzech lat od decyzji o zapoczątkowaniu ich budowy i uzyskania na ten cel odpowiednich środków, co nastąpiło jesienią 2009 r.

W pierwszym etapie prac nad projektem przystąpiono do organizacji odpowiedniego zespołu – m.in. konstruktorów, aerodynamików, specjalistów od symulacji i mechaniki lotu śmigłowców. Większość zespołu stanowili pracownicy Instytutu Lotnictwa, inni zostali specjalnie zatrudnieni do realizacji tych prac. Na czele zespołu konstruktorskiego stanął Paweł Guła. Już nieco ponad rok później, w 2011 r., rozpoczęły się próby naziemne i pierwsze badania w locie – na razie na uwięzi.

Twórcy bezzałogowca podkreślają, imponujące tempo realizacji prac, tym bardziej że dla ILX-27 opracowano od podstaw wiele kluczowych zespołów, m.in.: głowicę wirnika nośnego i jego łopaty, tarczę sterującą, przekładnię główną, wirnik ogonowy, elementy układu sterowania, wreszcie strukturę nośną (modułu przedniego i belki ogonowej) i podwozie. Warto podkreślić innowacyjność wielu rozwiązań, np. lekkich łopat wirnika głównego wykonanych z kompozytu węglowego. Powstały one bez zakupu licencji, czy innego udziału firm z zewnątrz. Opracowane od podstaw równają się – zdaniem twórców – z najlepszymi wyrobami tego typu na świecie. W Instytucie Lotnictwa przy współpracy z WZL-1 udało się wypracować technologię gwarantującą pełną powtarzalność ich wykonania, oznacza to, że każda łopata charakteryzuje się takimi samymi własnościami. Metoda ich wytwarzania jest szybka, bezautoklawowa i niedroga – co doskonale wpisuje się w koncepcję ILX-27 – maszyna ta ma być bowiem wyraźnie tańsza od śmigłowców załogowych, nawet tych lekkich. Śmigłowiec zaprojektowany został przy użyciu nowoczesnego oprogramowania graficznego 3D (CATIA v5) i systemów obliczeniowych (ANSYS i PATRAN-NASTRAN).

 

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2013

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter