Blaski i cienie rozwoju indywidualnej broni strzeleckiej

Marek Dąbrowski
Podstawową broń piechoty, wojsk specjalnych czy także różnych formacji pomocniczych i ochrony stanowią karabinki automatyczne. Chociaż obecnie nie decydują bezpośrednio o wyniku konfliktu zbrojnego czy nawet pojedynczej bitwy, armie dysponują bardziej rozbudowanymi systemami ognia, są jednak głęboko zakorzenionym w społeczeństwie symbolem militaryzmu, na którym z reguły każdy się dobrze zna i może o nim wiele powiedzieć. Stąd może tyle różnych opinii i wniosków na temat indywidualnej broni strzeleckiej. Zakupy broni strzeleckiej nie są najbardziej kosztowne, wzbudzają jednak duże emocje. Jak rzeczywiście wygląda ta współczesna broń lekka i w jakim kierunku idą jej najnowsze rozwiązania przedstawia poniższy artykuł.
Odmian wczesnych karabinów zasilanych różnymi wzorami amunicji powstało bardzo dużo i wszystkie te modele cechowały się specyficznymi rozwiązaniami, wpływającymi na ich podatność eksploatacyjną, możliwości bojowe lub osiągi balistyczne stosowanej do nich amunicji. Często właśnie broń projektowano do amunicji lub odwrotnie, amunicję do broni. Jednak ówczesna specyfika prowadzenia walki powodowała, że w konstrukcjach tych ważna była celność i efektywny zasięg ognia a nie wymiary, masa broni czy amunicji do niej zabieranej. Broń indywidualna stanowiła ważny czynnik rozstrzygania starcia na polu bitwy
Z czasem tendencja ta uległa zmianie. W XX wieku doszło do zmniejszenia odległości prowadzonego ognia w walce przez piechotę, pojawiła się wzmocniona potrzeba (zawsze deficytowa) zwiększenia szybkostrzelności oraz ilości dostępnej w krótkim czasie amunicji, czy zmniejszenia masy broni, konieczne stało się wprowadzenie nowych wzorów eliminujących wady dotychczas używanych karabinów. Pewną poprawą sytuacji było wprowadzenie do eksploatacji karabinków samopowtarzalnych (jak np. amerykańskiego M1/M2), będących niejako ogniwem pośrednim pomiędzy klasycznymi karabinami i pistoletami maszynowymi (równie dynamicznie rozwijanymi), przy czym już zasilanych wówczas jeszcze nową tzw. słabszą amunicją (w Polsce określaną jako pośrednią). Przypomnijmy, że nabój słabszy (czyli pośredni) w zasadzie mieści się w pewnych umownych granicach związanych z jego właściwościami energetycznymi to jest od 1200J do 2300J, ale od tej reguły można też wyodrębnić wiele wyjątków. W tym czasie powstawały także karabinki samopowtarzalne na nabój karabinowy, czego przykładem są sowieckie SWT-40 i SKS-41. Nie było to jednak rozwiązanie w pełni satysfakcjonujące żołnierzy, przy tym nadal miało pewne ograniczenia, wprost wywodzące się z rozwiązań klasycznych karabinów. Nowe wyzwania pola walki powodują, że stosunkowo wcześnie powstawały pierwsze karabinki automatyczne, bo już na początku XX wieku (np. Winchester 1905 na amunicję .32WSL, z której z czasem w trakcie rozwoju powstała .30 Carabine, przeznaczona właśnie do M1 lub amunicja 7,92 mm x 33 Kurz Patrone o mniejszej i krótszej łusce niż dotychczasowy nabój karabinowy).
Uzasadnieniem wprowadzenia nowych naboi, w zamian za klasyczne karabinowe, było przede wszystkim uzyskanie odpowiednio pracującej automatyki broni, pozwalającej strzelającemu na kontrolowanie ognia ciągłego oraz skutecznego na dystansie 300÷400 metrów, przy tym o akceptowalnych wymiarach i masie (w tym masie samego karabinka).
W naszym kraju często przytaczanym przykładem wczesnej broni automatycznej jest Automat Fiodorowa zasilany japońską amunicją 6,5 mm x 50 SR o normach energetycznych bliskich dzisiejszej słabszej amunicji. Zresztą w samym ZSSR rozważano później powstanie pewnej kombinacji karabinu samopowtarzalnego i karabinka na nabój pistoletowy, jako rozwiązania mającego sprostać nowym wymaganiom. Natomiast już pierwsze wzory nowej amunicji pośredniej w tym kraju (z wielu badanych rozwiązań) miały łuskę o długości 41 mm, z czasem przeszły ewolucję do znanych już nam dobrze 39 mm. Ale to w Niemczech opracowano i wdrożono do eksploatacji MKb.42/StG 44 i możliwe jest, że to dało ostateczny impuls/przyspieszenie do skonstruowania podobnych konstrukcji w innych krajach. StG 44 zasilany był nabojem 7,92 mmx 33, co zapewniało na teoretycznie skuteczne rażenie celów na odległościach do 600 metrów.
Wysoka niezawodność, duże prawdopodobieństwo trafienia celu, podatność eksploatacyjna i uniwersalność zastosowania stanowią obecnie najważniejsze wymagania stawiane wobec broni strzeleckiej, w tym przed karabinkami. Wymaga to również dużej staranności wykonania poszczególnych elementów składowych broni oraz ich dokładnego zmontowania. Istotna jest tu także amunicja o odpowiednich charakterystykach balistycznych czy możliwość zamontowania specjalnego oprzyrządowania i akcesoriów ułatwiających proces prowadzenia ognia z takiej broni.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 2/2018