BREN S1 vs Grot S16 FB-M1

BREN S1 vs Grot S16 FB-M1

Michał Sitarski

Kontynuujemy nasz cykl, w którym porównujemy karabinek Grot S16 FB-M1 do innych, podobnych konstrukcji, ale tym razem nie będziemy zastanawiać się, ile czego jest w Grocie, bo w tym przypadku nie ma mowy o tym, by padł nawet cień podejrzeń, że MSBS/Grot był wzorowany na karabinku CZ BREN S1.

W poprzednich dwóch artykułach sprawdzaliśmy, ile podobieństw i ewentualnego „wzorowania się” występuje pomiędzy Grotem a karabinkami SCAR i ACR. Wynikało to z faktu, że dość często słyszy (lub czyta) się opinie o tym, że polska broń była na czymś wzorowana albo jest kopią tego czy tamtego. Jak jest, to już chyba wyjaśniłem we wspomnianych artykułach.

Tym razem na warsztat trafia czeski karabinek CZ BREN S1, czyli cywilny odpowiednik CZ BREN 805, ale nie dlatego, że zachodzi podejrzenie o skopiowanie czegoś w którejś z tych broni. Przyczyną jest chęć porównania cywilnej wersji karabinka wojskowego, która jest dostępna na rynku i jest mniej więcej rówieśnikiem MSBS/Grot. Przy okazji warto wspomnieć, że BREN kosztuje u nas o ponad 1000 złotych więcej, niż Grot – sprawdzimy, czy ta różnica w cenie wynika z wyższości czeskiej broni nad polską, przynajmniej pod względem konstrukcyjnym.

W nasze ręce trafił karabinek BREN S1 w wersji samopowtarzalnej przeznaczonej na rynek cywilny lekko zmodyfikowany przez właściciela. Modyfikacja polegała na wymianie kolby – standardowo na rynek europejski S1 dostarczany jest z prostą, składaną w bok kolbą z tworzywa sztucznego, pozbawioną możliwości regulacji. Piotrek wymienił kolbę na wariant, który stanowi fabryczne wyposażenie karabinków sprzedawanych w USA – to również kolba fabryczna, ale regulowana i wyposażona w również regulowaną bakę. Poza tą zmianą i dołożonym wyposażeniem dodatkowym karabinek jest standardowym BREN S1, podobnie jak mój Grot.

Zasada działania BREN S1 i Grot S16 FB-M1 oraz sposób uruchamiania mechaniki broni jest taka sama: karabinki działają na zasadzie odprowadzenia gazów prochowych przez boczny otwór w ścianie lufy działających na układ gazowy z tłokiem o krótkim skoku. Ryglowanie obu karabinków następuje przez obrót zamka wieloryglowego. Zarówno BREN S1, jak i Grot S16 FB-M1 w założeniu są karabinkami modułowymi. Tyle podobieństw, przejdźmy zatem do różnic, których jest naprawdę dużo.

BREN S1 podobnie jak Grot S16 ma lufę o długości 16” (dostępne są także lufy 11” i 14”) zakończoną tłumikiem płomienia. W przeciwieństwie do polskiego karabinka jest to dokładnie takie samo urządzenie jak w wersji wojskowej, a co więcej – w czeskiej broni pozostawiono także mocowanie bagnetu. Swoją drogą, to wyszedł z tego fajny żart – tak, jest mocowanie do bagnetu na węźle gazowym, ale... bagnet daje się poprawnie zamocować tylko na karabinku z lufą 14”. W przypadku lufy 16-calowej, jak w egzemplarzu ze zdjęć, da się go wpiąć w mocowanie, ale kółko na jelcu nie zablokuje się na urządzeniu wylotowym, tylko przejdzie przez nie i będzie dyndać na lufie pomiędzy nim a węzłem gazowym. Czyli bagnet założyć można, ale nie do końca.

Broń z Czech ma układ gazowy pozbawiony regulatora gazowego – element będący jego odpowiednikiem ma tylko dwa położenia: do strzelania i do rozkładania, podczas gdy w polskim karabinku jest jeszcze położenie do strzelania przy mocno zabrudzonej broni. Układ gazowy BREN-a ma zabezpieczenie przed przestawieniem w pozycję do rozkładania w postaci kołka oporowego ze sprężyną, który trzeba wcisnąć, by móc go obrócić. Po jego wyjęciu uzyskuje się dostęp do tłoka połączonego z tłoczyskiem i – co ciekawe – także z tuleją oporową (zakołkowaną), tuleją prowadzącą (ruchomą, ale bez możliwości zdjęcia) oraz sprężyną znajdującą się pomiędzy nimi. Układ gazowy Grota wydaje się jednak prostszy, choć wyjęcie tłoka z komory gazowej jest znacznie trudniejsze, zwłaszcza w przypadku zabrudzonej broni.

Lufy obu karabinków dają się łatwo demontować, choć tu Grot bije na głowę konstrukcję z Czech. W polskim karabinku do wyjęcia lufy wystarczy zdjąć łoże i odkręcić jedną śrubę, w przypadku czeskiego łoża nie trzeba zdejmować (bo go nie ma), a lufa mocowana jest sześcioma śrubami (cztery przy obsadzie lufy i dwie przy węźle gazowym). Co więcej, do właściwego dokręcenia śrub mocujących konieczny jest klucz dynamometryczny, który pozwoli na dokręcenie z momentem 8 N/m. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, któremu z tych dwóch karabinków bliżej jest do SCAR, to przypomnę, że system wymiany lufy w broni z FN jest praktycznie identyczny, jak w karabinku z CZ. Śruby mocujące lufę BREN-a mocują do komory zamkowej także boczne listwy – w wersji podstawowej są one gładkie, ale istnieje możliwość zastąpienia ich listwami będącymi jednocześnie szynami Picatinny lub też na wersję z gniazdami KeyMod.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 7-8/2019

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter