Browning M1917 - najdoskonalszy cekaem w historii

Michał Mackiewicz
Wynaleziony przez Amerykanina Hirama Stevensa Maxima na początku lat 80. XIX wieku karabin maszynowy nie od razu zyskał serca wojskowych i upłynęło dużo czasu, zanim przyjęto go do uzbrojenia jakiejkolwiek armii. Jedną z przyczyn daleko posuniętego sceptycyzmu wobec broni, w której cały cykl prowadzenia ognia został całkowicie zautomatyzowany, była skomplikowana budowa i bardzo duża liczba części wymagających czasochłonnej i precyzyjnej obróbki w procesie produkcyjnym. Maxim w ciągu kolejnych lat znacznie udoskonalił swoje pionierskie dzieło, dzięki czemu jego chłodzony wodą cekaem zdał celująco arcytrudny sprawdzian frontowy na polach Wielkiej Wojny. Jednak wielu rusznikarzy, podążając przetartą przez Amerykanina ścieżką, postanowiło jeszcze bardziej uprościć konstrukcję karabinu maszynowego.
Sukces odnieśli nieliczni; był wśród nich rodak Maxima – rusznikarski geniusz John Moses Browning. Jego karabin bazował oczywiście na rozwiązaniach zastosowanych przez wielkiego poprzednika i zachował tę samą zasadę działania – krótki odrzut lufy: pchnięta do tyłu siłą odrzutu lufa, sprzęgnięta z zamkiem za pomocą suwadła, wymusza ruch całego mechanizmu osadzonego w komorze zamkowej; Browning pozostawił także wodne chłodzenie i zasilanie z parcianej taśmy nabojowej. Na tym podobieństwa się jednak kończą, bowiem „życie wewnętrzne” Browninga M1917 było zupełnie inne. Niniejszy artykuł poświęcony jest amerykańskiej, lądowej wersji chłodzonego wodą karabinu Browninga, dostosowanej do amunicji karabinowej.
Pełna wersja artykułu w magazynie Poligon 4/2016