Całe mnóstwo parabelek

Całe mnóstwo parabelek

Leszek Erenfeicht

 

 

Pistolet Parabellum to klasyk-samograj i na naszych łamach gościł już tyle razy, że chyba tylko M1911 go przebija. Ale jak w piśmie o klasycznej motoryzacji nigdy dość zdjęć Jaguara E-Type, tak i u nas nigdy dość pięknych – oraz ciekawych – parabelek.

Okazją do pokazania tej garści pięknych zdjęć pistoletów jest nadchodząca wiosenna 72. aukcja specjalizującej się w militariach monachijskiej firmy licytacyjnej Hermann Historica. Tym razem 18 kwietnia pod młotek idzie jedna z najsłynniejszych europejskich kolekcji pistoletów Parabellum, należąca do Holendra Joopa van de Kanta, autora przełomowej dla badań nad późnymi modelami analitycznej pracy The Mauser Parabellum 1930-1946, Analysis of a Million Luger Pistols, wydanej w roku 2010. Większość tej kolekcji to część owego miliona – P.08 z fabryki Mausera w Oberndorfie, która wprawdzie zaczęła produkcję najpóźniej, ale też wytworzyła najwięcej egzemplarzy. Ale oczywiście nie mogło w kolekcji zabraknąć i innych pistoletów oraz rzadko widywanych akcesoriów, które warto pokazać – bo nie wiadomo czy, i kiedy, będzie następna okazja.

Nie ma sensu przypominać burzliwej historii tego pistoletu, kłopotów Loewego z Borchardtem, interwencji Lugera, przełomowego konkursu szwajcarskiego, przepychanek z cesarską armią, kariery wojskowej w siłach zbrojnych kajzera, weimarskich, hitlerowskich – a potem francuskich w Indochinach i enerdowskiej milicji. Całkiem niedawno, w październiku zeszłego roku mieliśmy P.08 w Zbrojowni, a w lecie 2011 roku publikowaliśmy wielką monografię tej broni. Zostawiamy więc już Państwa sam na sam z pięknymi (i nie tylko) parabelkami z kolekcji Joopa van de Kanta.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 3/2016

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter