Cesarska armia niemiecka i motoryzacja podczas Wielkiej Wojny

Krzysztof Fudalej
I wojna światowa w powszechnej świadomości kojarzy się przede wszystkim z liniami okopów, zasieków z drutu kolczastego, nawałami artyleryjskimi oraz atakującą piechotą koszoną ogniem karabinów maszynowych. Gdy myśli się o broni i wyposażeniu użytym masowo po raz pierwszy w jej trakcie, to do głowy przychodzą czołgi, samoloty, gazy bojowe oraz okręty podwodne. Zapomina się natomiast o samochodach, których znaczenie w rzeczywistości było, przynajmniej na froncie zachodnim, równie doniosłe.
W momencie wybuchu I wojny światowej samochody odgrywały w armii niemieckiej marginalną rolę. Poza odpowiednimi punktami w regulaminie służby polowej(Felddienstordnung), obowiązywały trzy instrukcje, opublikowane w latach 1912–1913, dotyczące odpowiednio: mobilizacji (Bestimmungen für die Aushebung von Kraftfahrzeugen vom 1. Februar 1912, Berlin 1912) i użytkowania samochodów (Der Personalkraftwagen der Heeresverwaltung vom 18. Mai 1912, Berlin 1912) oraz działań oddziałów samochodowych w polu (Kraftfahrtruppen im Felde vom 27 März 1913, Berlin 1913). W tym czasie w Niemczech było w sumie tylko ok. 93 tys. pojazdów silnikowych, w tym 9639 zarejestrowanych samochodów ciężarowych, z których jednak większość nie odpowiadała wymaganiom wojska. W 1914 roku zmobilizowano 4820 pojazdów, w tym 1700 samochodów ciężarowych. Oddziały samochodowe w polu i w kraju liczyły łącznie ponad 200 oficerów oraz prawie 12 tys. podoficerów i szeregowców.
Początkowo nie utworzono instytucji centralnej odpowiedzialnej za zagadnienia motoryzacyjne. Istniejący od 1911 roku Inspektorat Transportu Wojskowego, Lotniczego i Samochodowego(Inspektion des Militär-, Luft- und Kraftfahrwesen) odpowiadał jedynie za obszar krajowy. Oddziały samochodowe na froncie były nadzorowane przez armijnych dowódców oddziałów samochodowych, a o przesunięciach jednostek między nimi decydował Generalny Kwatermistrz, wydający też ogólne regulacje i zarządzenia. Źródłem wielu trudności była różnorodność wykorzystywanych pojazdów. W 1914 roku armia polowa używała samochody osobowe i ciężarowe pochodzące z – odpowiednio – aż 31 i 32 różnych fabryk, przy czym liczba poszczególnych ich typów była jeszcze większa. Po wybuchu wojny Inspektorat Transportu Wojskowego, Lotniczego i Samochodowegomusiał zająć się m.in. ujednoliceniem wymiarów opon, których liczba rozmiarów zmalała z czasem z ok. 150 do 14, dostosowanych do różnych mocy silnika i masy pojazdu.
W momencie wybuchu wojny każda z niemieckich armii dysponowała bardzo skromną liczbą oddziałów samochodowych: etapowym parkiem samochodowym (Etappen-Kraftwagenpark) oraz paroma etapowymi kolumnami samochodowymi (Etappen-Kraftwagen-Kolonne). Nadzór nad nimi sprawował dowódca oddziałów samochodowych (Kommandeur der Kraftfahrtruppen), znajdujący się w sztabie armii.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 1/2021