Chieftain - czołg podstawowy British Army

Michał Nita
Jeszcze w trakcie II wojny światowej w Wielkiej Brytanii rozpoczęto prace nad, jak się okazało w przyszłości, bardzo popularnym i służącym w wielu armiach świata czołgiem A41, powszechnie znanym jako Centurion. Po nim pojawił się jeszcze Conqueror, użytkowany w British Army w latach 50. i 60. XX wieku. Już we wczesnych latach 50., trwały pierwsze analizy nad zleceniem opracowania nowoczesnego czołgu kolejnej generacji, następcy przede wszystkim Centuriona. Tak rozpoczęła się historia czołgu Chieftain, podstawowego oręża brytyjskich wojsk pancernych przez blisko 30 lat.
Powojenne poszukiwania
W latach 50. i 60. XX wieku Centurion był podstawowym czołgiem armii brytyjskiej. Zbudowano go w klasycznym układzie konstrukcyjnym, a jego załogę tworzyli: kierowca, ładowniczy, działonowy i dowódca. Początkowo jego uzbrojeniem miała być armata jedynie kal. 76,2 mm, później zapadła decyzja o zmianie jej na działo kal. 83,4 mm, a w końcu kal. 105 mm. Słabym punktem Centuriona był 12-cylindrowy silnik benzynowy Mk IVB o mocy 480 kW (652 KM). Prędkość maksymalna czołgu wynosiła tylko 35 km/h, a w terenie ponad 25 km/h. Do 1962 roku wyprodukowano przynajmniej 4425 egzemplarzy Centurionów, na przestrzeni lat powstało aż 13 wersji wozu. Masa bojowa ostatniej z nich wynosiła 51,8 tony. Ich służba była długotrwała. Centuriony AVRE, z krótkolufowymi działami L9DG kalibru 165 mm, brały jeszcze udział w wojnie w z Irakiem w 1991 roku!
Innym wspomnianym powyżej czołgiem był zbudowany także w układzie klasycznym FV 214 Conqueror o masie aż 65 ton. Wóz ten skonstruowano jako przeciwwagę wobec sowieckich czołgów IS-3/IS-4 czy T-10. Tak jak w Centurionie, załogę FV 214 tworzyło czterech żołnierzy. Czołg uzbrojono w armatę kalibru 120 mm. Z kolei jego napęd stanowił 12-cylindrowy silnik benzynowy RRM M120 o mocy 604 kW (820 KM), zapewniając prędkość maksymalną 35 km/h, a w terenie 25 km/h. Od połowy lat 50. wóz ten miał stacjonować w jednostkach tzw. Brytyjskiej Armii Renu w Niemczech. Conqueror nie zdobył sobie jednak uznania, ostatecznie wyprodukowano ich jedynie 185 egzemplarzy. W związku z planami modernizowania Centurionów i przyjmowania do służby Chieftainów, w 1966 roku zapadła decyzja o wycofaniu z użytkowania czołgów Conqueror.
Jak już wspomniano, w I połowie lat 50. XX wieku uznano, że konieczne jest rozpoczęcie prac nad następcą Centuriona. Zakładano, że opracowywanie nowego czołgu zakończy się do 1964 roku. Po analizach rozpoczęto prace projektowe, ale żadna z propozycji nie została zaakceptowana przez specjalistów i nakazano rozpoczęcie ich od nowa. Po ukończeniu projektu zdecydowano, że dwa prototypy opracuje firma Leyland Motors, a ich przygotowywanie zakończyło się w 1956 roku. Uznano wówczas, że to na nich będzie wzorowany przyszły brytyjski czołg podstawowy, rozpoczynając tym samym historię Chieftaina.
Na początku zakładano, że masa nowego czołgu nie będzie przekraczać 45 ton. Później okazało się, m.in. ze względu na chęć zapewnienia załodze lepszej ochrony i przewidywaną siłę odrzutu działa, że będzie musiała ona wynieść ponad 50 ton. Na wzrost masy wpłynęły także kwestie dotyczące konstrukcji bloku napędowego. W 1962 roku, czyli już po oficjalnym rozpoczęciu prac nad czołgiem, przewidywano, że wyniesie ona około 53 ton, choć ostatecznie masa osiągnęła 55 ton. Trudno było to akceptować, mając świadomość, że przy takim jej przyroście spadnie mobilność czołgu. W II połowie lat 50. przewidywano, że kąt pochylenia przodu kadłuba i wieży może wynosić 60°, następnie zaproponowano 45°. Grubość pancerza i jego kąt pochylenia decydować miały o poziomie osłony wozu. Według początkowych założeń myślano o zapewnieniu załodze właściwej ochrony przed pociskami wystrzeliwanymi ze 100 mm armat czołgów T-54 i T-55, choć zakładano wzmocnienie osłony, przewidując pojawienie się armat czołgowych o większym kalibrze i nowych pocisków przeciwpancernych. Większość specjalistów była zgodna, że odporność pancerza względem ruchliwości czołgu powinna być traktowana priorytetowo. Prace nad wieżami dla czołgu rozpoczęto w II połowie lat 50., rozpoczęcie ich testów planowano na 1959 rok. W czasie ich trwania planowano przeprowadzić ostrzeliwanie ich pociskami przeciwpancernymi z odległości ponad 1 km.
Początkowo brano pod uwagę armaty o różnych kalibrach, pojawiły się propozycje uzbrojenia o kalibrze 105 mm, ale sugerowano nawet i 130 mm. W pierwszym przypadku obawiano się, że armata o takim kalibrze szybko stanie się zbyt słaba, z kolei kaliber 130 mm wiązał się ze znacznym utrudnieniem pracy ładowniczego, obniżeniem szybkostrzelności oraz koniecznością zaakceptowania mniejszej jednostki ognia. Ostatecznie zdecydowano, m.in. kierując się uzbrojeniem czołgu Conqueror, że zastosowane będzie działo kal. 120 mm, z lufą monoblokową, z bruzdami prawoskrętnymi. Prace nad 120 mm armatą L11 rozpoczęto jeszcze w latach 50. Początkowo myślano nawet nad zastosowaniem układu ładowania, choć później zrezygnowano z tego zamiaru, pozostawiając ładowanie amunicji ładowniczemu.
Na początkowym etapie analiz zakładano stosowanie nabojów scalonych. Finalnie jednak uznano, m.in. ze względu na ułatwienie pracy ładowniczemu, że będą używane naboje rozdzielnego ładowania. Pierwsze prace nad ładunkami miotającymi podjęto już w latach 50. Ze względu na zamiar ich przechowywania w pojemnikach z tworzywa sztucznego, zaplanowano opracowanie właściwej konstrukcji zamka armaty. Musiał on być odpowiednio szczelny, aby w czasie strzału uniemożliwiać przedostawanie się gazów do przedziału bojowego. Różne opinie panowały także na temat liczby nabojów poszczególnych typów, wchodzących w skład przewożonej jednostki ognia. Początkowo przewidywano opracowanie pocisków odłamkowo-burzących, choć ostatecznie zrezygnowano z tego zamiaru. Według wymagań z lat 50. wystrzeliwane z armaty pociski przeciwpancerne miały mieć możliwość zwalczania czołgów przeciwnika na odległościach ponad 1800 m, i przebijać płyty grubości 120 mm RHA położone pod kątem 60°.
Podczas prac nad Chieftainem myślano początkowo nad zamontowaniem w nim strzelających ogniem ciągłym amerykańskich karabinów M73 kal. 7,62 mm. Ciekawostką była propozycja z 1961 roku uzbrojenia czołgu także w armatę kal. 20 mm. Pomysł, mimo że miał zwolenników, został odrzucony.
Czołg miał być zdolny do działań o każdej porze doby. Dla umożliwienia dokładnego mierzenia odległości na stanowisku działonowego znajdować się miał dalmierz optyczny. Początkowo dowódca miał mieć jedynie możliwość wskazywania wykrytych celów działonowemu. Zamierzano jednak stworzyć mu także możliwość strzelania z działa. W II połowie lat 50. proponowano, aby zakres kąta podniesienia lufy działa wynosił od –7 do +15°, podjęto jednak decyzję o jego zwiększeniu.
Historia powstania Chieftaina
W kwietniu 1957 roku, czyli jeszcze przed opracowaniem i zatwierdzeniem wymagań, zawarto kontrakt, znany pod oznaczeniem 406/FV/17514. Umowa w kolejnych latach przewidywała przygotowanie ośmiu pojazdów doświadczalnych, określanych niekiedy mianem prototypów. Sześć spośród nich, noszących wspólne oznaczenie FV4201, miało być wykonanych przez zakłady Leyland w Lancashire. Miały one wziąć udział w pracach badawczo-rozwojowych. Pozostałe dwa wozy, oznaczone FV4202, miały z kolei posłużyć do przeprowadzenia pierwszych testów. Źródła nie są zgodne odnośnie informacji kto miał je przygotować, część wskazuje na zakłady z Leeds, inne na zakłady z Elswick. Po przeprowadzonych analizach, we wrześniu 1958 roku dla przyszłego czołgu opracowano szczegółowe wymagania taktyczno-techniczne:
- załoga w składzie 4 żołnierzy;
- masa czołgu do 50 ton;
- średnica łożyska wieży miała wynosić 2,15 m;
- uzbrojeniem głównym miała być armata bruzdowana kal. 120 mm, a jej lufa miała być dłuższa od luf popularnej wówczas armaty L7 o długości 1253 mm;
- energia pocisku przeciwpancernego APDS wystrzeliwanego z armaty miała wynosić 9,5MJ;
- donośność skutecznego zwalczania celów wynosząca ponad 2,5 km;
- jednostka ognia armatniego 50 pocisków (pojawia się także informacja o 60);
- do określania odległości czołg miał posiadać karabin maszynowy (podobnie jak w Centurionie);
- armata miała być stabilizowana w dwóch płaszczyznach, a dla zwiększenia bezpieczeństwa załogi napędy naprowadzające miały być elektryczne;
- wieża czołgu miała być wyposażona w nocne urządzenia obserwacyjno-celownicze i duży reflektor;
- w produkcji czołgu zamierzano zastosować technologie odlewania;
- czołg miał być wyposażony w układ ochrony ABC;
- przy 2400 obr./min moc silnika wysokoprężnego miała wynosić 515 kW (700 KM), a zajmowana przez niego w czołgu objętość miała wynosić maksymalnie 1,50 m³;
- długość bloku złożonego z silnika i układu napędowego miała być taka, aby długość kadłuba nie była większa niż wymagane 6,71 m;
- swoją ruchliwością i zasięgiem nowy czołg miał przewyższać Centuriona, którego zasięg dochodził jedynie do 190 km;
- maksymalna prędkość czołgu miała dochodzić do 50 km/h.
Makietę wozu FV4201 pokazano w 1959 roku. Zakomunikowano wówczas, że w drugiej połowie tego roku pojawi się pierwszy prototyp. Zorganizowana oficjalnie pierwsza prezentacja przyszłego czołgu odbyła się w 1961 roku. Od kwietnia tego roku oficjalnie używano już nazwy Chieftain. Na przodzie tego czołgu założono osłonę, mającą ukryć właściwe ukształtowanie powierzchni czołowej kadłuba. Wówczas oficjalnie podano do informacji, że od lipca 1961 roku do kwietnia kolejnego roku planowane jest przygotowanie sześciu prototypów oznaczonych od P1 do P6. Na maj 1963 roku specjaliści zaplanowali analizy dotychczas przeprowadzonych prac i ich oceny, a także opracowanie kolejnych planów przygotowywania Chieftaina. Już w październiku tego roku resort obrony ogłosił, że po oficjalnym przyjęciu czołgu do służby zostanie złożone zamówienie na 570 maszyn.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 1/2021