Ciężkie samochody pancerne Sd.Kfz. 231, 232 i 263 (6-Rad)

Mariusz Skotnicki
Niemieckie jednostki pancerne już od pierwszych lat II wojny światowej dysponowały nowoczesnymi wozami bojowymi, które często górowały nad analogicznymi konstrukcjami innych państw. Wśród pojazdów rozpoznawczych bardzo dobre walory taktyczno-techniczne miały ciężkie, ośmiokołowe samochody pancerne, budowane na podwoziu typu GS. Jednak burzliwy rozwój organizacyjny Panzerwaffe w końcu lat 30. XX w. był zdecydowanie szybszy, niż powoli wzrastająca produkcja nowych typów pojazdów pancernych. Dlatego w działaniach bojowych, zarówno w Polsce we wrześniu 1939 r., w Europie Zachodniej w maju – czerwcu 1940 r., jak i na froncie wschodnim w drugiej połowie 1941 r., wzięły udział także wozy przestarzałe już konstrukcyjnie. W niektórych dywizjach pancernych znajdowały się nadal sześciokołowe samochody pancerne Sd.Kfz. 231, 232 i 263, które powstały na przełomie lat 20. i 30. na bazie zwykłych, komercyjnych podwozi 1,5-tonowych samochodów ciężarowych. Nie mając napędu na wszystkie koła, miały one ograniczone możliwości jazdy w terenie. Sześciokołowce wyprodukowano jako sprzęt przejściowy, przydatny do szkolenia, jednak po wybuchu wojny, wobec braku wystarczającej ilości nowoczesnych samochodów pancernych, i one wzięły udział w pierwszych kampaniach Wehrmachtu.
Zawarty 28 czerwca 1919 r. traktat pokojowy pomiędzy aliantami a pokonanymi Niemcami sprecyzował nie tylko maksymalną liczebność niemieckiej armii, ale także ilość i rodzaj uzbrojenia i sprzętu, którym mogła ona dysponować. Niemieckie siły zbrojne zostały m.in. pozbawione prawa posiadania pojazdów pancernych. Wszystkie niemieckie czołgi i samochody pancerne miały zostać przekazane aliantom lub zezłomowane. 23 lipca 1920 r. podpisano jednak w Boulogne dodatkowy, uzupełniający protokół, zgodnie z którym 100-tysięczna Reichswehra mogła dysponować 105 opancerzonymi samochodami, pozbawionymi stałego uzbrojenia i przeznaczonymi do przewożenia żołnierzy.
Opancerzone pojazdy dla Reichswehry nosiły oficjalne oznaczenie Gepanzerter Kraftwagen (Sd.Kfz. 3). Były to ciężkie samochody pancerne o masie 12 t. Produkowano je w latach 1921–22 w zakładach w Stuttgarcie, należących do firmy Daimler. Sd.Kfz. 3 budowano na podwoziach typu DZRV, charakteryzujących się wyjątkowo prostą i nieskomplikowaną konstrukcją. Były one dwuosiowe, z pełnymi stalowymi kołami wyposażonymi w lane gumowe obręcze (przednie z pojedynczymi, tylne z podwójnymi obręczami). Z przodu montowano silnik Daimler M 1574, chłodzony wodą, o mocy 100 KM przy 1200 obr./min. W Sd.Kfz. 3 wszystkie koła były napędzane. Zastosowano w nim dodatkowy tylny układ kierowniczy, jednak w sumie pojazd nie był przystosowany do jazdy terenowej i musiał poruszać się po drogach utwardzonych. Nadwozie Sd.Kfz. 3 miało prostą pudełkową konstrukcję. Płyty pancerne o grubości od 4 do 12 mm były nitowane. Pancerz miał zabezpieczać tylko przed pociskami karabinowymi wystrzelonymi z odległości powyżej 25 m. Załoga składała się z 3 ludzi, a w przedziale desantowym mogło być przewożonych 6–12 żołnierzy. Mogli strzelać poprzez otwory strzelnicze w ściankach nadwozia. Pojazd nie miał jednak służyć do prowadzenia walki bez desantowania żołnierzy – był pomyślany głównie jako opancerzony środek transportowy, dowożący piechotę na pole walki. Tylko w niektórych okolicznościach mógł być wykorzystywany do działań rozpoznawczych.
Sd.Kfz. 3 nie był standardowo uzbrojony w broń maszynową, istniała jednak możliwość mocowania 1–2 km-ów na otwartych stanowiskach ogniowych na górze nadwozia. Jak świadczą liczne zdjęcia, Sd.Kfz. 3 zwykle poruszały się podczas manewrów Reichswehry w latach 20. z ustawionym na przedziale desantowym lekkim karabinem maszynowym MG 08/15 kal. 7,9 mm.
Właściwości bojowe Sd.Kfz. 3 nie były zbyt wielkie i powodowały, że pojazdy te nadawały się głównie do szkolenia żołnierzy. Pierwotnie zakładano, że każda z 7 dywizji Reichswehry będzie dysponować 15 egzemplarzami Sd.Kfz. 3. Jednak z uwagi na ograniczone walory taktyczno-techniczne takich pojazdów nie wykorzystano ostatecznie w ramach przyznanego Niemcom limitu 105 opancerzonych transporterów kołowych i zbudowano mniejszą ich liczbę.
Sd.Kfz. 3 pozostały w służbie do początku lat 30., jednak już w połowie lat 20. dowództwo Reichswehry uznało za konieczne rozpoczęcie prac nad nowymi typami samochodów pancernych. Z uwagi na ograniczenia traktatu wersalskiego i działającą jeszcze w Niemczech Międzynarodową Wojskową Komisję Kontrolną projektowanie nowych pojazdów opancerzonych musiało być otoczone ścisłą tajemnicą.
Na przełomie lat 1926/27 Urząd Uzbrojenia Reichswehry sprecyzował wymagania taktyczno-techniczne, jakie spełniać miały nowe samochody pancerne. Miały to być pojazdy: ośmiokołowe, zdolne do osiągania na szosie maksymalnej prędkości 65 km/h, o dużej zdolności pokonywania przeszkód terenowych, napędzie przenoszonym na wszystkie osie pojazdu, przednich i tylnych kołach kierowanych, o podwójnym układzie kierowniczym, umożliwiającym bezproblemową jazdę zarówno do przodu, jak i do tyłu, mogące pokonywać bez stosowania pomocniczych środków rowy szerokości 1,5 m i brody głębokości 1 m, o masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 t. Załoga miała liczyć 5 osób.
Pierwotnie zakładano także, że nowe samochody pancerne muszą być pojazdami pływającymi. Później zrezygnowano z tego wymogu, co nie zmieniło już faktu, że zbudowane prototypy były amfibiami. Wymagania taktyczno-techniczne były bardzo wysokie i z góry było wiadomo, że nowe pojazdy będą skomplikowane techniczne i równocześnie bardzo kosztowne.
Zgodnie z zatwierdzonym przez Ministerstwo Reichswehry programem rozwojowym, do wiosny 1928 r. miano zbudować 6 próbnych pojazdów, których testy miały zakończyć się do końca 1929 r.
Pełna wersja artykułu w magazynie Poligon 5/2015