Consolidated B-24 Liberator. Część 1

Leszek A. Wieliczko
B-24 Liberator był najliczniej produkowanym amerykańskim samolotem wojskowym w całej dotychczasowej historii. Do dziś pozostaje jednym z najbardziej znanych bombowców z okresu II wojny światowej. Liberatory latały nad Atlantykiem, Europą, Morzem Śródziemnym, północną Afryką, Pacyfikiem, Chinami i Azją Południowo-Wschodnią. Wykorzystywane były przez siły powietrzne kilku krajów nie tylko w podstawowej funkcji bombowców dalekiego zasięgu, lecz także do patrolowania nad morzem, poszukiwania i zwalczania okrętów podwodnych, transportu ludzi, ładunków i paliwa, zrzutów zaopatrzenia i agentów, rozpoznania fotograficznego, walki elektronicznej oraz rozmaitych badań i prób.
Mimo swojej uniwersalności i wielu osiągnięć uzyskanych przez latających nim lotników B-24 pozostaje w cieniu innego słynnego amerykańskiego bombowca – Boeinga B-17 Flying Fortress. Oba typy bombowców produkowane były masowo przez kilka lat w wielu wersjach i odmianach, często bardzo różniących się od siebie konstrukcją, napędem, wyposażeniem, uzbrojeniem i w konsekwencji osiągami. Bezpośrednie porównanie obu maszyn nie jest więc możliwe bez pewnych uproszczeń. Można jednak ogólnie przyjąć, że B-24 miał większy udźwig bomb niż B-17 oraz większą prędkość i zasięg z pełnym ładunkiem. Był też bardziej podatny na różne przebudowy i modernizacje, głownie dzięki przestronnemu kadłubowi. Miał natomiast nieco gorsze własności lotne niż B-17, a jego pilotaż wymagał więcej uwagi i wysiłku, zwłaszcza na wysokościach powyżej 6096 m. Ponadto był mniej odporny na uszkodzenia bojowe, przymusowe lądowanie bez podwozia było zaś znacznie trudniejsze i zazwyczaj kończyło się katastrofą. Z kolei podczas przymusowego wodowania B-24 szybko nabierał wody do kadłuba i tonął. Mimo to na wielu frontach straty operacyjne B-24 były procentowo nieco niższe niż w przypadku B-17. Samolot B-24D-1-CO o nazwie własnej Hot Stuff (nr ser.: 41-23728) z 330th BS/94rd BG był pierwszym amerykańskim ciężkim bombowcem, który w lutym 1943 roku – trzy miesiące wcześniej niż słynny B-17E Memphis Belle – ukończył złożoną z 25 lotów bojowych turę operacyjną nad Europą.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 4/2017