Co w Układzie Słonecznym piszczy?
Waldemar Zwierzchlejski
Co w Układzie Słonecznym piszczy?
Kilka tygodni temu minęło pięćdziesiąt lat od chwili, gdy człowiek po raz pierwszy ujrzał to, co miało być dla jego oczu zakryte na zawsze – odwróconą od Ziemi półkulę Księżyca. Udało się to wykonać za pomocą kamer radzieckiej sondy Łuna-3. Od ponad pół wieku w stronę Srebrnego Globu i innych ciał Układu Słonecznego wysłano blisko dwieście sond. Połowa z nich nigdy nie dotarła do celu, lecz wiele innych dostarczyło nam informacji o obiektach, na których stopa ludzka jeszcze długo – z powodu kosztów i trudności – bądź nawet nigdy – ze względów fizycznych – nie stanie.

Obecnie w drodze do innych ciał niebieskich, na ich powierzchni czy też orbitach, funkcjonuje dziewiętnaście wysłanych z Ziemi automatów. Poniżej przedstawiono opis ich misji oraz te sondy, których start jest planowany w najbliższych latach.
Księżyc
Jako najbliższy i najłatwiejszy do osiągnięcia cel, Księżyc, był pierwszym ciałem niebieskim, badanie którego rozpoczęto jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Po zmasowanym ataku w latach sześćdziesiątych, zakończonym w połowie następnej dekady, na blisko dwadzieścia lat zaniechano wysyłania w jego kierunku jakichkolwiek sond. W kolejnym piętnastoleciu wysłano ich zaledwie osiem, z czego pięć w ostatnich dwóch latach. Ten powrót do Księżyca jest spowodowany po części chęcią NASA do ponownego podjęcia programu księżycowych lotów załogowych, a także zaspokojeniem ambicji kosmicznych innych krajów – głównie azjatyckich. Obecnie badaniem naszego najbliższego sąsiada zajmuje się tylko jedna sonda. Wystrzelony 18 czerwca 2009 r. amerykański LRO (Lunar Reconnaissance Orbiter) ma za zadanie sfotografować z orbity o wysokości 50 km całą powierzchnię Księżyca z rozdzielczością 50 cm, w celu stworzenia możliwie najdokładniejszej mapy Srebrnego Globu. Prócz tego zajmuje się tworzeniem profili wysokościowych obszarów, które w przyszłości zostaną odwiedzone przez człowieka, mierzeniem radiacji oraz poszukiwaniem śladów występowania wody. Pierwsza, roczna część misji zostanie ukończona we wrześniu 2010 r., a przez kolejne trzy lata sonda będzie wykorzystywana w ramach programu rozszerzonego. W najbliższych latach planuje się wystrzelenie ku Księżycowi następujących sond: w 2010 r. Chang’e 1-2 (chiński orbiter mapujący powierzchnię), w 2011 r. GRAIL (Gravity Recovery and Interior Laboratory,para amerykańskich orbiterów do badania rozkładu pola grawitacyjnego Księżyca), a w 2012 r. LADEE (Lunar Atmosphere and Dust Environment Explorer, amerykański orbiter do badania szczątkowej atmosfery oraz zapylenia niskiej orbity wokółksiężycowej) oraz Łuna-Głob (rosyjsko-azjatycka sonda, w skład której wejdzie orbiter, lądownik, dwa duże oraz dziesięć małych penetratorów, które utworzą sieć stacjisejsmologicznych). Prócz tego w kolejnychlatach Chiny i Indie chcą umieścić na powierzchni lądowniki, w tym wyposażonew pojazd samobieżny oraz pobrać i przywieźć na Ziemię próbkę gruntu.
Księżyc
Jako najbliższy i najłatwiejszy do osiągnięcia cel, Księżyc, był pierwszym ciałem niebieskim, badanie którego rozpoczęto jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Po zmasowanym ataku w latach sześćdziesiątych, zakończonym w połowie następnej dekady, na blisko dwadzieścia lat zaniechano wysyłania w jego kierunku jakichkolwiek sond. W kolejnym piętnastoleciu wysłano ich zaledwie osiem, z czego pięć w ostatnich dwóch latach. Ten powrót do Księżyca jest spowodowany po części chęcią NASA do ponownego podjęcia programu księżycowych lotów załogowych, a także zaspokojeniem ambicji kosmicznych innych krajów – głównie azjatyckich. Obecnie badaniem naszego najbliższego sąsiada zajmuje się tylko jedna sonda. Wystrzelony 18 czerwca 2009 r. amerykański LRO (Lunar Reconnaissance Orbiter) ma za zadanie sfotografować z orbity o wysokości 50 km całą powierzchnię Księżyca z rozdzielczością 50 cm, w celu stworzenia możliwie najdokładniejszej mapy Srebrnego Globu. Prócz tego zajmuje się tworzeniem profili wysokościowych obszarów, które w przyszłości zostaną odwiedzone przez człowieka, mierzeniem radiacji oraz poszukiwaniem śladów występowania wody. Pierwsza, roczna część misji zostanie ukończona we wrześniu 2010 r., a przez kolejne trzy lata sonda będzie wykorzystywana w ramach programu rozszerzonego. W najbliższych latach planuje się wystrzelenie ku Księżycowi następujących sond: w 2010 r. Chang’e 1-2 (chiński orbiter mapujący powierzchnię), w 2011 r. GRAIL (Gravity Recovery and Interior Laboratory,para amerykańskich orbiterów do badania rozkładu pola grawitacyjnego Księżyca), a w 2012 r. LADEE (Lunar Atmosphere and Dust Environment Explorer, amerykański orbiter do badania szczątkowej atmosfery oraz zapylenia niskiej orbity wokółksiężycowej) oraz Łuna-Głob (rosyjsko-azjatycka sonda, w skład której wejdzie orbiter, lądownik, dwa duże oraz dziesięć małych penetratorów, które utworzą sieć stacjisejsmologicznych). Prócz tego w kolejnychlatach Chiny i Indie chcą umieścić na powierzchni lądowniki, w tym wyposażonew pojazd samobieżny oraz pobrać i przywieźć na Ziemię próbkę gruntu.
Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 2/2014