Czejen taktyczny
Ireneusz Chloupek
Czejen taktyczny

Jedna z głównych zasad taktyki wojskowej zaleca zdobycie przewagi w zasięgu ognia skutecznego, by razić cele przeciwnika z odległości większej, niż może się on spodziewać i jest w stanie odpowiedzieć. Precyzyjne strzały z daleka są przede wszystkim domeną snajperów, w których uzbrojeniu najpopularniejsze stały się na przestrzeni ostatniego półwiecza karabiny na amunicję 7,62 mm NATO. Mimo, że w większości armii jeszcze długo pozostaną one standardem, od końca lat 80. ubiegłego wieku przybywa im konkurentów o większym kalibrze, mających zapewnić lepsze osiągi, zwłaszcza w zakresie przebijalności i zasięgu skutecznego. Pierwszym uzupełnieniem typowej broni snajperskiej stały się wielkokalibrowe karabiny wyborowe na silny nabój 12,7 mm x 99 (.50 BMG), przeznaczone w zasadzie do niszczenia i bezwładniania sprzętu przeciwnika: pojazdów nieopancerzonych i lekko opancerzonych, stacji radiolokacyjnych, sprzętu obserwacyjnego, łączności i artyleryjskiego, samolotów na lotniskach, a nawet wolno lecących śmigłowców lub bezzałogowych aparatów latających. Czas pokazał, że tego rodzaju karabiny mogą mieć szersze zastosowanie, m.in. jako broń zespołów EOD do niszczenia z daleka min i improwizowanych ładunków wybuchowych oraz bardzo skuteczna broń przeciwsnajperska w działaniach stabilizacyjnych i antyterrorystycznych. W ostatnich konfliktach wykorzystywano „lekkie pięćdziesiątki” do rażenia celów żywych jeszcze szerzej: by wyeliminować przeciwników kryjących się w terenie zurbanizowanym za osłonami, chronionych kamizel- kami kuloodpornymi, dosięgnąć wroga w górach i na otwartych przestrzeniach, gdy znajduje się poza zasięgiem zwykłej broni wyborowej itd. Coraz popularniejsze i oferowane przez stale rosnącą liczbę producentów karabiny kalibru 12,7 mm doskonale sprawdziły się w roli broni przeciwsprzętowej – szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę mały koszt amunicji, w porównaniu do używanej do granatników, małokalibrowych armat automatycznych czy kierowanych pocisków rakietowych. Jednak w przypadku strzelania do ludzi (w nomenklaturze amerykańskiej – soft target interdiction – anti-personnel), mimo zalet „pięćdziesiątek” w postaci dużej mocy i zasięgu wystrzeliwanych z nich pocisków, trudniejsze do zaakceptowania są takie ich cechy jak:
- zbyt duża masa i wymiary jak na przenośną broń wyborową do zwalczania pojedynczymi strzałami siły żywej, utrudniające manewrowość, transport i kamuflaż;
- duża masa amunicji, ograniczająca ilość nabojów przenoszonych przez strzelca;
- silny podmuch wystrzału;
- silny odrzut, mimo stosowania hamulców wylotowych;
- problemy ze skutecznym wyciszeniem strzału;
- na średnich odległościach nadmierna energia pocisków, jak na rażenie celów żywych, a co za
- tym idzie, koszt amunicji często przekraczający niezbędny do osiągnięcia wystarczającego efektu;
- nie najlepsze parametry balistyczne amunicji .50 BMG, opracowanej pierwotnie do przeciwlotniczej broni maszynowej.
To wszystko sprawiło, że chociaż „pięćdziesiątki” pozostały cenionym elementem uzbrojenia i wdrażano nowe, udoskonalone typy amunicji (np. M1022 Long Range Sniper, Raufoss Arsenal Multi- Purpose, Nammo NM140), równolegle do ich kariery trwały poszukiwania innych rozwiązań, mogących zwiększyć skuteczność typowej broni snajperskiej. Tak w etatowym wyposażeniu nowoczesnych armii pojawiły się karabiny o zwiększonym zasięgu ognia skutecznego, na amunicję przewyższającą osiągami typowy nabój 7,62 mm x 51 NATO (.308 Winchester), ale nie tak potężną jak stosowana w wielkokalibrowych. Popularność zdobyły dwa typy:
- 8,6 mm x 70 (.338 Lapua Magnum), zastosowany m.in. w brytyjskim Accuracy International AWM/AWSM/AWM-F, używanym w armii i policji brytyjskiej (L115A1 i A3 SSIP), holenderskiej, polskim GROM-ie, jednostkach specjalnych Indonezji, Korei Południowej, Malezji, Rosji, Singapuru; w fińskim karabinie Sako TRG 41/42, używanym przez snajperów z Finlandii, Danii, Szwajcarii, Turcji, Włoch i w mniejszych ilościach także przez jednostki specjalne z Albanii, Estonii, Grecji, Hiszpanii, Norwegii, Polski, Rosji, Szwecji itd.; w kanadyjskim C14 Timber Wolf MRSWS, francuskim PGM338 (Singapur, Słowenia, Szwajcaria), czy nowej dmianie amerykańskiego Remingtona M24A3 SWS (armia Izraela i siły specjalne USA) i polskiego Alexa;
- 7,62 mm x 67 (.300 Winchester Magnum), którym strzela np. standardowy karabin snajperski Bundeswehry G22 (brytyjski AI AWM), amerykańskie M24 SWS i M86 firmy Harris Gunswork (używany przez siły specjalne USA).
Karabiny dostosowane do takiej amunicji zachowują odrzut oraz gabaryty i wynikającą z nich manewrowość zbliżone do klasycznych konstrukcji na nabój 7,62 mm NATO, ale równocześnie zapewniają bardziej płaską trajektorię wystrzeliwanych pocisków, większą ich odporność na boczne podmuchy wiatru, znacznie większy zasięg i przebijalność – choć oczywiście energią kinetyczną nie dorównują one „pięćdziesiątkom”. O ile typowe 7,62 mm karabiny wyborowe, mimo odnotowywania mistrzowskich trafień nawet z 1250 m, gwarantują pełną skuteczność zwalczania celów przede wszystkim na dystansie do 600-800 m, a najlepsze do 800-1000 m, to zasięg strzelających nabojem .300 WinMag wzrósł do 1100-1200 m, a w przypadku pocisku uznawanego obecnie za optymalny dla precyzyjnych karabinów snajperskich o dużym zasięgu, przeznaczonych do rażenia celów żywych naboju .338 LM – do 1300-1500 m przy sprzyjających warunkach (90% prawdopodobieństwo trafienia nieruchomego celu o wymiarach korpusu ludzkiego).
Tymczasem jednak amerykańscy snajperzy w Iraku i Afganistanie wielokrotnie rejestrowali potwierdzone trafienia pojedynczych przeciwników z wielkokalibrowych karabinów firmy Barrett (.50 M82A1/LRSR M107) nawet z 1600 m, a Kanadyjczyk kpr. Rob Furlong ustanowił w 2002 r., podczas operacji Anakonda w Afganistanie, rekord dla broni tego kalibru, likwidując członka Al-Kaidy za drugim strzałem ze swego karabinu C15 LRSW (amerykański Mc Millan Tac-50) z 2430 m! Do niedawna wydawało się więc, że chociaż nabojom .50 BMG i strzelającym nimi wkw daleko do ideału w roli snajperskiego uzbrojenia do rażenia celów żywych, to osiągnięcie podobnych wyników, a tym bardziej – zbudowanie broni lepszej pod innymi względami, może okazać się niemożliwe. Ten stan zmieniło pojawienie się nowego amerykańskiego naboju .408 Cheyenne Tactical (CheyTac) i opracowanego doń karabinu Intervention M200, tworzącego wraz z zestawem odpowiednio dobranych akcesoriów najefektywniejszy obecnie system snajperski dalekiego zasięgu CheyTac® Long Range Rifle System (LRRS).
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 7/2009