Czołg średni Panzerkampfwagen III. Warianty z armatą kalibru 37 mm

Michał Kuchciak
W pierwszej połowie lat 30. XX wieku, w Niemczech coraz bardziej uwidaczniały się działania, zmierzające do złamania ograniczeń narzuconych przez kończący Wielką Wojnę Traktat Wersalski. Dążenie Hitlera ku unowocześnieniu sił zbrojnych nabrało nowego oblicza wraz z pojawieniem się osoby płk. Heinza Guderiana, który podjął pierwsze poważniejsze prace nad niemiecką doktryną wojsk pancernych.
Starania, zmierzające do wprowadzenia do służby czołgów, podjęto w tym kraju jeszcze wcześniej, bo już w drugiej połowie lat 20. Wówczas opracowano ciężkie i lekkie wozy bojowe, pod zakamuflowanymi nazwami Grosstraktor i Leichttraktor. Na początku lat 30. trwały natomiast prace nad czołgami lekkimi – Landwirtschaftlicher Schlepper oraz wielowieżowymi Neubau Fahrzeug. Pierwsze przymiarki odnośnie opracowania nowego jakościowo wozu bojowego podjęto w grudniu 1933 roku. Wówczas to w korespondencji Waffenamtu (Urzędu Uzbrojenia) z firmą Krupp wspomniano o potrzebie opracowania dziesięciotonowego czołgu, uzbrojonego w armatę kalibru 37 mm i karabiny maszynowe.
Na zebraniu poświęconym kwestii odpowiedniego uzbrojenia armii niemieckiej, które odbyło się 11 stycznia 1934 roku, podjęto między innymi decyzję o wyposażeniu jej w sprzęt pancerny. Efektem była koncepcja dwóch typów czołgów: podstawowego, występującego początkowo pod nazwą Gefechtskraftwagen 3,7 cm (Vskfz. 619), uzbrojonego w armatę kalibru 37 mm, umieszczoną w obrotowej wieży oraz wyposażonego w armatę większego kalibru czołgu eskortowego Begleitwagen (B.W.), produkowanego seryjnie jako Pz.Kpfw. IV. Ten pierwszy został następnie zakamuflowany pod nazwą Zugführerwagen – Z.W. – czyli czołg dowódcy plutonu. W dokumentacji występował również pod innymi nazwami: 3,7 cm Geschütz-Kamfwagen; 3,7 cm Geschütz-Panzerwagen (Vskfz. 619); 3,7 cm Geschütz-Panzerkampfwagen oraz 3,7 cm Panzerkampfwagen. Jak wspomina Heinz Guderian, postulował on wyposażenie Z.W. w armatę kalibru 50 mm. Zdanie szefa Urzędu Uzbrojenia i departamentu artylerii, dotyczące unifikacji z uzbrojeniem formacji piechoty w armaty przeciwpancerne kalibru 37 mm, jednakże przeważyło i Guderian musiał ulec.
Wkrótce Waffenamt Prüfwesen 6 (departament Urzędu Uzbrojenia, zajmujący się sprzętem pancernym i motorowym) sprecyzował przyszłym wytwórcom podstawowe wymagania dotyczące czołgu Z.W. Przy wadze ok. 10 ton miał posiadać pięcioosobową załogę, gąsienice Kgs. 65/326/100, sześciobiegową skrzynię przekładniową Zahnradfabrik Friedrichshafen SSG 75, miał być napędzany silnikiem Maybach HL 100 o mocy 300 KM oraz rozwijać prędkość 40 km/h.
Prace nad czołgiem średnim Z.W. rozpoczęto w firmach Friedrich Krupp w Essen, Rheinmetall-Borsig AG w Berlinie, Maschinenfabrik-Augsburg-Nürnberg AG (MAN) w Augsburgu-Norymberdze i Daimler-Benz AG w Berlinie. Trzy ostatnie uczestniczyły w opracowywaniu podwozia. Do wykonania prototypów wytypowano ostatecznie zakłady MAN i Daimler-Benz. Firmom Rheinmetall (jej podwozie nie otrzymało akceptacji) oraz Krupp, która nie uczestniczyła w tych pracach, polecono natomiast opracowanie wieży przeznaczonej dla nowego czołgu. Zakłady Daimler-Benz otrzymały również zlecenie na wykonanie podwozi z innymi rodzajami układu jezdnego, oznaczonych jako Z.W. 3 i Z.W. 4.
Już w sierpniu 1934 roku w zakładach Krupp wybudowano dwie testowe wieże (Turm 1 i 2). Po próbach ogniowych, które odbyły się 20 sierpnia 1935 roku w Meppen, zażądano wprowadzenia pewnych zmian dla wież seryjnych. Rok później, w sierpniu, firma Daimler-Benz wykonała prototyp swojego podwozia oznaczonego jako Z.W. 1, MAN prawdopodobnie ostatecznie nie wykonał zamówionego egzemplarza. Na podwoziu tym, pod koniec 1935 roku, osadzono wieże opracowane przez Rheinmetall i Krupp, następnie pojazdy poddano próbom poligonowym. Zwycięsko wyszedł z nich czołg z wieżą Kruppa i to on został wybrany do seryjnej produkcji.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 5/2015