Czołg średni T-28 (cz. 2)

Krzysztof Cieślak
30 października 1932 r. w Biurze Konstrukcyjnym OKMO (Opytnyj Konstruktorsko-Mechaniczieskij Otdieł – Doświadczalny Wydział Konstrukcyjno-Mechaniczny) grupa inżynierów z Zakładów „Krasnyj Putiłowiec” („Czerwony Putiłowiec”) po raz pierwszy mogła zapoznać się z dokumentacją przygotowaną dla seryjnej wersji czołgu średniego T-28. W składzie tej grupy znaleźli się Titow, Chodin, Dobrochotow, Czetwierikow i Biełow. W końcu listopada cała zgromadzona dokumentacja została przekazana producentowi.
Zakłady „Krasnyj Putiłowiec” zostały nieprzypadkowo wybrane do roli producenta tak skomplikowanego pojazdu jak czołg średni. Były to dawne Zakłady Putiłowskie, znany w Rosji producent stali i maszyn. Założył je w 1868 r. na bazie wytwórni żeliwa z 1801 r. Mikołaj Putiłow. Swoją pierwotną nazwę zachowały do 1922 r., a w 1934 r. stały się Leningradzkimi Zakładami im. Kirowa (LKZ). Zanim uruchomiono w nich produkcję T-28 miały już spore doświadczenie w budowie maszyn. Oprócz stali i szyn kolejowych w asortymencie zakładów znajdowały się działa i samochody pancerne. Produkowano tam także ciągniki, lokomotywy, wagony, tramwaje, turbiny i różnego rodzaju dźwigi. Personel zakładów, jak na sowieckie standardy był dość dobrze przygotowany do wytwarzania skomplikowanych urządzeń. Oprócz tego produkcja elementów do czołgów nie była jemu obca, bowiem od jesieni 1931 r. „Krasnyj Putiłowiec” dostarczał elementy podwozia, boczne reduktory i części do skrzyni przekładniowej dla T-26. Warto także dodać, że z zakładów mogących produkować czołgi tylko ten miał wówczas tzw. wolne moce przerobowe.
Produkcję czołgów zaczęto organizować w Dziale Mechanicznym nr 2 (MCh-2), który dotychczas wytwarzał urządzenia dla pogłębiarek, lokomotywy i różnego rodzaju podnośniki. Jednak wyposażenie działu pamiętało pierwsze lata działalności zakładów i nie nadawało się do wykorzystania przy produkcji T-28. Sytuację uratowały obrabiarki pochodzące z lat I wojny światowej, zakonserwowane i ukryte przez kierownictwo zakładów. Wystarczyło tylko je oczyścić i zmodernizować. Ponieważ zapotrzebowanie na nowoczesne urządzenia było większe Siergiej Kirow zarządził rekwizycję brakujących obrabiarek w innych leningradzkich zakładach, w których podobno były mniej przydatne. Kwalifikacje pracowników i średniego personelu działu były dość dobre i uruchomienie produkcji przebiegało bez większych problemów.
Początek produkcji
Jak na warunki panujące w sowieckim przemyśle ciężkim szybkość z jaką zbudowano pierwsze egzemplarze był imponująca. A trzeba pamiętać, że nie było realnego wzorca w postaci prototypu, a jedynie dokumentacja. Montaż pierwszych czterech egzemplarzy rozpoczęto 25 lutego, a już w końcu kwietnia 1933 r. była gotowa seria próbna, licząca 12 maszyn. Ponieważ zbliżało się ważne dla komunistów święto 1 Maja 10 czołgów z tej serii wysłano do Moskwy, gdzie pokazano je podczas corocznej defilady. Pozostałe dwa egzemplarze wzięły udział w znacznie skromniejszej paradzie zorganizowanej w Leningradzie. Następnie cały tuzin wrócił do producenta, gdzie został poddany dokładnym oględzinom i skierowany do usunięcia wykrytych usterek.
Pełna wersja artykułu w magazynie Poligon 4/2017