Czołgi pachnące żywicą

 


Zbigniew Lalak


 

 

 

Czołgi pachnące żywicą

 

 

Armia kanadyjska w czasie II wojny światowej wystawiła dwie dywizje pancerne oraz jedną armijną brygadę czołgów, które walczyły w składzie 1. Armii w Europie. Organizacja i szkolenie wielkich jednostek pancernych oraz pułków rozpoznawczych wymagało odpowiedniej ilości sprzętu pancernego: czołgów, samochodów pancernych oraz rozpoznawczych. Przed wojną Kanadyjczycy nie dysponowali pojazdami pancernymi w wystarczającej liczbie, dlatego zapadła decyzja o uruchomieniu produkcji takich pojazdów. W armii i Ministerstwie Obrony ścierały się dwie koncepcje, pierwsza zakładała produkowanie pojazdów na brytyjskiej licencji, orędownicy drugiej, dążyli do zaprojektowania pojazdów opartych na własnynych, kanadyjskich projektach.

 



Początki kanadyjskiej broni pancernej
Po wybuchu I wojny światowej dzięki staraniom płk Brutilela armia kanadyjska zamówiła 12 samochodów Autocar, które uzbrojono w dwa ciężkie karabiny maszynowe. Dzięki temu sformowano samodzielne bataliony ckm, które wysłano na front do Francji. W trakcie wojny zbudowano 6 samochodów pancernych, które weszły na wyposażenie Borden Motor Machine Gun Battery oraz zakupiono 10 samochodów Jeffrey Quad (planowano nabycie 40 pojazdów, które miały wejść na wyposażenie 4 dywizjonów). Autocary okazały się bardzo przydatne. Rozwój wojsk technicznych w armii brytyjskiej sprawił, że w styczniu 1918 r. gen. mjr H.J. Elles, który stał na czele Tank Corps, zaaprobował utworzenie kanadyjskiego batalionu czołgów. Za jego powstanie miał odpowiadać ppłk R. Denison. Etat batalionu określono na 688 żołnierzy; miały w nim być trzy kompanie, każda w składzie czterech plutonów po 5 czołgów. Ochotników do batalionu Denison postanowił poszukać na uniwersytetach. Akcja rekrutacyjna została zakończona sukcesem: kompania A składała się ze studentów uniwersytetu w Toronto, kompania B – ze studentów uniwersytetu McGilla (najsławniejszego kanadyjskiego uniwersytetu), natomiast kompania C ze studentów pozostałych uczelni. W czerwcu 1918 r. do Wielkiej Brytanii zostali wysłani pierwsi oficerowie, którzy mieli przejść szkolenie w Bowington Camp, a w Frensham rozlokowano kwatermistrzostwo batalionu. W sierpniu, po przybyciu kolejnych Kanadyjczyków do Bovington, utworzono dwie grupy szkoleniowe – dla kierowców i działonowych. Kurs dowódców obejmował zagadnienia łączności, techniczne z zakresu budowy silników i czołgów, maskowania oraz taktyki użycia czołgów. 13 listopada rząd kanadyjski zgodził się na utworzenie Canada Tank Corps, co oznaczało usamodzielnienie formowanych batalionów. Szkolenie zostało przerwane z powodu zakończenia wojny. Batalion odesłano do Kanady. W maju przystąpiono do formowania 2. batalionu czołgów, którego podstawą miał być batalion Royal North-West Mounted Police oraz znajdujący się we Francji szwadron D z pułku Canada Light Horce. W październiku 1918 roku do Bovington przybyło 226 nowych czołgistów. W tym czasie doszło do kilkunastu zachorowań na grypę „hiszpankę”, której wirus dziesiątkował populację Europy. Kanadyjczycy zostali umieszczeni w izolatorium w Kinmel Park w Walii. Brytyjczycy jeszcze w listopadzie odesłali wszystkich żołnierzy do Kanady. Trzecim, ostatnim sformowanym batalionem czołgów był „le 3e batalion de chars d’assaut”, którego dowódcą został mjr J.W. Ostiguy. W batalionie służyli Kanadyjczycy francuskojęzyczni i w przeważającej części byli to studenci uniwersytetu w Montrealu. Do dnia 26 listopada 1918 roku, w którym został rozwiązany, liczył zaledwie 57 żołnierzy. W 1919 roku rząd kanadyjski zgodził się na wysłanie ochotniczej jednostki przeznaczonej do walki z bolszewikami. Planowano, że sformowany zostanie pododdział wyposażony w czołgi i samochody pancerne. Do realizacji tego pomysłu jednak nie doszło. Brytyjczycy zaproponowali sprzedaż czołgów Mk.V w cenie 8000 dolarów, jednak rząd kanadyjski nie wyraził zainteresowania. W 1923 roku powstał pomysł zbudowania opancerzonych samochodów na podwoziu ciężarówek firmy Kelley. Ponieważ dysponowano niewielkimi środkami finansowymi, z pomysłu tego zrezygnowano.

W październiku 1927 roku dowódca artylerii, płk W.H.P. Elkins, wystosował pismo do szefa sztabu armii kanadyjskiej, w którym rekomendował kupno brytyjskich czołgów lekkich Mk.I (4 szuki). Czołgi te miały posłużyć do treningu w kompaniach samochodów pancernych Non-Permanent Active Militia. Do zakupu jednak nie doszło, głównie z powodów finansowych. Stagnacja w armii kanadyjskiej trwała do lat 30 XX w. W 1930 roku rząd zgodził się na wyposażenie trzech dywizjonów konnej artylerii w samochody i tak przystąpiono do programu zmechanizowania armii. Kolejnym krokiem był zakup w połowie 1931 roku sześciu tankietek Carden-Loyd Mk IVA Machine Gun Carrier, a do końca roku – kolejnych sześciu. Zorganizowano także specjalny kurs dla oficerów. Tankietki zostały przydzielone do każdej z trzech dywizji. Problem szkolenia pogłębiał się, więc nowy dowódca artylerii – ppłk Noble Carr rozpoczął wiosną 1932 roku starania, mające na celu zakup samochodów pancernych firmy Crossley. Brytyjczycy szybko odpowiedzieli na pismo Kanadyjczyków. Cena jednego samochodu miała wynieść 2370 funtów szterlingów, dodatkowo firma zażądała 11 000 dolarów za przystosowanie samochodów do wymagań kanadyjskich (Crossleye miały kierownicę z prawej strony, a Kanadyjczycy chcieli, aby miały po lewej). Carr dostrzegał konieczność szybkiej motoryzacji armii. Zamierzał sformować w każdym z pułków kawalerii sekcję samochodów pancernych (po 5 pojazdów oraz 2–3 motocykle). Uzyskał zgodę na utworzenie sekcji w dwóch pułkach: Royal Canadian Dragoons i Lord Strathcona’s Horce. Dostrzegał także potrzebę budowy pojazdów pancernych i samochodów dla wojska w oparciu o własny przemysł motoryzacyjny. W listopadzie 1932 roku szef służb inżynieryjno-technicznych, ppłk N.C. Sherman, na prośbę Carra odwiedził dwa zakłady Forda w Windsor oraz General Motors w Oshawa, dowiadując się o możliwości produkcji podwozia 6x4 do samochodu pancernego. Carr wystosował jednocześnie pismo do gen. mjr. A.L. McNaughtona, szefa sztabu armii kanadyjskiej, w którym przedstawił sprawę zakupu samochodów. Zaproponował trzy możliwości: pierwszą było kupno 10 samochodów Crossley za sumę 122 000 dolarów, druga dotyczyła zbudowania w Kanadzie dwóch prototypów w cenie 15 000 dolarów i kupna Crossleyów, zaś trzecia mówiła o zbudowaniu wyłącznie prototypów (w oparciu o plany techniczne samochodu Crossley) i uruchomieniu produkcji seryjnych wozów w Kanadzie. McNaughton zdecydował, że realizowany będzie trzeci wariant. W grudniu podpisano z Brytyjczykami stosowną umowę, która zobowiązywała ich do przesłania dokumentacji (do lutego 1933 roku). Na podstawie tej dokumentacji, wykorzystując podwozie samochodu Reo, Kanadyjczycy skonstruowali w lipcu pełnowymiarową makietę wozu. Makieta ta miała posłużyć do szkolenia. Wkrótce zbudowano drugą makietę i wysłano ją do Winnipeg. Budżet przewidziany na budowę dwóch prototypów wynosił 24 600 dolarów, co było znaczną sumą – zważywszy, że budżet artylerii na szkolenie i ćwiczenia to 170 000. Koszty budowy obu prototypów miało pokryć wojsko, natomiast prac badawczych – producenci. Samochód miał mieć podwozie 6x4, bazujące na podwoziu samochodów Chevrolet Maple Leaf oraz Ford BB. Uzbrojeniem miały być dwa karabiny maszynowe Vickers .303. W kadłubie montowano Vickers No7 Mk.I, natomiast w wieży (była to wieża No2 Mk.II, zaprojektowana dla czołgu lekkiego Mk.II) Vickers No8 Mk.I. Dodatkowym uzbrojeniem były trzy rewolwery, granaty ręczne oraz świece dymne. Zapas amunicji do karabinów wynosił 6000 sztuk (24 skrzynki). Pionowe płyty pancerne miały mieć grubość 9 mm, nachylone pod kątem – 6 mm, zaś górne i podłoga – 4 mm. Grubość płyt tworzących wieżę wynosiła 10 mm. Stanowisko kierowcy miało znajdować się po prawej stronie, a strzelca po lewej. Na górnych płytach osłaniających silnik zamontowane miały być kulochwyty powodujące rykoszety, tym samym ochraniające kierowcę i strzelca. Z tyłu powinna znajdować się platforma przewozowa dla pięciu 2-galonowych kanistrów z paliwem i skrzynią narzędziową. Masa samochodu zbudowanego przez Forda wynosiła 3000 kg, natomiast przez GM – 2750 kg. Oba prototypymiały być gotowe najpóźniej do marca 1935 roku.

Problemy, przed którymi stanęły obie fabryki, były bardzo duże. General Motors postanowił zaadoptować zawieszenie Leyland-Cub (chodziło o tylny most), natomiast Ford chciał wykorzystać zawieszenie Warford Sextette, ale ostatecznie zdecydowano się na tylny most typu Sussex. General Motors nawiązał bardzo ścisłą współpracę z Leylandem i podwozie właściwie zostało zaprojektowane przez inżynierów z tej wytwórni. Zastosowano hydrauliczne hamulce Lockheed oraz koła firmy Budd. Ford natomiast wykorzystał koła firmy Kellsey, które okazały się nieco gorsze. Prototypy zostały ukończone w lutym 1935 roku, a w marcu miały rozpocząć się próby poligonowe. Samochody testowano w Royal Canadian Dragoons oraz Lord Strathcona’s Horce. Pozwoliło to na zapoznanie się ze sprzętem wielu oficerom. Prowadzono ćwiczenia w oparciu o brytyjskie regulaminy opracowane dla oddziałów samochodów pancernych. Testy, które przeprowadzono, wykazały szereg wad typowych dla „wieku dziecięcego”. Największym problemem było zakopywanie się samochodu Forda w grząskim podłożu. Chevrolet miał zdecydowanie lepsze hamulce; w przypadku Forda kierowca dysponował hamulcami mechanicznymi, które wymagały sporego nakładu siły fizycznej. Samochód Forda wyceniono na 9155 dolarów, natomiast General Motors kosztował 9500 dolarów. Płk Sherman doszedł do przekonania, że możliwa jest wielkoseryjna produkcja samochodów pancernych w oparciu o rodzimy przemysł. Prawdziwym problemem okazały się jednak płyty pancerne (w prototypach użyto stalowych) – w przypadku produkcji seryjnej należało znaleźć producenta, bowiem w Kanadzie żadna z hut nie dysponowała odpowiednią technologią. Podobnie było w przypadku łożyska wieży. Sherman doszedł do wniosku, że pomocne mogą się okazać firmy amerykańskie. W tym samym czasie ppłk Carr, będąc w Wielkiej Brytanii, spotkał się z przedstawicielami firmy Morris, którzy zaproponowali kupno samochodu pancernego zbudowanego w oparciu o samochód CS8 4x2 15-cwt, uzbrojonego w karabin ZB i wyposażonego w radiostację No.9. Po powrocie do Kanady przedstawił propozycję Brytyjczyków. Ponieważ podwozia 4x2 produkowano seryjnie w Kanadzie (zarówno Ford, jak i General Motors), propozycja była godna rozważenia. W grudniu mjr Morrison, szef artylerii, przedstawił obu firmom propozycję podjęcia produkcji samochodu na podwoziu 4x2 w cenie 18 000 dolarów. Ostatecznie jednak projekt upadł, bowiem firma Morris nie zamierzała sprzedać licencji na podwozie (w 1938 roku opracowano nowy model podwozia CS9, który posłużył do budowy samochodu rozpoznawczego Morris A.C.9). Prototypowe samochody służyły do szkolenia w Royal Canadian Dragoons i Lord Strathcona’s Horce, a w 1940 roku w pułku Duke of York’s Royal Canadian Hussars, później także Duke of Connaught’s Royal Canadian Hussars. W listopadzie 1941 roku obie maszyny wysłano do Wielkiej Brytanii i wszelki ślad po nich zaginął. Kanadyjczycy nie zdecydowali się na produkcję seryjną 1935 Armoured Car. Na przeszkodzie stanęły głównie problemy finansowe armii. Należy też przyznać, że sama konstrukcja samochodu była nieco anachroniczna i nie odpowiadała wymaganiom drugiej połowy lat 30. stawianym pojazdom tej klasy. Zebrano jednak doświadczenie, które w latach wojny pozwoliło na szybkie wdrożenie do produkcji seryjnej kilku pojazdów.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW Numer Specjalny 12

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter