Uniwersalny okręt desantowy Dokdo

 


Tomasz Grotnik


 

 

 

Uniwersalny okręt desantowy

 

Dokdo




Na Półwyspie Koreańskim znowu jest niespokojnie. Miniony rok przyniósł dwa poważne incydenty. Zatopienie południowokoreańskiej korwety Cheonan przypisywane reżimowi z Północy poruszyło opinię publiczną w kwietniu, zaś listopadowy ostrzał artyleryjski wyspy Yeongpyeong należącej do Korei Południowej pozwolił na stawianie pytań o możliwość eskalacji konfliktu pomiędzy, pozostającymi w stanie wojny, Koreami. Jeżeli do niego dojdzie, działania morskie będą odgrywały ważną rolę.



 

 


Intensywny rozwój floty Korei Południowej (dalej ROKN – Republic of Korea Navy), pretendującej do miana kolejnej obok japońskiej i chińskiej, potęgi morskiej Dalekiego Wschodu, obserwujemy od początku lat 90. Wówczas koreański przemysł stoczniowy rozpoczął prace nad nowymi generacjami okrętów różnych klas. Pierwszą odsłoną było położenie stępki w 1995 roku pod prototypowy niszczyciel rakietowy, budowany w ramach programu KDX-1 (Korean Destroyer Experimental). Do roku 2000 flota otrzymała trzy jednostki, będące w istocie „wprawką” do bardziej zaawansowanych konstrukcji. Kontynuacja w postaci serii KDX-2, złożonej z sześciu bardziej awangardowych niszczycieli, z których ostatni wszedł do służby w 2008 roku, pozwoliła na samodzielną budowę jednych z najnowocześniejszych jednostek tej klasy na świecie – typu KDX-3, wyposażonych m.in. w amerykański system walki Aegis. Uzupełnieniem floty niszczycieli będą nowe fregaty, rozwijane w ramach programu FFX (prototyp budowany jest od stycznia 2009 r.), ścigacze rakietowe typu Gumdoksuri oraz budowane na niemieckiej licencji okręty podwodne serii KSS-2, czyli typu 214.


W STRONĘ „BLUE WATERS”
W planach rozbudowy ROKN nie zabrakło również okrętów o bardziej wszechstronnym przeznaczeniu i możliwościach lepiej wkomponowanych we współczesne realia polityczne. Plany budowy uniwersalnego okrętu desantowego-doku, przystosowanego do transportu wojska i zwiększającego możliwości piechoty morskiej pojawiły się około roku 2000. O potrzebie posiadania jednostki „strzegącej interesów kraju na oceanach i odgrywającej rolę obrońcy światowego pokoju”, przekonywał swoją administrację były prezydent Kim Dae Jung już w marcu 2001 roku. Flota określiła swoje zapotrzebowanie na trzy-cztery takie okręty. Desantowce mają stanąć na czele trzech związków operacyjnych szybkiego reagowania wraz z niszczycielem KDX-3, dwoma typu KDX-2 oraz kilkoma fregatami FFX i okrętem podwodnym typu KSS-2 o zwiększonym zasięgu operowania, dzięki pomocniczemusystemowi napędowemu niezależnemu od powietrza atmosferycznego. We wrześniu 2002 roku zawarto ze stocznią Han-jin Heavy Industries & Constructions Co. w Busan (HHI) wstępny kontrakt na budowę dwóch okrętów typu LPX, czyli Landing Platform-Experimental, lecz problemy polityczno-finansowe, spowodowały pewne opóźnienia. Dopiero w końcu 2004 roku umowę ratyfikowano ostatecznie, otwierając drogę do realizacji projektu. Koszt pojedynczej jednostki szacowany jest na 266,2 mln USD. Budowę prototypu rozpoczęto w 2003 roku, zaś 12 lipca 2005 uroczyście zwodowano desantowiec nazwany Dokdo. Nazwa okrętu pochodzi od wysuniętej najdalej na wschód wyspy należącej do tego kraju i będącej przyczyną sporów z Japonią od kilku dekad.
 
 
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 1/2011

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter