Double Trouble: Kel-Tec KSG

Double Trouble: Kel-Tec KSG

 

Ze strzelbami gładkolufowymi typu pump-action jest jeden problem: strzelanie z nich to sama przyjemność, bo zawsze można poczuć się jak bohater kina akcji, ale jak to z przyjemnościami bywa, trwa to tylko chwilę, bo długość lufy skutecznie ogranicza ilość strzałów, które można oddać, bo właśnie od niej zależy pojemność umieszczonego pod nią magazynka rurowego. Kel-Tec KSG jest rozwiązaniem, które zapewnia dwa razy więcej funu. No i można poczuć się jak John Wick!

W klasycznych „pompkach” magazynek ma formę rury równoległej do lufy i umieszczonej pod nią. Typowy nabój kalibru 12 ma łuskę o długości 70 lub 76 mm, a więc 10 naboi ułożonych jeden za drugim to już sporo (bo jeszcze sprężyna i donośnik) – ponad 70, a nawet 76 cm. Najprostszą metodą zwiększenia pojemności magazynka jest jego wydłużenie, co łączy się wydłużeniem całości broni (w przypadku strzelb sportowych potrafią one wystawać na kilkadziesiąt centymetrów przed lufę). Klasyczny Mossberg M590 z lufą o długości 20 cali (508 mm) ma długość całkowitą ponad 104 cm, a w magazynku jest tylko osiem nabojów (plus dziewiąty w lufie)! Operowanie taką „dzidą” jest w niektórych przypadkach mało wygodne. Innym kierunkiem, który obierali producenci, było tworzenie strzelb w układzie konstrukcyjnym bull-pup, który pozwalał na dodanie jednego, dwóch nabojów przy w miarę sensownej długości całej broni. Ostatnio czołowi amerykańscy producenci strzelb, czyli Remington i Mossberg, poszerzyli swoją ofertę o strzelby oparte na klasycznych 870 i 590, ale zasilane z magazynków o pojemności nawet 20 nabojów (+1 w lufie). Są one jednak strasznie duże, więc niezbyt praktyczne.

W latach 70. XX wieku powstała konstrukcja, którą można nazwać dalekim krewnym bohatera niniejszego artykułu, czyli samopowtarzalna strzelba SWATriplex-18 w układzie bull-pup i dwoma rurowymi magazynkami umieszczonymi pod lufą, przypominająca na pierwszy rzut oka gigantycznego Sterlinga (tylko bez magazynka). Magazynki miały pojemność dziewięciu nabojów każdy. Kolejnym wcieleniem tej idei była pompka Neostead kalibru 12 z RPA z dwoma magazynkami rurowymi o pojemności sześciu nabojów każdy, umieszczonymi nad lufą.

KEL-TEC KSG

Strzelba pump-action Kel-Tec KSG została zaprojektowana przez firmę z Cocoa na Florydzie, a po raz pierwszy zaprezentowano ją (a jakże) na SHOT Show 2011. Wzrok przykuwa futurystyczny design strzelby zbudowanej w układzie bull-pup, czyli bez kolby właściwej, pozwalającej na zachowanie lufy o maksymalnej długości i związanej z tym długości magazynka, a jednocześnie w miarę rozsądnych rozmiarów. Długość całkowita KSG to 663 mm, długość lufy to 18,5 cala, czyli 470 mm, tyle samo co w Mossbergu 590 o długości całkowitej ponad 1 metra, co przekłada się na sześć nabojów w magazynku i jeden w lufie (tyle samo, co w 590), a do tego KSG ma aż dwa magazynki rurowe mieszczące łącznie 12 nabojów 12/76 lub 14 nabojów 12/70, co nie tylko poważnie podnosi siłę ognia, ale również pozwala na stosowanie dwóch rodzajów amunicji (w zależności od sytuacji). Do pojawienia się KSG-25, o której więcej znajdziecie na końcu artykułu, istniała tylko jedna strzelba mogąca równać się z KSG – amerykańska Standard Manufacturing DP-12 z dwoma magazynkami na siedem nabojów 12/70 lub sześć nabojów 12/76. No ale ta strzelba miała tez dwie lufy, więc zapas amunicji do każdej z nich wynosił sześć lub siedem sztuk.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 5-6/2019

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter