Droga do T-34

 


Michał Fiszer,  Jerzy Gruszczyński


 

 

 

Droga do T-34

 


Spór o to, czy najlepszym czołgiem drugiej wojny światowej był  radziecki T-34, czy zainspirowana jego konstrukcją niemiecka Pantera, pozostanie  zapewne już na zawsze nie rozstrzygnięty. Bez wątpienia jednak w T-34 główne  parametry taktyczno-techniczne, które stanowią o skuteczności czołgu, takie jak  uzbrojenie, opancerzenie, zdolności manewrowe, niezawodność i możliwość produkcji w dużych ilościach, były dość dobrze zbilansowane, choć często są to  parametry wzajemnie się wykluczające. W rezultacie czego powstał masowo  produkowany (czego o Panterze powiedzieć nie można) i wysoce efektywny czołg  średni, jeden z filarów radzieckiego zwycięstwa.

 
 
 


Rozwój radzieckich czołgów, który na większą skalę ruszył w 1927 r., był początkowo dość przypadkowy, to znaczy nie wynikał z szerszych analiz potrzeb pola walki. Jednak pojawienie się w eksploatacji w miarę udanych czołgów lekkich T-18 i średnich T-24 wywołało dyskusję, jak można je wykorzystać do zwiększenia tempa operacji zaczepnych i porażenia przeciwnika z szerszym wykorzystaniem manewru. Powszechnie za pioniera myśli teoretycznej związanej z działaniami manewrowymi, prowadzonymi z użyciem wojsk zmechanizowanych, jest uważany marszałek Związku Radzieckiego Michaił Nikołajewicz Tuchaczewski. Ten pochodzący z drobnej smoleńskiej szlachty carski młodszy oficer, który ukończył Aleksandrowską Uczelnię Wojskową w Moskwie w 1914 r., istotnie wniósł pewien wkład w rozwój mechanizacji Robotniczo- Chłopskiej Armii Czerwonej (RKKA). W latach 1925–28 był Szefem Sztabu Generalnego RKKA, ale ówczesne pomysły na mechanizację sił lądowych były raczej chybione. Sprawiło to, że stracił on swoje stanowisko i został dowódcą Leningradzkiego Okręgu Wojskowego. Ponownie wspiął się na szczyty  władzy w kwietniu 1936 r., kiedy został I zastępcą Ludowego Komisarza Spraw Wojskowych i Morskich, którym był marszałek Kliment E. Woroszyłow, nie przepadał on jednak za swoim nowym podwładnym. Zaledwie rok później, 10 maja 1937 r., Tuchaczewski został ponownie zdjęty ze stanowiska i znów został dowódcą okręgu wojskowego, tym razem Przywołżańskiego OW. Dwa tygodnie później aresztowano go w Kujbyszewie i w nocy z 11 na 12 czerwca 1937 r. – po krótkim procesie – rozstrzelano. Tuchaczewski poważniejszych prac po sobie nie zostawił. Napisał oczywiście wiele artykułów, które wydano jako tzw. „Dzieła Zebrane”, ale raczej powielają one myśli innych ówczesnych teoretyków radzieckiej myśli wojskowej, niż wnoszą coś nowatorskiego. Prawdziwym „mózgiem” rozwoju nowej koncepcji prowadzenia wojny manewrowej był ktoś zupełnie inny. Powszechnie uważany za twórcę radzieckiej sztuki operacyjnej, jako trzeciego obok strategii i taktyki działu sztuki wojennej, twórcę teorii głębokich operacji – Komor Władimir Kiriakowicz Triandafiłłow.

Teoria głębokich operacji
Triandafiłłow urodził się 26 marca 1894 r. w małej wsi Magaracżik w obwodzie Karskim w Armenii, wsi która obecnie znajduje się w Turcji. W 1914 r. ukończył Zakaukaskie Seminarium Nauczycielskie. W lutym 1915 r. został zmobilizowany i wysłany na front, skąd szybko trafił do Moskiewskiej Szkoły Chorążych. Po jej ukończeniu w listopadzie 1915 r. ponownie trafił na front, służąc jako dowódca plutonu, kompanii a następnie w stopniu sztabskapitana jako dowódca batalionu w 6. finlandzkim pułku piechoty na Froncie Południowo-Zachodnim. W czasie rewolucji październikowej początkowo poparł Rząd Tymczasowy Aleksandra Kiereńskiego, a następnie związał się z ukraińskim nacjonalistą Symonem W. Petlurą.  Dopiero w czerwcu 1918 r. wstąpił do RKKA i w roku następnym, ponownie został dowódcą batalionu. W latach 1919-20 brał udział w walkach w wojnie domowej, walcząc w Azji środkowej z „białymi wojskami” gen. por. Aleksandra Dutowa, a później z wojskami gen. por. Antona Denikina w rejonie Donu. W maju 1919 r. został przyjęty do partii komunistycznej WKP(b). W latach 1919–23 ukończył Akademię Wojskową RKKA i został dowódcą brygady w dywizji piechoty. Już w 1924 r. trafił do Sztabu Generalnego RKKA, gdzie wkrótce został szefem zarządu operacyjnego, a w 1928 r. – zastępcą szefa Sztabu Generalnego RKKA. W tym czasie intensywnie pracował nad koncepcją wojny manewrowej. Zajął się teorią planowania, przygotowania i prowadzenia operacji przez korpusy, armie i fronty, które miały być etapami kampanii zmierzającej do szybkiego i całkowitego pobicia przeciwnika. Rozumiał, że zasady te różnią się od zasad taktyki zarówno małych (do batalionu włącznie) jak i dużych jednostek (pułk, brygada, dywizja), a także od zasad strategii, która uwzględnia wiele czynników politycznych, geograficznych i ekonomicznych, zajmując się ogólnym sposobem prowadzenia całej wojny. Opracowane przez niego zasady sztuki operacyjnej zakładały zmasowanie sił na wybranym odcinku frontu, dokonanie przełamania obrony na całą głębokość ugrupowania przeciwnika (do 25–30 km w głąb, licząc od linii styczności bojowej wojsk), a następnie rozwinięcie powodzenia w głębi, w celu ostatecznego rozbicia okrążonego przeciwnika lub pościgu za wycofującym się wrogiem, a także w celu uchwycenia ważnych węzłów komunikacyjnych i rejonów przemysłowych, w celu osłabienia potencjału wojennego wroga. W opublikowanej w 1926 r. książce „Rozmach operacji współczesnych armii” zakładał on prowadzenie operacji zaczepnych na głębokość do 200–250 km w czasie 25–30 dni. Z powodu owego  niespotykanego dotąd, postulowanego rozmachu i tempa operacji, teorię tą ówcześni dyskutanci nazwali „teorią głębokich operacji”.
 
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 2/2011

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter