Duńskie fregaty rakietowe typu Iver Huitfeldt

Duńskie fregaty rakietowe typu Iver Huitfeldt

Sławomir J. Lipiecki

Trzy nowoczesne, uzbrojone stricte ofensywnie, fregaty rakietowe typu Iver Huitfeldt stanowią swoiste zwieńczenie restrukturyzacji Królewskiej Duńskiej Marynarki Wojennej (Kongelige Danske Marine lub Søværnet). Ich projekt oparto bezpośrednio na udanym typie Absalon. Serię ukończono w latach 2012-2014. Już w czerwcu 2013 roku swoją misję ukierunkowaną na zwalczanie piractwa w ramach operacji Ocean Shield na wodach Oceanu Indyjskiego z powodzeniem wykonała prototypowa fregata – Iver Huitfeldt.

Geneza

Strategiczne położenie Danii, członka NATO od 1949 roku, w okresie zimnej wojny spowodowało zdecydowany wzrost znaczenia jej sił morskich. Priorytetowym zadaniem marynarki wojennej było przeciwdziałanie uderzeniu sił Układu Warszawskiego na Jutlandię i blokada Cieśnin Duńskich. Akweny pomiędzy wyspami nie są szerokie. Prowadzący na Bałtyk Wielki Bełt, oddzielający Fionię od Zelandii w najwęższym miejscu liczy 15 kilometrów, Sund zaś 4 kilometry. Defensywnym trzonem obrony miały być pola minowe, ofensywnym zaś lekkie nawodne siły uderzeniowe w postaci kutrów torpedowych i rakietowych. W latach 90. XX wieku ostatnią rubieżą obrony stały nadbrzeżne mobilne baterie rakietowe z pociskami przeciwokrętowymi RGM-84A Harpoon. W skład Søværnetu wchodziły również okręty podwodne.

W Danii od początku lat 80. XX wieku starano się pogodzić wysokie wymagania NATO z możliwościami finansowymi kraju wprowadzając modułowy system wyposażenia okrętów – Standard Flex. Uniwersalne jednostki typu Flyvefisken (łącznie zbudowano ich 14) mogły w zależności od potrzeb zostać wyposażone w kontenery różnych typów, m.in. z wyrzutniami pocisków Harpoon, wyrzutniami pocisków plot, z armatami OTO Melara, z sonarem holowanym, w wersji przeciwminowej i rozpoznawczej. W roku 2007 trzy okręty zostały sprzedane Litwie, a cztery w roku 2014 – Portugalii. Pod banderą Danii służy obecnie tylko jeden Flyvefisken – Soloven, jako tender do wspierania prac nurkowych.

Dodać należy, że do zadań sił morskich należy także czuwanie nad suwerennością dwóch terytoriów zależnych – Grenlandii (od XVIII w. wielka wyspa była kolonią duńską) i Wysp Owczych, które korzystając z szerokiej autonomii tworzą z kontynentalną Danią Wspólnotowe Królestwo Danii (Rigsfællesskabet). Dlatego w latach 1991-1992 wcielono do służby cztery fregaty projektu Standard Flex 2000 typu Thetis (według oficjalnego oznaczenia są to tzw. oceaniczne okręty patrolowe), których głównym zadaniem jest służba patrolowa i ochrona rybołówstwa na północnym Atlantyku.

Wraz z końcem zimnej wojny ustało zagrożenie desantem ze strony Układu Warszawskiego. Zmieniły się radykalnie koncepcje rozwoju duńskiej marynarki wojennej. Transformację, której dokonano w ostatnich dwóch dekadach, należy uznać za najdalej idącą w państwach NATO. Dania zdecydowała się wyjść na otwarte wody światowego oceanu i odstąpić od budowy małych jednostek uderzeniowych przystosowanych do obrony własnego wybrzeża na rzecz okrętów zdolnych do operowania w odległych rejonach świata pod egidą NATO czy ONZ. Przyczynami były zmiany geopolityczne, również takie jak wzrastająca rywalizacja o zasoby Arktyki i zapewnienie Danii roli ważnego gracza wokół Grenlandii, jak i, a może przede wszystkim - rachunek ekonomiczny.

Duńskie firmy żeglugowe transportują ok. 10% światowego handlu morskiego. Flota handlowa Danii nigdy we współczesnych dziejach nie miała takiego potencjału. W 2015 roku jej nośność wynosiła 16,6 mln DWT. Chociaż posiadany tonaż nie jest gwarancją zysków, to jednak jest podstawą rozwoju. Kontrolowana przez Duńczyków flota handlowa liczy około 1800 statków, w tym banderę z białym krzyżem na czerwonym tle nosi prawie 700 statków. Żegluga przynosi krajowi 20 procent zysków eksportu zagranicznego, a jej jedna trzecia obsługuje rosnące rynki poza Unią Europejską. Sektor morski zatrudnia 100 tysięcy ludzi. Tak potężne lobby niewątpliwie miało wpływ na koncepcje rozwoju floty wojennej. Jedna z największych kompanii żeglugowych świata – duński Maersk Line, którego największe kontenerowce od paru lat z Chin zawijają do Gdańska, ogłosiła w pierwszej dekadzie wieku, że kilkaset jej statków na całym świecie mogłoby włączyć się do systemu meldunkowego, stworzonego przez US Navy – dla bezpieczeństwa wolności żeglugi.

Efekty radykalnych zmian były dotkliwe dla personelu duńskiej floty wojennej. Ostatecznie zlikwidowano siły podwodne – ostatni okręt Sælen został obiektem muzealnym, a fundusze na pozyskanie nowych jednostek przeszły na nowe projekty. Przed 2010 rokiem wycofano ze służby trzy korwety rakietowe typu Niels Juel. Jak wspomniano wyżej, pozbyto się również uniwersalnych Flyvefiskenów. Konsekwentnie pracowano jednak nad nowymi projektami, zgodnie z ideą: „mniejsza liczba-większy tonaż”. Siły morskie podzielono na dwie flotylle (eskadry), podlegające Dowództwu Operacyjnemu. 1. Flotylla bazuje we Frederikshavn i koncentruje się na zadaniach na macierzystych wodach oraz wokół Wysp Owczych i Grenlandii. W jej skład wchodzą m.in. 4 fregaty typu Thetis, 3 arktyczne okręty patrolowe typu Knud Rasmussen, jednostki hydrograficzne i ochrony środowiska. 2. Flotylla (baza Korsoer) ma charakter bojowy i wypełnia zadania w ramach operacji międzynarodowych. Jej skład: 3 fregaty rakietowe typu Iver Huitfeldt, 2 okręty dowodzenia i wsparcia typu Absalon, 6 okrętów patrolowych typu Diana. Do zadań morskiego rodzaju siła zbrojnych należy też walka z zagrożeniami naturalnymi - posiada jedyne lodołamacze pod duńską banderą.

W latach 2004-2005 wcielono do służby dwa duże okręty typu Absalon o wyporności niemal 7000 ton. Opisuje się je jako okręty hybrydowe – łączące możliwości fregaty i okrętu wsparcia logistycznego. Jednostki dysponują silnym uzbrojeniem, jednak pod względem przeciwlotniczym, służy ono wyłącznie do obrony własnej, bo takie właśnie możliwości dają w praktyce pociski krótkiego/średniego zasięgu ESSM. Inna sprawa, że dzięki nowoczesnej, modułowej konstrukcji, bardzo łatwo i szybko można wzbogacić uzbrojenie i wyposażenie duńskich jednostek (na co pozwala również olbrzymi zapas wyporności). W 2008 roku Absalon, jako jednostka flagowa zespołu, zyskała międzynarodowe uznanie za akcje w zwalczaniu piractwa w rejonie Rogu Afryki.

Fregaty typu Iver Huitfeldt są kolejnymi duńskimi jednostkami opracowanymi w zgodzie z rodzimym systemem Standard Flex (pierwsze były okręty patrolowe typu Flyvefisken). Jest to koncepcja modułowości, w ramach której można dokonać stosunkowo łatwej wymiany uzbrojenia i wyposażenia na okręcie, aby przystosować go do wypełniania różnych zadań, zgodnie z aktualną potrzebą. W fazie projektowej rozpatrywano kilka wariantów ostatecznie autoryzując awangardową wersję jednostek o wyporności bojowej powyżej 6000 ts. Budowa pierwszej jednostki rozpoczęła się w cywilnej stoczni Odense Stålskibsværft, OSS (odpowiedzialnej również za skonstruowanie prototypowych jednostek typu Absalon) 16 listopada 2007 roku (realnie, inauguracja budowy miała miejsce 26 lutego 2008 roku, gdy w litewskiej stoczni Baltija – będącej jednym z podwykonawców – rozpoczęto cięcie blach pod pierwszy blok) jeszcze zanim pierwsza fregata została zwodowana, położono stępkę pod kolejne dwa okręty. Co ciekawe, klasyfikację i nazwy poszczególnych okrętów ujawniono publicznie jeszcze przed ceremonią chrztu. Obejmowały one imiona słynnych admirałów reprezentujących trzy stulecia z historii duńskiej floty – Niels Juel (XVII wiek), Iver Huitfeldt (XVIII wiek), Peter Willemoes (XIX wiek).

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2018

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter