Ewolucja francuskiego Rafale

Ewolucja francuskiego Rafale

Michał Gajzler

W połowie lutego br. doszło ostatecznie do podpisania umowy obejmującej demonstracyjną fazę programu Future Combat Air System/Système de combat aérien du futur (FCAS/SCAF). Przynajmniej w teorii, o ile nie dojdzie do opóźnień, powinno to doprowadzić do oblotu demonstratora technologii nowego samolotu wielozadaniowego w 2026 roku. Wejście do służby nowej maszyny wielozadaniowej, czy też raczej systemu obejmującego również maszyny bezzałogowe, powinno nastąpić za mniej więcej dwie dekady. Nim jednak możliwe będzie ostateczne zastąpienie Typhoonów i Rafale, w praktyce niezbędna jest ich dalsza modernizacja. Potencjalny zakres prac rozwojowych w przypadku pierwszej ze wspomnianych europejskich maszyn wielozadaniowych przybliżony został w lutowym numerze miesięcznika „Nowa Technika Wojskowa”. W niniejszym artykule zaprezentowany zostanie zakres realizowanego programu modernizacji drugiego z europejskich samolotów wielozadaniowych francuskiego Dassault Rafale.

Rafale – od F1 do F3

Od czasu rozpoczęcia programu Rafale francuskie Ministerstwo Obrony (od 2017 roku Ministerstwo Sił Zbrojnych) i rządowa agencja uzbrojenia DGA (Direction Générale de l'Armement) zakontraktowały ogółem 132 egzemplarze Rafale w dwóch wersjach lądowych – B (wariant dwumiejscowy) i C (wariant jednomiejscowy), przeznaczonych dla Armée de l’Air (Sił Powietrznych), oraz 48 maszyn w morskiej wersji M, przeznaczonych dla l'Aéronavale (Lotnictwa Marynarki Wojennej). Rafale zamawiane były przez francuskie Ministerstwo Obrony w czterech transzach: po 13, 48, 59 i 60 egzemplarzy. Samoloty z tej ostatniej partii zostały zamówione przez DGA jeszcze w 2009 roku, a ich dostawy rozpoczęto w 2013 roku (wspomniane maszyny dysponowały już radarami RBE2 z anteną klasy AESA).

Podobnie jak miało to miejsce w przypadku samolotu wielozadaniowego Typhoon/Eurofighter, francuski Rafale uzyskiwał nowe możliwości stopniowo. Pierwsze egzemplarze samolotu (Rafale M) zostały dostarczone francuskiej marynarce wojennej w 2004 roku, jeszcze w bazowej konfiguracji F1. Wspomniane maszyny mogły realizować wyłącznie zadania powietrze–powietrze. Przy czym samoloty te zostały dostarczone w trybie pilnym, ze względu na konieczność zastąpienia wycofywanych ze służby przestarzałych, pozostających w służbie od 1964 roku myśliwców pokładowych F-8P Crusader (przekazane w wariancie F-8E(FN)). Po kilku latach służby rozpoczęto modernizację już dostarczonych Rafale M F1 do standardu wielozadaniowego wariantu F3. Pierwsze zmodernizowane samoloty zostały przekazane francuskiej flocie w 2014 roku. Samoloty te obecnie stacjonują na jedynym francuskim lotniskowcu Charles de Gaulle.

Wspomniana modernizacja miała dość szeroki charakter i objęła między innymi wymianę komputera misji, wyświetlaczy w kabinie oraz radaru. Niezbędna była również wymiana wiązek okablowań. Zabudowano system samoobrony SPECTRA, zmodyfikowano także węzły podwieszeń.

W dwa lata po rozpoczęciu dostaw dla francuskiej floty pierwsze egzemplarze Rafale odebrały również francuskie siły powietrzne. Przy czym były to już samoloty reprezentujące standard znany jako F2, dostosowany do przenoszenia kierowanego uzbrojenia powietrze–ziemia. Stanowiący wyposażenie Rafale F2 radar Thales RBE2 otrzymał już nowe tryby pracy, pozwalające na wykrywanie i śledzenie celów naziemnych oraz loty profilowe. Samoloty w tym wariancie uzyskały możliwość przenoszenia bomb naprowadzanych laserowo amerykańskiej rodziny Paveway. Maszyny wariantu F2 wciąż jednak nie mogły wskazywać celów dla wspomnianych bomb, stąd też musiały operować we współpracy z samolotami Dassault Super Etendard lub Mirage 2000D, które wykorzystywały do tego celu laserowe podświetlacze celu. Rafale F2 dostosowano również do przenoszenia pocisków manewrujących SCALP EG. Możliwa stała się współpraca systemu IRST z pociskami MICA IR, samoloty otrzymały także terminale łącz wymiany danych Link 16. Morskie Rafale M w wariancie F2 otrzymały z kolei możliwość przenoszenia zasobników do przekazywania paliwa innym maszynom w powietrzu.

Jedną z bardziej istotnych zmian wprowadzonych w Rafale F2, z punktu widzenia możliwości bojowych samolotu, stało się przede wszystkim zamontowanie nowego komputera misji, który zastąpił jego starszy model, zawodny i przestarzały, wcześniej zastosowany w maszynach F1. Nowy komputer, dysponujący zdecydowanie większą mocą obliczeniową, pozwolił m.in. na fuzję danych ze wszystkich pokładowych środków rozpoznania oraz źródeł zewnętrznych.

Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Rafale F1, również Rafale F2 zostały poddane stopniowo modernizacji do wariantu F3.

Dostawy samolotów w wariancie Rafale F3 rozpoczęto w połowie 2008 roku. Przy czym pierwsze egzemplarze dostarczono do centrum testowego Armée de l’Air – CEAM (Centre d'Expertise Aérienne Militaire).

Wśród dodatkowych możliwości bojowych uzyskanych dzięki nowemu standardowi znalazła się m.in. zdolność przenoszenia pocisków ASMP-A (Air-Sol Moyenne Portée-Amélioré). Są one wyposażone w głowice termojądrowe o mocy regulowanej od 100 do 300 kT i charakteryzują się zasięgiem do 500 km oraz prędkością do Ma 3. Wprowadzenie pocisków ASMP-A, będących głównym lotniczym środkiem przenoszenia głowic jądrowych Armée de l’Air, do asortymentu uzbrojenia Rafale pozwoliło na wycofanie ze służby maszyn Mirage 2000N. Ostatnie samoloty tego typu zostały oficjalnie wycofane ze służby w czerwcu 2018 roku. Od tego momentu jedynymi nosicielami ASMP-A pozostają Rafale. Poza pociskami ASMP-A Rafale F3 mogą przenosić cały asortyment uzbrojenia konwencjonalnego powietrze–ziemia, w tym bomby kierowane AASM, pociski SCALP-EG, czy w końcu przeciwokrętowe pociski AM39 Exocet. Te ostatnie zintegrowano zarówno z morskimi Rafale M, jak i należącymi do Armée de l’Air samolotami wersji B i C.

Rafale w wariancie F3 otrzymały już także możliwość przenoszenia zasobników celowniczych Damocles oraz zasobników rozpoznawczych Areos (Airborne Recce Observation System, wcześniej znane również pod nazwą Reco NG). Te ostatnie zostały zakupione zarówno przez siły powietrzne, jak i flotę. Zasobniki rozpoznania obrazowego Areos opracowano specjalnie z myślą o Rafale, choć mogą być przenoszone także przez inne maszyn, takie jak np. Mirage 2000. Stosunkowo duży, bo charakteryzujący się długością 4,6 m oraz masą 1100 kg, zasobnik wyposażony został w zamontowane w przedniej części kamery dedykowane do prowadzenia rozpoznania z dużej i średniej wysokości oraz średniej/dużej odległości. Dodatkowo w tylnej części zasobnika zlokalizowano panoramiczny system przeznaczony do prowadzenia rozpoznania na małej wysokości (nawet 60 m). Przenoszone sensory pozwalają na pracę w świetle widzialnym i w podczerwieni. Zasobnik może pracować w trybie video, wyposażony został także we własny system nawigacji inercyjnej. Dodatkowo współpracuje on z systemami nawigacyjnymi nosiciela. Dzięki łączu wymiany danych rejestrowane obrazy mogą być w czasie rzeczywistym przesyłane do stanowiska naziemnego do dalszej obróbki i interpretacji. Od chwili wprowadzenia do służby zasobniki Areos wykorzystano już w operacjach nad Afganistanem, Republiką Środkowej Afryki, Irakiem i Syrią, a także Libią.

Już trakcie produkcji samolotów w wariancie F3 doszło do jednej z ważniejszych modernizacji Rafale, jaką stało się wdrożenie do produkcji maszyn wyposażonych w radary RBE2 z anteną klasy AESA (pierwotnie radar RBE2 wyposażony był w antenę PESA). Pierwszy seryjny egzemplarz Rafale wyposażony w radar RBE2-AA dostarczono Armée de l’Air w październiku 2012 roku. Była to maszyna o numerze C137. Przy okazji samolot ten stał się pierwszym europejskim myśliwcem wielozadaniowym wyposażonym w radar tego rodzaju. Nowy wariant radaru charakteryzuje się większym zasięgiem wykrycia celów o niskiej skutecznej powierzchni odbicia radarowego (według niektórych informacji zasięg radaru w stosunku do celów powietrznych miał się zwiększyć o połowę). Ponadto charakteryzuje się większą odpornością na zakłócenia elektroniczne. Obniżone zostały przy tym jego koszty eksploatacji i zwiększono jego niezawodność. Pierwszy egzemplarz samolotu z nowym radarem posłużył jeszcze do prób w powietrzu, a rok później samoloty w tym standardzie zaczęły trafiać do jednostek.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 4/2020

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter