Flotylla Rzeczna Wojsk Lądowych Republiki Serbii

Flotylla Rzeczna Wojsk Lądowych Republiki Serbii

Krzysztof Kubiak

 

Obecnie rozbudowane flotylle rzeczne utrzymują jedynie niektóre państwa Ameryki Południowej (w gronie tym na szczególną uwagę zasługuje Brazylia) oraz położone nad wielkimi rzekami kraje azjatyckie (przy czym, w tym przypadku są to raczej zgrupowania sił policyjnych). Na Starym Kontynencie tradycja sił rzecznych zanikła niemal całkowicie. Z utrzymywania militarnego komponentu na Dunaju zrezygnowała Austria (jej kompania rzeczna składała się z dwóch zaledwie jednostek: kutra bojowego i kutra transportowego) oraz Węgry. Nadal jednak wierne tradycji „rzecznych flot” pozostają Rumunia, Bułgaria oraz Serbia.

W 2015 roku Serbowie obchodzili stulecie swoich sił rzecznych. Jednakże poszukując ich genezy sięgają oni znacznie dalej w przeszłość. Jeszcze ostatni serbski despota (rządca uznający zwierzchność korony węgierskiej) Pavle Bakić (Bakith Pál), walczący z Osmanami, miał zorganizować flotyllę rzeczną złożoną z jednostek zwanych „szajkas” (šajkaši). W XVII wieku, pod władzą Habsburgów zorganizowano początkowo półregularne, a następnie poddane pełnej wojskowej dyscyplinie oddziały straży rzecznej, operujące na Dunaju, oddzielającym domeny cesarskie od ziem sułtańskich. Wyposażono je w specyficzne śródlądowe galery zwane „szjakami” (z kozackimi czajkami poza podobnym brzmieniem nazwy nie miały one jednak nic wspólnego), obok których operowały mniejsze „półszajki” i „ćwierćszajki”, a także większe fregaty rzeczne. Okręty te obsadzone były przez załogi pochodzące z miejscowego zaciągu, głównie Serbów. To z nakryć głowy owych „strażników Dunaju” wyewoluować miała późniejsza, charakterystyczna serbska furażerka.

Powstałe w 1878 roku w pełni niepodległe Królestwo Serbii usiłowało utrzymywać siłę zbrojną na Sawie i Dunaju, ale z uwagi na pustą z reguły szkatułę, proces ten stał niemal w miejscu. Dopiero po wybuchu Wielkiej Wojny, gdy na Sawie i Dunaju operować zaczęły austro-węgierskie monitory, stanowiące bezpośrednie zagrożenie dla Zemuna i Belgradu ruszyły, dzięki pomocy sojuszniczej, prace nad stworzeniem sił rzecznych oraz systemu minowo-torpedowo-artyleryjskiego, którego celem była obrona stolicy przed atakiem od strony wody. Wtedy też narodziła się pierwsza, w dużej mierze improwizowana, grupa jednostek rzecznych złożona z opancerzonego statku parowego, kutra opancerzonego Jadar (był to de facto pierwszy „okręt” zbudowany w Serbii), sześciu kutrów, około 30 łodzi rozmaitej wielkości i stalowych pontonów. Wraz z odwrotem armii serbskiej, atakowanej przez wojska Austro-Węgier i Bułgarii na południe, przez Czarnogórę do Albanii – wszystkie te jednostki oczywiście przepadły.

Odbudowa sił rzecznych Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców (SHS) rozpoczęła się wraz z kapitulacją państw centralnych. SHS przejęło wówczas z zasobów byłej dunajskiej flotylli austrowęgierskiej cztery monitory: Drava (eks Enns), Sava (eks Badrog), Morava (eks Körös) oraz Vardar (eks Bosna), które obsadzone zostały przy pomocy brytyjskiej misji morskiej, kierowanej przez admirała Ernesta Trounbridge. Następnie zorganizowano jeszcze cztery grupy minowo-zagrodowe, zaś do eksploatacji wprowadzono dwie jednostki patrolowe, trzy holowniki oraz kilkadziesiąt równej wielkości łodzi. Po napaści Niemiec na Jugosławię monitory podjęły, 6 kwietnia 1941 roku i ponownie dwa dni później, próbę zaatakowania ogniem artylerii węgierskiego lotniska położonego w pobliżu naddunajskiego Mohaczu. Następnie, wobec rozpadu armii jugosłowiańskiej i generalnego odwrotu, okręty podjęły próbę przejścia do Novi Sadu. O świecie 12 kwietnia zaatakowała je grupa niemieckich bombowców nurkujących Junkers Ju-87. Zatopiły one Dravę. Załogi pozostałych jednostek podjęły próbę przedzierania się na Adriatyk (bez powodzenia, pierwsza grupa poddała się Niemcom w Sarajewie, druga Włochom w Kotorze), zatopiwszy uprzednio swoje jednostki.

Podczas okupacji Jugosławii przez państwa osi, siły rzeczne zorganizowała komunistyczna partyzantka. We wrześniu 1944 roku w miejscowości Neštin zorganizowano kompanię przeznaczoną do obsadzenia jednostek, które operować miały na Dunaju i Sawie. Pierwszym „okrętem” stał się przejęty przez partyzantów pływający skład broni minowej Zagreb (zaadaptowany rzeczny statek pasażerski). W listopadzie tego samego roku zorganizowano tymczasową bazę w Novim Sadzie. W owym czasie jednostki pływające pełniły funkcje głównie transportowe, przeprawiając w ciągu kilku tygodni przez Dunaj ponad 220 000 żołnierzy. W marcu 1945 roku partyzancka flotylla posiadała 10 kutrów szturmowych, 10 jednostek patrolowych oraz dziewięć łodzi transportowych, do których dołączyło wkrótce pięć dalszych jednostek bojowych i baza pływająca (przedwojennej flotylli królewskiej Cer).

Pierwszym zadaniem flotylli rzecznej po zakończeniu działań wojennych była likwidacja zagrożenia minowego i usuwanie innych przeszkód nawigacyjnych. Prócz trałowców i jednostek pomocniczych, flotylla eksploatowała w owym okresie (do 1964 roku) dwa opancerzone kutry rzeczne produkcji sowieckiej (po jednym projektu 1124 i 1125), ale już w roku 1952 flotyllę rzeczną zaczęły zasilać okręty z własnych stoczni. Wcześniej, w latach 1949-1950, w Jugosławii wyremontowano cztery eks niemieckie Marinefährprahm (MFP), które utrzymywano w służbie – jako rzeczne okręty desantowe – aż do roku 2004.

Apogeum swego rozwoju siły rzeczne Jugosławii osiągnęły w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Jej dowódcy (prócz integralnego organu kontrwywiadu i pionu politycznego) podlegała wówczas rozbudowana struktura administracyjno-logistyczna, na którą składały się służby: techniczno-okrętowa, intendentury, finansowa, medyczna, wydział mobilizacyjny, wydział ochrony z podporządkowanym batalionem piechoty „rzecznej”, wydział szkolenia oraz pięć grup okrętów: dwie trałowców, okrętów desantowych, kutrów patrolowych i pomocniczych jednostek pływających (łącznie: 22-16 trałowców rzecznych, pięć okrętów i 6-8 kutrów desantowych, 18-20 kutrów patrolowych, trzy zbiornikowce, dwie stacje demagnetyzacyjne, cztery przystanie pływające i inne jednostki pomocnicze i zabezpieczające). Wraz z kryzysem polityczno-gospodarczym końca lat osiemdziesiątych XX wieku, który przerodził się w dekadę „pojugosłowiańskich” wojen, rozpoczął się upadek rzecznej floty wielonarodowego państwa.

Podczas wojen bałkańskich, które towarzyszyły rozpadowi Jugosławii, flotylla rzeczna podporządkowana 1. Armii, a później 12. Korpusowi odegrała rolę minimalną. 8 listopada 1991 roku, gdy toczyła się już wojna o niepodległość Chorwacji, trałowiec rzeczny RML-308 został skierowany w rejon Kopački Rit (na północ od ujścia Drawy do Dunaju), w celu przechwycenia czechosłowackiego zespołu holowanego, prowadzonego przez holownik Šariš, który transportować miał broń dla chorwackiej Gwardii Narodowej. Na 1386 kilometrze Dunaju, Chorwaci, wykorzystując fakt, że brzegi rzeki pokrywała gęsta roślinność zorganizowali zasadzkę. Okręt ostrzelany został z 64 mm granatników przeciwpancernych M80 Zolja oraz 67 mm granatników przeciwpancernych Armburst. Ogień otworzyli również chorwaccy strzelcy wyborowi. Eksplozje granatów zabiły dwóch członków załogi, a dowódca okrętu został zraniony przez snajpera. Zdołał on jednak osadzić jednostkę na brzegu, co prawdopodobnie zapobiegło jej zatonięciu. Dowódca flotylli wysłał wówczas na pomoc uszkodzonej jednostce trałowiec RML-321 stacjonujący w Aljmaš, kuter patrolowy RPČ-111 z Bogojeva, a także kolejny trałowiec rzeczny RML-336 z Dalj. Po doraźnym naprawieniu uszkodzeń, jednostkę odholowano ku własnym pozycjom. W czasie całego incydentu Šariš został postrzelany z 20 mm armaty RML-308, na jego pokładzie wybuchł pożar, ale ostatecznie uniknął przechwycenia. 

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 11-12/2016

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter