Flotylla Straży Granicznej II RP

 


Grzegorz Goryński


 

 

 

Flotylla Straży Granicznej II RP

 

 

Batory był chlubą Straży Granicznej II Rzeczypospolitej oraz dumą polskich konstruktorów. Na jego pokładzie przebywali prezydent Ignacy Mościcki i premier gen. dyw. Felicjan Sławoj-Składkowski. Batory znany jest także z innych chlubnych dokonań. Obecnie, ten niepozorny kuter pościgowy, dzięki inicjatywie pracowników Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni ma powtórną szansę na ocalenie.



 

 


 
Polska wraca nad Bałtyk
W 1920 roku z chwilą przejęcia części Pomorza przez Polskę zapoczątkowana została ochrona granicy morskiej. Wstępnie, do grudnia tego roku, zadanie to sprawował stacjonujący w Pucku I Batalion Morski. Do tego celu z Dowództwa Obrony Wybrzeża otrzymał on dwie motorówki M-51 i M-52, które przydzielono do placówki na Helu. Miały one patrolować Zatokę Gdańską i ścigać przemytników, aż do granicy z Wolnym Miastem Gdańskiem, jednakże ich zły stan techniczny sprawiał, że nie były wykorzystywane zbyt intensywnie. Pod koniec stycznia 1922 roku funkcje Batalionu przejęła nowa, zawodowa formacja – Straż Celna (SC). Jej zadaniem była głównie ochrona celna granicy przy współpracy urzędów celnych i policji. Odcinek morski podporządkowano inspektoratowi SC w Wejherowie, który nie dysponował jednostkami pływającymi nadającymi się do tego celu. W wypadkach szczególnych interwencje SC odbywały się przy użyciu kutrów rybackich lub motorówki policyjnej. Dopiero w czerwcu 1923 roku do komisariatu SC w Pucku, którym wówczas kierował młodszy komisarz Kazimierz Lis, przydzielono kuter żaglowo-motorowy Strażnik I. Wcześniej jednostka ta była w dyspozycji Inspektoratu Ceł na obszar Wolnego Miasta. Jej kierownikiem z ramienia Inspektoratu Ceł do lutego 1927 roku był Franciszek Głowacki. Po utworzeniu Straży Granicznej (SG) w kwietniu 1928 roku ochrona granicy morskiej znalazła się w gestii Pomorskiego Inspektoratu Okręgowego SG. Jego kierownik, mjr Józef Bohusz-Zończyk, nadzór tego odcinka powierzył utworzonemu w maju 1928 roku Inspektoratowi Granicznemu SG w Gdyni. Przemyt, mimo jego względnego opanowania na odcinku lądowym, kwitł na morzu i w portach. Do przerzutu towarów wykorzystywano łodzie, kutry i statki. Kiedy Strażnik I przestał być użyteczny w Pucku, od 1928 roku podporządkowano go Inspektoratowi Granicznemu w Gdyni. Bazował w porcie helskim, a zadania wykonywał na redzie portu w Gdyni. Jego załoga prowadziła obserwację oraz kontrolę motorówek i łodzi kontaktujących się ze statkami stojącymi na redzie. Ponadto raz w tygodniu, gdy na to pozwalała pogoda, odbywał patrol wzdłuż wybrzeża, aż do granicy polsko-niemieckiej. Jego obecność nie wpłynęła jednak na zwiększenie skuteczności służb granicznych.

 
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 4/2010

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter