Fregate Europee Multi Missione

 


Tomasz Grotnik


 

 

 

Fregate Europee Multi Missione,

 

czyli FREMM po włosku

 

(cz. I)

 

 

„Europejski, morski kontrakt stulecia” – tak sześć lat temu okrzyknięto umowę, na mocy której Marina Militare oraz Marine Nationale miały otrzymać łącznie 27 fregat. Stała się ona drugim, po programie Horizon/Orizzonte, bilateralnym przedsięwzięciem wojennomorskim Włoch i Francji. Teraz, gdy prototypy obu wersji narodowych fregat typu FREMM już pływają, a także wyjaśniono większość kwestii finansowych, możemy ocenić co pozostało, z zapowiadanej pierwotnie, najdroższej serii okrętów budowanej w Europie Zachodniej.

 



Program fregaty wielozadaniowej
FREMM śledzimy na bieżąco, odnotowując jego najważniejsze wydarzenia w rubryce „Z życia flot”. Opublikowaliśmy też jej monografię w numerze 7-8/2007. Jednak od tamtej pory wiele się zmieniło, poznaliśmy również prawdziwe oblicza niedawno ukończonych protoplastów obu wersji narodowych. Ponieważ okazało się, że w przeciwieństwie do „Horyzontów”, FREMM-y mają inną nawet sylwetkę, postanowiliśmy w dwuczęściowym artykule przybliżyć te sporo różniące się konstrukcje. Poza tym – wyprzedając fakty – choć kontrakt nie zakończy się tak okazale jak zapowiadano, w żaden sposób nie przekreśla to faktu, że okręty są bardzo interesujące.

Kontrakt
Wstępne deklaracje dotyczące chęci pozyskania fregat nowego typu (tańszych od Orizzonte i nadających się do budowy w dłuższej serii) włoski senat zatwierdził w kwietniu 2002 r. W tym czasie również Francuzi przygotowywali się do podobnego przedsięwzięcia. Już w listopadzie tr. ujawniono pierwsze przymiarki do połączenia wysiłków na tym polu, natomiast publicznie ogłoszono je na paryskim salonie Euronaval w październiku 2004 r. Po trzech latach nieudanych prób, torpedowanych głównie problemami finansowymi, 17 listopada 2005 r. w Paryżu zawarto kontrakt pomiędzy francuskim Armarisem a włoskim Orizzonte Sistemi Navali, otwierający fazę rozwoju i budoNiewy nowej generacji europejskich fregat wielozadaniowych (FREMM – fr. Frégate Européenne MultiMission, wł. Fregate Europee Multi Missione). Ten wstępny etap projektu dotyczył budowy pierwszej ósemki okrętów dla Marine Nationale. Wartość przedsięwzięcia oszacowano na 3,5 mld EUR, z terminem dostawy w latach 2011-2015. Cała seria miała liczyć 27 jednostek – 17 dla Francji, pozostałe dla Włoch i kosztować 11 mld EUR. Pierwszym krokiem do sfinalizowania kontraktu, było podpisanie dzień wcześniej przez minister obrony Francji Michéle Alliot-Marie oraz jej włoskiego odpowiednika Antonio Martino, porozumienia międzyrządowego. Memorandum zobowiązało Włochów do rozpoczęcia przygotowań do budowy pierwszej pary FREMM-ów do końca maja 2006 r. Tak też się stało – 9 maja formalnie zamówiono dwie fregaty. Już 30 stycznia 2007 r. podpisano kontrakt na drugą transzę, złożoną z czterech okrętów, którą miały sfinansować wspólnie ministerstwa obrony i rozwoju gospodarczego. Biorąc pod uwagę, że zamówienie po stronie francuskiej okrojono do 11 sztuk, zaś Włosi modernizują stare niszczyciele i fregaty (patrz MSiO 11/2011), a kryzys finansowy i zadłużenie Italii nie napawają optymizmem, może okazać się, iż kolejnych nie zobaczymy prędko... a nawet wcale.

Takie same, ale inne
Pierwotną ideą programu FREMM było ograniczenie wydatków poprzez współfinansowanie prac badawczo-rozwojowych, wykorzystanie niektórych rozwiązań z „Horyzontów”, maksymalną unifikację wyposażenia i uzbrojenia oraz, co nie bez znaczenia, utrzymania liczebności serii na założonym poziomie. Miało to zahamować koszt jednostkowy fregaty na poziomie 250 mln EUR. Niestety, nie po raz pierwszy okazało się, że owoce europejskiego przymierza przemysłowego nie odpowiadają planom. Problemy z finansowaniem – głównie po stronie włoskiej – oraz polityczne ambicje zaprzęgnięcia jak największej liczby krajowych przedsiębiorstw, w konsekwencji spowodowały powstanie różnych okrętów. Do tego ich liczba jest znacznie niższa od planowanej (formalnie zamówiono dotąd 14 jednostek po obu stronach), co wpłynie na ich cenę. Brak porozumienia w zakresie wyposażenia i uzbrojenia ma skutki bardziej znamienne niż tylko inne „anteny czy rakiety”. Wybór odmiennych urządzeń elektronicznych zmusił do optymalizacji rozmieszczenia ich czujników pod kątem wzajemnego zakłócania i oddziaływania na załogę (zagadnieniem tym u Włochów zajmowała się Ingegneria Dei Sistemi S.p.A.), co spowodowało całkowitą zmianę sylwetki. W zasadzie zbieżne w obu wersjach narodowych jest tylko podwodzie, jednak i tu nieco różne są gruszki dziobowe. Główny podwykonawca – stocznia Fincantieri S.p.A., buduje fregaty w dwóch wariantach – wielozadaniowym (versione multiruolo) oraz przeciwpodwodnym (versione antisommergibile).

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 12/2011

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter