Gavie wchodzą do akcji
Tomasz Grotnik
Gavie wchodzą do akcji
Pomiędzy 25 a 28 marca br. nastąpiło wewnętrzne uruchomienie techniczne dwóch nowych pojazdów podwodnych Marynarki Wojennej RP. To pierwsze autonomiczne bezzałogowce w naszych siłach morskich, a ich głównym przeznaczeniem są działania przeciwminowe.
Marynarka Wojenna używa pojazdów podwodnych różnych typów już od dość dawna. Przeciwminowe Ukwiały poszukują obiektów niebezpiecznych i transportują ładunki wybuchowe Toczek. Głuptaki służą jako jednorazowe, samobieżne roboty do niszczenia min, zaś poszukiwawczo-inspekcyjne Seaeye Falcon 12151 są wykorzystywane przez ratowników. Wszystkie mają wspólną cechę – są sterowane zdalnie przez operatora z pokładu okrętu, a komendy trafiają do nich za pośrednictwem kabla. W tym przypadku mamy do czynienia z AUV (autonomous underwater vehicle), czyli autonomicznym pojazdem podwodnym. Porusza się on samodzielnie w toni wodnej po zadanej trasie, a w pewnych sytuacjach zdradza cechy „inteligencji”, na co pozwala mu wyposażenie specjalne i kierujące nim oprogramowanie.
Pierwsze polskie AUV
Zamówienie na dostawę „Systemu wykrywania min w wodach głębokich i płytkich do ochrony portów i szybkiego rozpoznania warunków hydrologicznych dla potrzeb wojny minowej – opartego o bezzałogowe pojazdy podwodne” dla MW RP zostało ogłoszone przez Inspektorat Uzbrojenia 16 lipca 2012 r. Niestety, z różnych przyczyn, postępowanie nie przebiegło ani szybko, ani bezproblemowo, zaś zwycięzcę wybrała... Krajowa Izba Odwoławcza przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych. Do sprawy tej nie będziemy wracać, bowiem jej przebieg i finał opisaliśmy szczegółowo na łamach NTW 2/2013 i 1/2014. Przypomnimy jedynie, że oferta islandzkiej firmy Teledyne Gavia ehf pokonała pojazdy Alister 9 (francuska ECA Robotics) i Remus 100 (norweska Kongsberg Maritime AS), natomiast kontrakt podpisano 7 sierpnia 2013 r. Dwa zestawy Gavia Defence AUV kosztowały 10 649 000 zł.
Jesienią ub.r. na akwenie w rejonie Kópavogur (koło Reykjavíku), będącego siedzibą producenta, odbyły się FAT i SAT, czyli próby zakładowe i morskie sprzętu w obecności przedstawicieli Biura Hydrograficznego MW. Testy wykonano w Islandii, co miało ułatwić procedurę w przypadku konieczności wprowadzenia poprawek lub zmian w systemie, bez straty czasu na jego transport z Polski, gdyby próby realizować „u nas”. Tak też się stało – w czasie SAT wykryto zakłócenia w zobrazowaniu sonaru, zaś ich przyczynę usunięto „od ręki” poprzez zastosowanie dodatkowego ekranowania podzespołów. Wyniki FAT i SAT były też analizowane przez specjalistów z 4. Rejonowego Przedstawicielstwa Wojskowego w Gdańsku, którzy potwierdzili spełnienie przez dostawcę wymogów gestora. 27 listopada 2013 r., reprezentant producenta w Polsce – PBP Enamor Sp. z o.o. z Gdyni, przekazał dwa komplety bezzałogowców MW. Od początku tego roku trwało „suche” wewnętrzne szkolenie operatorów systemów, którego pierwszą fazę zakończyło marcowe uruchomienie. Dwa z czterech dni poświęcono wówczas na próby w Basenie Kontenerowym portu w Gdyni. Po oficjalnym przyjęciu do wyposażenia MW obu systemów, cykl będzie kontynuowany z uwzględnieniem działań w morzu. Chodzi o to, aby operatorzy podtrzymywali zdobytą w trakcie szkoleń wiedzę praktyczną, co jest kluczowe w tego typu systemach. Ich operatorami są grupy nurków-minerów 12. Wolińskiego i 13. Dywizjonu Trałowców 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu – przy czym należy pamiętać, że ten drugi bazuje w Gdyni, a więc AUV są dostępne w obu naszych bazach morskich.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 5/2014