Giganty Luftwaffe
Szymon Tetera
Giganty Luftwaffe
Jednym z najbardziej niezwykłych samolotów zastosowanych w czasie drugiej wojnie światowej był wywodzący się z szybowca Me 321 sześciosilnikowy samolot transportowy, Messerschmitt Me 323 Gigant. Jeśli nie brać pod uwagę łodzi latających, była to największa konstrukcja lotnicza, jaka została użyta w wojnie.

Droga do Giganta
Po kapitulacji Francji w czerwcu 1940 r. dla wszystkich stało się jasne, że następnym celem niemieckiej machiny wojennej będzie osamotniona Wielka Brytania, której jedynym ratunkiem w tym momencie było położenie geograficzne. W czasie, gdy Luftwaffe rozpoczęła zmasowane naloty na cele brytyjskie, zaczęły się także przygotowania do inwazji na Wielką Brytanię. Z uwagi na oddzielający wyspę od Europy kanał La Manche, istotną rolę w operacji inwazyjnej miały odegrać wojska powietrznodesantowe. Jak wykazały dotychczasowe działania wojenne, efektywność piechoty w natarciu mogła ulec znacznemu zwiększeniu poprzez przydzielenie jej broni pancernej. Zasadniczym problemem w realizacji tej idei w przypadku wojsk powietrznodesantowych było jednak dostarczenie towarzyszącym spadochroniarzom czołgów na pole walki, żaden ówczesny samolot transportowy nie był w stanie tego dokonać. 4 października 1940 r. Willy Messerschmitt zaproponował w liście do kierownika Urzędu Technicznego w Ministerstwie Lotnictwa Rzeszy, generała Ernsta Udeta, opracowanie zdolnego do wykonania takiego zadania wielkiego szybowca, który miał być holowany przez cztery samoloty transportowe Ju 52/3m. Szybowiec w ładowni miał transportować czołg PzKpfw IV, działo szturmowe StuG III, armatę przeciwlotniczą kal. 88 mm z półgąsienicowym ciągnikiem lub do dwustu żołnierzy desantu z osobistym wyposażeniem. Pomysł był fantastyczny, ale nie niemożliwy do realizacji. Generał Ernst Udet zainteresował się przedstawioną ofertą i jeszcze w tym samym miesiącu w zakładach Messerschmitta sformowano zespół, który miał się zająć sporządzeniem projektu wstępnego wielkiego szybowca. Projektantami szybowca byli Josef Fröhlich i Walter Rethel. Otrzymał on oznaczenie Me 263, 1 lutego 1941 r. zmienione na Me 321. Pomimo podjętej w październiku 1940 r. decyzji o odłożeniu planowanej na Wielką Brytanię inwazji na bliżej nieokreśloną przyszłość, 6 listopada Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy wydało oficjalne zapotrzebowanie na opracowanie szybowca przeznaczonego do transportu wielkogabarytowych ładunków (Grossraumlastensegler). Kadłub Me 321 był konstrukcją kratownicową, spawaną z rur stalowych, krytą płótnem mocowanym do drewnianego oprofilowania. Z przodu kadłuba znalazły się otwierane na boki drzwi załadunkowe, co znacznie ułatwiało umieszczenie ładunku wewnątrz kadłuba. Objętość ładowni wynosiła 108 m3 przy szerokości 3,15 m i wysokości 3,30 m, co w przypadku przewozu żołnierzy umożliwiało umieszczenie ich na dwóch poziomach, dzięki zastosowaniu demontowanego międzypokładu. W sumie szybowiec mógł przewozić do 175 żołnierzy wraz z osobistym wyposażeniem, z czego dwunastu spośród nich zajmowało miejsca w centropłacie. Podłoga ładowni mogła przenieść obciążenie do 22 t ładunku na długości 11,0 m, który przykładowo mogły stanowić dwa czołgi lekkie PzKpfw II, jeden czołg średni PzKpfw IV lub haubica kalibru 150 mm wraz z ciągnikiem półgąsienicowym. Nad ładownią umieszczono kabinę załogi (pilot, radiotelegrafista i technik załadunku), która była obłożona płytami pancernymi. Odrzucana owiewka została wykonana ze szkła pancernego. W skład załogi Me 321 wchodziło jeszcze dwóch strzelców pokładowych, którzy obsługiwali ruchome karabiny maszynowe MG 15 kal. 7,92 mm z przodu kadłuba. Ponadto przez okna w burtach kadłuba transportowani żołnierze mogli prowadzić ogień z karabinów maszynowych MG 34 kal. 7,92 mm. Płat o obrysie trapezowym, był oparty konstrukcyjnie o pojedynczy dźwigar z czterech rur stalowych, z drewnianymi żebrami. Połączony z kadłubem centropłat, do którego zamocowano dwuczęściowe klapy tylne, podparto z każdej strony zastrzałem głównym i dwoma pomocniczymi. Do centropłata były mocowane konsole zewnętrzne, z dwuczęściowymi lotkami. Cały centropłat oraz krawędź natarcia konsoli zewnętrznych pokryto sklejką, pozostałe powierzchnie – płótnem. Usterzenie szybowca konstrukcji drewnianej o obrysach trapezowych i profilach symetrycznych składało się z dwudźwigarowych zadastateczników i sterów. Statecznik pionowy był połączony na stałe z kadłubem. Statecznik poziomy podparty obustronnie zastrzałami, był przestawiany hydraulicznie w locie. Całe usterzenie było pokryte płótnem. Podwozie głównie składało się z czterech amortyzowanych płóz po kadłubem oraz dodatkowej płozy pod ogonem. Szybowiec startował przy pomocy odrzucanego po starcie zespołu z dwoma głównymi wielkimi kołami o wymiarach 1650x500 mm oraz dwoma przednimi kołami pomocniczymi o wymiarach 650x180 mm.