Historia czołgu ciężkiego IS-4. Produkcja seryjna

Historia czołgu ciężkiego IS-4. Produkcja seryjna

Krzysztof Cieślak

Operacja „Barbarossa” wymusiła anulowanie wszystkich planów budowy sowieckich czołgów ciężkich projektowanych w Zakładach Kirowskich. W ciągu dwóch najbliższych lat przemysł zbrojeniowy skoncentrował się na poprawianiu konstrukcji wozu KW-1. Nowe projekty powstawały jedynie w ramach ćwiczeń słuchaczy wyższych uczelni technicznych, czy też działań głównego konstruktora Ludowego Komisariatu Przemysłu Czołgowego. Przedstawione do rozpatrywania projekty były mocno oderwane od rzeczywistości, bowiem przewidywały budowę pojazdów o masie w granicach 72–100 ton z pancerzem o grubości do 150 mm i uzbrojeniu kalibru od 107 do 152 mm. Prace rozpoczęte nad „obiektem 701” były pierwszą próbą mającą szanse na realizację projektu. W efekcie powstał pojazd całkowicie nowy, a do tego wolny od większości problemów technicznych trapiących czołgi KW i IS. Jednak czas potrzebny do przeprowadzenia prób i usunięcia usterek spowodował, że czołg „spóźnił się” na wojnę i nie został użyty bojowo.

Przygotowania formalne do uruchomienia produkcji seryjnej nowego czołgu rozpoczęły się 20 lipca 1945 roku. Tego dnia dowódca wojsk pancernych i zmechanizowanych Armii Czerwonej marszałek wojsk pancernych J. Fiedorienko i członek rady wojskowej Birjukow przekazali zastępcy przedstawiciela Państwowego Komitetu Obrony Ł. Berii dokument dotyczący raportu końcowego z prób „obiektu 701”. Jednocześnie przedstawiono stanowisko ludowego komisarza przemysłu czołgowego Małyszewa.

Informujemy, że dodatkowe testy drogowe dwóch doświadczalnych egzemplarzy czołgu ciężkiego (obiekt 701) Zakładów Kirowskich, mające na celu sprawdzenie danych eksploatacyjnych czołgu podczas pracy w ciężkich warunkach drogowych przeprowadzono. Przeprowadzone dodatkowe próby drogowe, a także ostrzeliwanie kadłubów i próby uzbrojenia czołgu ciężkiego wykazały wystarczającą wytrzymałość i dopracowanie konstrukcji.

Od strony bojowych i technicznych możliwości ten czołg okazał się najbardziej nowoczesnym ze wszystkich istniejących, tak własnych, jak i zagranicznych czołgów.

Narkomtankprom t. Małyszew odmówił wspólnego przedstawienia Wam uzgodnień dotyczących organizacji produkcji nowego ciężkiego czołgu 701, motywując to tym, że plan produkcji czołgów ciężkich i dział samobieżnych nie będzie zmniejszony oraz że warunki pracy po zakończeniu wojny są skomplikowane, w następstwie czego nie może on wziąć na siebie organizacji produkcji nowego czołgu ciężkiego bez poważnego zmniejszenia planu produkcji czołgów i artylerii samobieżnej.

Oceniając argumenty narkoma jako bezpodstawne proszę o Wasze wstawiennictwo przed GOKO:

1. O przyjęcie nowego czołgu ciężkiego do uzbrojenia Armii Czerwonej.

2. O przygotowaniu w Zakładach Kirowskich NKTP w sierpniu–wrześniu br. próbnej serii nowych czołgów w liczbie 10 sztuk.

3. O zorganizowaniu w Zakładach Kirowskich dodatkowego programu produkcji nowych czołgów ciężkich bez zmniejszania ogólnego programu kosztem stopniowego ograniczania wytwarzania samobieżnych stanowisk artyleryjskich ISU-122.

W obecnym czasie prototyp czołgu 701 znajduje się na poligonie NIBT.

Beria z wyżej przedstawionym listem zapoznał się 7 sierpnia 1945 roku. Następnie wezwał Małyszewa do przeprowadzenia wspólnej konferencji z przedstawicielami GBTU KA. Miano na niej zadecydować o dalszych losach „obiektu 701”. Ze swojej strony Beria sugerował pozytywne rozstrzygniecie prośby producenta, natomiast Małyszew tak łatwo nie ustępował, a jednocześnie nie spieszył się z organizacją spotkania. Zresztą w tym czasie miał do czynienia z większymi problemami. Produkcja nowego czołgu średniego T-44, o konstrukcji znacznie nowocześniejszej niż w przypadku T-34, sprawiała bardzo poważne problemy. Także przygotowania do uruchomienia produkcji i przyjęcia do uzbrojenia zmodernizowanej wersji T-44, noszącej oznaczenie T-54, były jednym ciągiem problemów. Oprócz tego trwało dostosowywanie przemysłu do warunków pokojowych, polegające głównie na wprowadzeniu systemu jednozmianowego i wymianie pracowników. Jednocześnie do europejskiej części Związku Sowieckiego przenoszono wcześniej ewakuowane zakłady. Był to proces skomplikowany i długotrwały. W sumie istniejąca sytuacja stwarzała wystarczająco dużo problemów i uruchomienie produkcji jeszcze jednego czołgu było rzeczywiście niemożliwe. Oskarżanie Małyszewa o celowe wstrzymywanie programu było bezpodstawne. W końcu to on najlepiej wiedział w jakim stanie znajduje się jego resort.

Natomiast przedstawiciele GBTU trwali przy swoich argumentach, zresztą też całkiem słusznych. Nowy czołg zdecydowanie przewyższał pozostające na wyposażeniu Armii Czerwonej wozy IS-2 oraz IS-3, a byli zachodni sojusznicy jeszcze bardziej pozostawali w tyle. Armia po prostu domagała się szybkiej dostawy nowego czołgu. Jej zniecierpliwienie znalazło swoje odbicie w działaniach generała-pułkownika Korobkowa, pełniącego funkcję zastępcy dowódcy wojsk pancernych i zmechanizowanych Armii Czerwonej, który 25 sierpnia 1945 roku wysłał do Berii list o następującej treści:

Zawiadamiam, że zgodnie z Waszym rozporządzeniem z 7 sierpnia 1945 roku o naszym meldunku... z 20 lipca 1945 roku, o przyjęciu do uzbrojenia czołgu ciężkiego 701, Narkomtankprom t. Małyszew został zobowiązany do zorganizowania wspólnie z Naczelnym Dowództwem Wojsk Zmechanizowanych zebrania w sprawie przyjęcia czołgu 701 do seryjnej produkcji. Wskazane zebranie do obecnej chwili nie zostało zorganizowane. Uważam dalsze opóźnianie przez Narkomtankproma decyzji o wprowadzeniu czołgu 701 do seryjnej produkcji za niesłuszne.

Ponownie proszę o Wasze wytyczne dla NKTP w sprawie zwołania narady w sprawie opracowania warunków dla uruchomienia serii czołgu 701.

Jednak nawet wstawiennictwo Berii niczego nie zmieniło i do końca 1945 roku trwała sytuacja patowa. Brakowało konkretnych decyzji. Ludowy Komisariat Przemysłu Czołgowego (NKTP), przekształcony 14 października w Ludowy Komisariat Budowy Maszyn Transportowych (NKTM), nie mógł podjąć wiążącej decyzji między innymi z powodu braku producenta. Zakłady Kirowskie w Czelabińsku były całkowicie pochłonięte produkcją IS-3, a stare Zakłady Kirowskie w Leningradzie nie odzyskały jeszcze zdolności produkcyjnej. Sytuacja miała się zmienić dopiero w roku następnym.

Początek produkcji

Na początku 1946 roku okazało się, że czołg IS-3 produkowany masowo dla zastąpienia pochodzących z lat wojny IS-2 jest niestety kosztownym bublem. Kilkumiesięczny okres eksploatacji ujawnił szereg błędów konstrukcyjnych i ogólne wady czołgu. Ilość reklamacji napływających z oddziałów pancernych była tak znaczna, że producent nie był w stanie realizować swoich zobowiązań. Możliwe było ograniczenie lub nawet zatrzymanie produkcji. Przy tak nieciekawych perspektywach kierownictwo Czelabińskich Zakładów Kirowskich zdecydowało się na kolejne wystąpienie do NKTM w sprawie przyjęcia do uzbrojenia czołgu 701. Tym razem decyzja i do tego pozytywna zapadła dość szybko. Wszechstronne rozpatrywanie sprawy zakończono 14 lutego 1946 roku. Zarówno kierownictwo NKTM, jak i dowództwo Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych wystosowały do władz państwowych prośbę o uruchomienie seryjnej produkcji czołgu „obiekt 701” w miejsce czołgu IS-3.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 1/2022

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter