Hptm. Hans-Joachim Marseille. Afrykańska gwiazda Luftwaffe

Szymon Tetera
W latach 1941–1942 nad afrykańskim niebem walczył w szeregach Luftwaffe pilot, który przeszedł do legendy wojny na pustyni. W ciągu 18 miesięcy służby w Afryce Hans-Joachim Marseille odniósł 151 zwycięstw powietrznych, ustanawiając tym samym niepobity do końca wojny rekord zwycięstw powietrznych, jeśli chodzi o walki pilotów myśliwskich Luftwaffe przeciwko lotnictwu aliantów zachodnich. Sukcesy te wydawały się tak niewiarygodne, że po wojnie ich prawdziwość była kwestionowana, prace historyków lotnictwa, przede wszystkim Christophera Shoresa, wykazały jednak, że meldunki Marseille nie dość że były składane w dobrej wierze, to jeszcze ich wiarygodność plasuje się znacznie powyżej przeciętnej.
Hans-Joachim Marseille urodził się 13 grudnia 1919 roku w Berlinie, w rodzinie ówczesnego oficera policji, Siegfrieda Marseille’a. Stosunki młodego Hansa-Joachima z ojcem nigdy jednak nie były dobre, a to z uwagi na rozwód rodziców, na skutek czego przyszły as Luftwaffe wychowywał się z matką. Jego ojciec początkiem 1944 roku poległ w stopniu Generalmajora na froncie wschodnim. Po ukończeniu 18. roku życia Marseille został powołany do wojska, gdzie po przebyciu półrocznego szkolenia podstawowego w listopadzie 1938 roku skierowano go do służby w Luftwaffe. Szkolenie lotnicze Marseille rozpoczął w marcu 1939 roku w Luftkriegsschule 4 mieszczącej się na lotnisku Fürstenfeldbruck. Brak ojcowskiej ręki w dzieciństwie wybitnie wpłynął na charakter Hansa-Joachima, który nie zwykł sobie brać do serca poleceń przełożonych, a regulamin zdawał się dla niego nie istnieć. Jako że wykazywał ponadprzeciętny talent do latania, w listopadzie 1939 roku skierowano go jednak do szkoły lotnictwa myśliwskiego Jagdfliegerschule 5 na lotnisku Wiedeń-Schwechat, gdzie 1 lutego 1940 roku zdobył odznakę pilota. W lipcu tegoż roku odbył dodatkowe przeszkolenie w jednostce treningowej Ergänzungsjagdgruppe Merseburg.
Chrzest bojowy nad Anglią
10 sierpnia 1940 roku Marseille został skierowany do służby w jednostce pierwszoliniowej, którą okazał się zaangażowany w starcia nad Wielką Brytanią dywizjon myśliwski I(Jagd)/Lehrgeschwader 2. Również i tu Marseille szybko „wykazał się”, łamiąc wszelkie reguły dyscypliny, co skutkowało naganą z wpisem do akt i dwukrotnym skazaniem na areszt. W tej sytuacji przydzielany automatycznie po ukończeniu szkoły lotniczej awans na stopień oficerski został wstrzymany i Marseille jeszcze długo legitymował się stopniem podchorążego (Fähnrich).
Pierwszy lot bojowy Marseille wykonał 13 sierpnia, tj. zaledwie dzień po przybyciu do jednostki. Młody pilot szybko zaczął zgłaszać zwycięstwa powietrzne, choć co do ich dat występują w źródłach sprzeczności, a większość z tych meldunków pozostała niepotwierdzona, tak w dokumentacji Luftwaffe, jak i faktycznych stratach RAF.
Pierwsze zwycięstwo Marseille miał odnieść już 24 sierpnia, kiedy zameldował zestrzelenie Hurricane’a lub wedle innych źródeł Spitfire’a. 2 września meldował zestrzelenie Spitfire’a nad Detling, ale w rejonie Calais zmuszony był lądować na brzuchu swoim postrzeganym przez brytyjskie myśliwce Bf 109E-4 W.Nr.3579, którego uszkodzenia oszacowano na 50%.
8 września o godz. 9.40 jako jedyny pilot I(J)/LG 2 zgłosił zestrzelenie Spitfire’a, które w dokumentach jednostki odnotowano jako jej 114. zwycięstwo powietrzne i jest to jedyne potwierdzone zestrzelenie Marseille jakie odnotował ten dywizjon. Nie znaczy to, że Niemiec cokolwiek zestrzelił, tego dnia bowiem pozostałe jednostki Luftwaffe meldowały zwycięstwa dopiero po południu, a jednostki Fighter Command nie poniosły strat przed południem.
11 września powtórzyła się sytuacja sprzed dziewięciu dni i Marseille, powracając na uszkodzonym w walce z Hurricane’ami samolocie Bf 109E-7 W.Nr.5579, lądował przymusowo w pobliżu Wissant. Uszkodzenie myśliwca oszacowano na 75%, co oznaczało jego kasację, ale Niemiec nie odniósł przy tym żadnych obrażeń, zgłaszając dodatkowo zestrzelenie Spitfire’a, co miało mieć miejsce o godz. 17.05 nad południowo-wschodnią Anglią.
14 września Marseille zgłosił dwa Spitfiry zestrzelone nad ujściem Tamizy o godz. 9.20 i 10.20, jednak przed południem dywizjony myśliwskie RAF nie poniosły strat.
Następnego dnia Marseille zgłosił strącenie Hurricane’a, i trzy dni później, kiedy o godz. 10.40 odnotował zestrzelenie Spitfire’a nad południowo-wschodnią Anglią.
23 września, w czasie walki w rejonie Dover, pilotowany przez Marseille Bf 109E-7 W.Nr.5094 został trafiony przez brytyjskie myśliwce, tym razem na tyle poważnie, że Niemiec musiał wodować w kanale La Manche, by po trzech godzinach spędzonych w wodzie zostać uratowanym przez wodnosamolot He 59 służby ratowniczej Luftwaffe. Pięć dni później, 27 września, Marseille meldował strącenie Hurricane’a w rejonie Londynu. Następnego dnia zgłosił swoje ostatnie zwycięstwo uzyskane w trakcie bitwy o Anglię, w postaci Spitfire’a którego miał zestrzelić nad południowo-wschodnią Anglią, ale następnie lądował awaryjnie na lotnisku Theville z powodu awarii silnika swojego Bf 109E-7 W.Nr.4091, którego uszkodzenie oceniono na 35%.
W sumie w czasie bitwy o Anglię Marseille meldował do dziesięciu zwycięstw powietrznych, jednak najwyżej dwa zostały mu oficjalnie zatwierdzone. Ze względu na rozmiar starć toczonych w tym czasie przypisanie poszczególnych zwycięstw do starć z konkretnymi dywizjonami RAF jest niestety niemożliwe. Za osiągnięcia w walkach powietrznych Marseille został 9 września odznaczony Krzyżem Żelaznym II klasy, a po kolejnych sukcesach, zaledwie osiem dni później, przyznano mu to samo odznaczenie I klasy.
29 października według wielu źródeł nazwisko Marseille’ego po raz ostatni zapisało się w dziejach bitwy o Anglię, kiedy Niemiec powrócił z lotu bojowego na uszkodzonym w 25% ogniem brytyjskich myśliwców Bf 109E-7 W.Nr.2032.
Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo nr specjalny 20