70 lat Remontowa Shipbuilding

70 lat Remontowa Shipbuilding

Piotr Janowski


Remontowa Shipbuilding jest obecnie największą polską stocznią produkcyjną. W ciągu 70 letniego okresu istnienia wyprodukowała około 1028 statków i okrętów. Zdecydowaną większość stanowią w pełni zaprojektowane i zbudowane jednostki pływające – tylko niewielka część z nich to częściowo wyposażone kadłuby. Obecnie w Gdańsku trwa budowa kolejnych 19 okrętów i statków.
W czerwcu 1945 r. powstało Zjednoczenie Stoczni Polskich, które na Wybrzeżu Gdańskim przejęło 18 stoczni (11 w Gdańsku, 4 w Gdyni, 2 w Elblągu i 1 w Tolkmicku). Początkowo otrzymały one numery kolejne. Jedną z nich była Stocznia nr 3 w Gdańsku, przedwojenna Danziger Waggon-fabrik AG, czyli Gdańska Fabryka Wagonów. W czasie wojny oprócz swojego podstawowego profilu produkcji zaczęto tam produkcję na potrzeby montowanych w Gdańsku niemieckich okrętów podwodnych. Pod jej koniec na tym terenie zbudowano niewielki ośrodek kadłubowy służący do budowy mniejszych jednostek nawodnych, głównie ścigaczy torpedowych.
Z tego powodu powojenna Stocznia nr 3 w Gdańsku początkowo opierała swoją produkcję na dwóch filarach. Jednym była produkcja stoczniowa, a drugim produkcja i remont wagonów kolejowych i tramwajowych. W grudniu 1945 r. załoga Stoczni nr 3 liczyła już 694 pracowników, w tym 8 inżynierów i 28 techników. Stosunkowo szybko w strukturze stoczni powstało pierwsze na wybrzeżu, jeszcze niewielkie Biuro Konstrukcyjne. W ramach ówczesnych bardzo ograniczonych możliwości ekonomicznych rozpoczęto stopniowe prace nad odbudową zniszczonej infrastruktury technicznej. Zbudowano podłużny slip, przystosowany do wodowania kadłubów o masie do 100 t. Utworzono stosunkowo dużą stoczniową stolarnię, która rozpoczęła produkcję mebli. Meble te przeznaczone były zarówno na potrzeby remontowanych i budowanych w stoczni jednostek pływających, jak i na sprzedaż na zewnątrz. Szybko produkcja mebli stała się tymczasową trzecią gałęzią produkcji Stoczni nr 3. Były one sprzedawane również ludności cywilnej masowo przybywającej do zniszczonego Gdańska.
W latach 40. XX w. Stocznia nr 3 koncentrowała się na odbudowie i remontach mniejszych jednostek pływających, małych statków pasażerskich, barek, jachtów, kutrów rybackich i pilotowych, bądź motorówek. Jednym z jej pierwszych większych zadań był remont i przywrócenie roli statku pasażerskiego Sobieskiemu, który w czasie wojny wykorzystywany był w roli transportowca wojska. Prace przy tej jednostce trwały od 1946 r. i zostały zakończone w 1947. Również w tych latach w Stoczni nr 3 został przebudowany na przybrzeżny statek pasażerski odnaleziony, nieukończony niemiecki S Boot. Otrzymał on nazwę Julia i trafił do Żeglugi Gdańskiej. W związku z rysującym się na przełomie lat 40. i 50. podziałem i specjalizacją poszczególnych stoczni na produkcyjne, remontowe i rzeczne Stocznia nr 3 stopniowo zaprzestała remontów i przebudów.
Pierwsze całkowicie zbudowane w Stoczni nr 3 jednostki pływające powstały w 1948 r. Była to seria 7 małych kutrów rybackich MIR 20a. Po nich rozpoczęto prace przy kolejnej serii małych „rybaków”. Były to kutry rybackie B368, których zbudowano 28 kadłubów, przy czym 17 z nich wyposażono na miejscu, a pozostałe 11 po wodowaniu zostały ukończone w Stoczni Rybackiej w Gdyni.
W lutym 1950 r. Stocznia nr 3 zmieniła nazwę na Stocznia Północna w Gdańsku. Rozpoczęto planowanie jej stopniowej modernizacji i specjalizacji jako stoczni produkującej małe jednostki pływające. W związku z tym pod koniec 1951 r. zaprzestano w stoczni produkcji wagonów. Całe oprzyrządowanie i dokumentację przekazano do Chorzowa do tamtejszej Fabryki Wagonów. Stocznia rozpoczęła seryjną produkcję lugrotrawlerów B11. Powstało ich aż 31 sztuk. W międzyczasie w Stoczni Północnej wyposażono dwa kadłuby trawlerów B10, zbudowanych w sąsiedniej Stoczni Gdańskiej.
Wkrótce wyhamowano produkcję jednostek cywilnych dlatego, że Stoczni powierzono nowe, ważniejsze w owych czasach zadania, czyli budowę małych okrętów wojennych dla MW, WOP i na eksport. Pierwszymi wprawkami była budowa dla Marynarki Wojennej 4 pontonów ratowniczych i 2 barek paliwowych (zbiornikowców) bez napędu. Równocześnie przygotowywano się do prac wyposażeniowych. Na pierwszy ogień poszedł kadłub holownika dla MW zbudowany w Stoczni Gdańskiej (B60) i 4 kadłuby własnej produkcji (B11) ukończone jako okręty ratownicze dla MW (proj. 12). Kolejnymi małymi budowami były 4 motorówki pasażerskie dla MW (Pr 7).
W ten sposób w połowie lat 50. ukształtował się zasadniczy profil produkcji, czyli małe jednostki pływające dla MW i równolegle produkcja jednostek rybackich dla cywilnych armatorów. Pierwsze budowy przyniosły dużo doświadczeń i systematyczną rozbudowę stoczni.

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO5-6/2015

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter