Jak Feniks z popiołów. Ukraińska 204. Brygada Lotnictwa Taktycznego

Vladimir Trendafilovski
Po zagarnięciu Krymu przez Federacje Rosyjska strzegąca półwyspu ukraińska 204. Brygada Lotnictwa Taktycznego utraciła wszystkie swoje samoloty MiG-29 i L-39. Choć Rosjanie zwrócili Ukraińcom większość maszyn z tamtejszych baz, były to niemal wyłącznie egzemplarze nielotne, samoloty operacyjne natomiast są w dalszym ciągu przetrzymywane na Krymie. Zmusiło to ukraińskie siły powietrzne do odbudowy parku samolotowego brygady.
Na początku czerwca 2014 roku separatystyczne prorosyjskie milicje przejęły kontrolę nad dużymi obszarami w regionie Donbasu, eskalując tym samym trwający właśnie konflikt. W odpowiedzi ukraińskie siły rządowe w ramach działań wymierzonych przeciwko siłom milicji użyły ciężkiego sprzętu wojskowego (włączywszy w to samoloty bojowe!). Działania te, określane jako "operacja antyterrorystyczna" (ATO) wkrótce przekształciły się w konflikt zbrojny na pełną skalę.
Skutkiem tych działań władze Federacji Rosyjskiej definitywnie wstrzymały trwającą ewakuację sprzętu wojskowego ZSU (Zbrojni Syły Ukrajiny, ukr.: ЗСУ – Збройні сили України, pol.: Siły Zbrojne Ukrainy) z Półwyspu Krymskiego. Bez wątpienia najbardziej dotknięta tą decyzją była stacjonująca dotąd na Krymie 204. brTA (brigada takticznoji awiaciji, ukr.: брТА – бригада тактичної авіації, pol.: brygada lotnictwa taktycznego), która w rezultacie pozostała praktycznie bez zdatnych do lotu samolotów bojowych – wszystkie maszyny pozostały na lotnisku wojskowym Belbek nieopodal Sewastopola, dawnej bazie macierzystej jednostki. Na dodatek mniej niż połowa dotychczasowego personelu 204. brTA zdecydowała się kontynuować służbę w ukraińskich ZSU. Nie dziwi zatem fakt, że wielu analityków pośpiesznie wykreśliło jednostkę z wykazu ZSU, wychodząc z logicznego założenia że w takich okolicznościach brygada musiała zostać automatycznie rozwiązana. Jednakże czas pokazał, że przypuszczenia te się nie potwierdziły. Pierwsze oznaki nowego życia jednostki można było zaobserwować już w sierpniu 2014 roku, kiedy to zdołano przywrócić do linii pierwsze dwa zmagazynowane od lat płatowce. Od tego momentu, niczym Feniks z popiołów, 204. brTA zaczęła się odradzać i na dzień dzisiejszy reprezentuje sobą zdolność bojową zbliżoną do okresu sprzed aneksji Krymu.
Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 9/2016