Jak powstały ostatnie okręty liniowe III Rzeszy
Michał Gajzler
Pancerniki typu Bismarck.
Jak powstały ostatnie okręty liniowe III Rzeszy
(cz. I)
Postanowienia traktatu wersalskiego zaważyły wyraźnie na kształcie nowo utworzonej Reichsmarine. Na mocy zawartych w nich ograniczeń niemiecka flota mogła utrzymać w służbie jedynie sześć pancerników, do tego starych. Dwie kolejne jednostki tej klasy mogły zaś pozostawać w rezerwie. Trzon dawnej Kaiserliche Marine, internowanej w Scapa Flow, w tym czasie leżał już na dnie po samozatopieniu, mającym nie dopuścić do przejęcia okrętów przez Brytyjczyków. Dawna potęga wydawała się odchodzić w zapomnienie.

Wszystkie z pozostawionych w służbie jednostek były predrednotami typów Braunschweig i Deutschland, zbudowanymi odpowiednio w latach 1904-1906 i 1907-1908, a więc ich wartość bojowa była już w chwili zakończenia I wojny co najmniej wątpliwa. Traktat pokojowy dodatkowo limitował możliwość ich zastąpienia nowymi okrętami.
RENESANS FLOTY
Jeszcze w latach 20. XX wieku, pod kierunkiem szefa Marineleitung, adm. Paula Behnckego, rozpoczęła się dyskusja nad kształtem nowych jednostek. Zaowocowała ona początkowo uformowaniem się dwóch zasadniczo odmiennych koncepcji nowych okrętów – jako powolnych, jakkolwiek dobrze opancerzonych monitorów, bądź też szybkich i stosunkowo silnie uzbrojonych krążowników, charakteryzujących się jednak słabszym opancerzeniem. Pierwszy z pomysłów został szybko i zdecydowanie odrzucony ze względu na przydatność tak zbudowanych jednostek jedynie na wodach przybrzeżnych. Koncepcja monitorów miała niebawem, bo w 1923 roku, ponownie ożyć (projekt znany jako I/10), tym razem w postaci okrętów uzbrojonych w cztery armaty kal. 380 mm, jednak kompromisy których zawarcie było konieczne do zachowania limitu wyporności spowodowały kolejny raz negatywną ocenę tego rodzaju rozwiązania. Tym samym ponownie skupiono się na propozycji budowy krążownika cechującego się stosunkowo lekkim opancerzeniem (pas burtowy na linii wodnej śródokręcia 80 mm, pokład tylko 20 mm) i dużą prędkością, rzędu 32 w., rozwijaną dzięki dwóm zespołom turbin parowych oraz uzbrojeniem złożonym z ośmiu armat kal. 210 mm w układzie 4xII (proj. II/10). Również ta koncepcja nie spotkała się ostatecznie z przychylną oceną, a jej rozwój został wstrzymany. Nie przerwano jednak studiów nad kolejnymi jednostkami. W rok później rozpoczęto studia nad projektem okrętu o wyporności normalnej 10 000 t, uzbrojonego w sześć armat kal. 305 mm. Dobór rozpatrywanego uzbrojenia wynikał z przekonania, że próba wykorzystania armat kal. 380 mm, choć przez projektantów uznana za wykonalną, spotka się jednak z protestami sygnatariuszy traktatu. Pierwszy z rozpatrywanych wariantów oznaczono jako Entwurf II/30. Prócz wspomnianych wcześniej cech cechował się również zastosowaniem napędu silnikami wysokoprężnymi. Ostatecznie i ta koncepcja została oceniona negatywnie. Między 1925 a 1927 rokiem powstał szereg kolejnych propozycji kształtu nowych jednostek, jednak żadnego z nich nie oceniono pozytywnie. W końcu, dopiero po rozpatrzeniu na przestrzeni ośmiu lat 18 szkiców, ostatecznie wyłoniono projekt „okrętów pancernych” (Panzerschiffe) uzbrojonych w artylerię główną kal. 280 mm, według którego powstać miały przyszłe Deutschlandy5. Pierwszy z nich zakontraktowano 17 sierpnia 1928 roku w stoczni Deutsche Werke w Kilonii. Budowa Deutschlanda oraz Admirala Scheera i Admirala Grafa Spee (oba powstały w stoczni marynarki wojennej w Wilhelmshaven) nie oznaczała rzecz jasna końca renowacji, a właściwie rozbudowy floty. W 1932 roku Reichstag zatwierdził opracowany pod kierownictwem adm. Ericha Raedera plan zastąpienia starych okrętów nowymi jednostkami. Wbrew pozorom i oficjalnej nazwie był on dwufazowym planem rozbudowy floty, przewidzianym do realizacji w latach 1930-1936 i 1936-1943 (faza utajniona).
RENESANS FLOTY
Jeszcze w latach 20. XX wieku, pod kierunkiem szefa Marineleitung, adm. Paula Behnckego, rozpoczęła się dyskusja nad kształtem nowych jednostek. Zaowocowała ona początkowo uformowaniem się dwóch zasadniczo odmiennych koncepcji nowych okrętów – jako powolnych, jakkolwiek dobrze opancerzonych monitorów, bądź też szybkich i stosunkowo silnie uzbrojonych krążowników, charakteryzujących się jednak słabszym opancerzeniem. Pierwszy z pomysłów został szybko i zdecydowanie odrzucony ze względu na przydatność tak zbudowanych jednostek jedynie na wodach przybrzeżnych. Koncepcja monitorów miała niebawem, bo w 1923 roku, ponownie ożyć (projekt znany jako I/10), tym razem w postaci okrętów uzbrojonych w cztery armaty kal. 380 mm, jednak kompromisy których zawarcie było konieczne do zachowania limitu wyporności spowodowały kolejny raz negatywną ocenę tego rodzaju rozwiązania. Tym samym ponownie skupiono się na propozycji budowy krążownika cechującego się stosunkowo lekkim opancerzeniem (pas burtowy na linii wodnej śródokręcia 80 mm, pokład tylko 20 mm) i dużą prędkością, rzędu 32 w., rozwijaną dzięki dwóm zespołom turbin parowych oraz uzbrojeniem złożonym z ośmiu armat kal. 210 mm w układzie 4xII (proj. II/10). Również ta koncepcja nie spotkała się ostatecznie z przychylną oceną, a jej rozwój został wstrzymany. Nie przerwano jednak studiów nad kolejnymi jednostkami. W rok później rozpoczęto studia nad projektem okrętu o wyporności normalnej 10 000 t, uzbrojonego w sześć armat kal. 305 mm. Dobór rozpatrywanego uzbrojenia wynikał z przekonania, że próba wykorzystania armat kal. 380 mm, choć przez projektantów uznana za wykonalną, spotka się jednak z protestami sygnatariuszy traktatu. Pierwszy z rozpatrywanych wariantów oznaczono jako Entwurf II/30. Prócz wspomnianych wcześniej cech cechował się również zastosowaniem napędu silnikami wysokoprężnymi. Ostatecznie i ta koncepcja została oceniona negatywnie. Między 1925 a 1927 rokiem powstał szereg kolejnych propozycji kształtu nowych jednostek, jednak żadnego z nich nie oceniono pozytywnie. W końcu, dopiero po rozpatrzeniu na przestrzeni ośmiu lat 18 szkiców, ostatecznie wyłoniono projekt „okrętów pancernych” (Panzerschiffe) uzbrojonych w artylerię główną kal. 280 mm, według którego powstać miały przyszłe Deutschlandy5. Pierwszy z nich zakontraktowano 17 sierpnia 1928 roku w stoczni Deutsche Werke w Kilonii. Budowa Deutschlanda oraz Admirala Scheera i Admirala Grafa Spee (oba powstały w stoczni marynarki wojennej w Wilhelmshaven) nie oznaczała rzecz jasna końca renowacji, a właściwie rozbudowy floty. W 1932 roku Reichstag zatwierdził opracowany pod kierownictwem adm. Ericha Raedera plan zastąpienia starych okrętów nowymi jednostkami. Wbrew pozorom i oficjalnej nazwie był on dwufazowym planem rozbudowy floty, przewidzianym do realizacji w latach 1930-1936 i 1936-1943 (faza utajniona).
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 4/2011