Jest czy może dopiero będzie? Program żołnierza przyszłości

Marek Dąbrowski
Programy związane z opracowaniem tzw. systemu żołnierza przyszłości nie są już fikcją, pod różną postacią znamy je od kilkunastu lat. Wciąż jednak nie są to docelowe rozwiązania, a ciągle udoskonalane lub rozbudowywane poprzez dodanie kolejnych elementów składowych czy modernizację już istniejących systemów. Dzieje się tak dlatego, ponieważ w większości armii eksploatujących tzw. future soldiers przyjęto założenia ich etapowego rozwoju, a nie czekania na gotowe rozwiązanie całościowe. Z kolei na spełnienie niektórych wymagań, z technicznego punktu widzenia, trzeba będzie jeszcze poczekać.
Takie podejście daje możliwość budowy coraz efektywniejszego rozwiązania, zbierania doświadczeń przydatnych przy opracowaniu jego kolejnych zmodyfikowanych wzorów czy zmniejszenie kosztów/ryzyka pozyskania, a przy tym praktyczne i operacyjne wykorzystanie w armii tego, co już powstało. Wprowadzanie pełnego (zgodnie z pierwotnymi wymaganiami wojska) systemu jest trudne do realizacji, gdy jego poszczególne elementy składowe nie są jeszcze dopracowane, brak jest odpowiedniej technologii, albo gdy w ciągu procesu badań i rozwoju następuje kolejna zmiana wymagań. Ostatecznie może się wówczas okazać, że w chwili osiągnięcia dojrzałości przez system, jako całości, jego elementy mogą już być technicznie przestarzałe lub nie będzie wpisywał się w nowe wymagania, wynikające ze zmian zaistniałych na polu walki.
Trzeba pamiętać, że nowoczesne systemy wspomagające działanie pojedynczego żołnierza pozostają trochę w cieniu, w stosunku do bardziej znanych rodzajów uzbrojenia, a jedynym ich elementem, o którym najwięcej podaje się informacji, jest zastosowany podsystem uzbrojenia czy elementy jego wyposażenia dodatkowego.
Co powoduje, że jednak nadal intensywnie rozwijany jest ten obszar i przeznaczane są wysokie środki na dalsze badania? Przede wszystkim takie kroki wymusza wiele czynników, do których zaliczyć możemy coraz większe przywiązywanie uwagi do zapewnienia żołnierzom efektywnego i zarazem bezpiecznego działania na polu walki (zawodowy żołnierz to wysoki koszt jego szkolenia, utrzymania i wyposażenia) czy uzyskanie przez nich przewagi taktycznej nad potencjalnym przeciwnikiem (w tym zniwelowanie zanikającej dysproporcji, jeśli chodzi o używaną broń strzelecką, obecnie techniczno-taktycznie niemal identyczną). Inny ważny czynnik jest związany z terenem operacji prowadzonych przez współczesną piechotę, a z którego wynika, że prawie 80% obecnych i przyszłych działań, realizowanych jest w terenie zurbanizowanym lub o dużym zagęszczeniu ludzi i różnej infrastruktury czy naturalnych przeszkód terenowych (zakłada się, że prawie 90% z blisko 8 miliardowej populacji światowej żyje obecnie w ośrodkach zurbanizowanych). W takich warunkach prowadzenia działań wymagana jest duża świadomość sytuacyjna, zapewnienie sieciocentryczności, precyzji i szybkości, a to wszystko mają zapewnić wspomagające żołnierza „gadżety” elektroniczne, optoelektroniczne czy te zmniejszające jego wysiłek i zapewniające mu zwiększoną ochronę/przeżywalność. Oczywiście, ważne przy tym jest również zapewnienie przewagi taktycznej poprzez wyprzedzenie zamiarów potencjalnego przeciwnika lub chociaż poważne utrudnienie mu przeprowadzenia działań.
Najnowsze technologie pozwalają żołnierzom na lepsze poruszanie się w skomplikowanej, zatłoczonej i zmiennej przestrzeni prowadzonych działań bojowych. Obecnie stosowane (i wprowadzane do eksploatacji) systemy wsparcia dowodzenia, rozpoznania pola walki, kontroli dostępu, nadzoru czy bezpieczeństwa, mają za zadanie stworzenie spójnego obszaru JISR (Joint Intelligence Surveillance and Reconnaissance). Zapewnia on możliwość zbierania informacji z różnych źródeł, w różnych formatach, ich analizę i przetwarzanie oraz selekcję na poszczególne szczeble dowodzenia. Ważnym elementem jest tu również integracja takich systemów z innymi systemami walki, a przede wszystkim z tymi bezpośrednio współpracującymi z żołnierzami (np. wozami bojowymi).
Co obecnie, w omawianym obszarze żołnierza przyszłości, dokonano w naszym kraju i innych armiach? W Polsce trwa praca rozwojowa Zaawansowany Indywidualny System Walki kryptonim Tytan, złożony z sześciu podsystemów. Zasadniczym oczywiście pozostaje podsystem uzbrojenia, na który składa się karabinek podstawowy MSBS-5,56K Grot kalibru 5,56 mm, 9 mm pistolet samopowtarzalny PR-15 Ragun i modułowy granatnik jednostrzałowy do amunicji 40x46 mm SR oraz nóż-bagnet nowego wzoru. Kolejne podsystemy to: dowodzenia i łączności (zakresu C4I), obserwacji i rozpoznania, ochrony, umundurowania i przenoszenia. Według ostatnich zapisów harmonogramu, program powinien zakończyć się w listopadzie 2019 roku, a pierwsze dostawy z puli 11 700 takich zestawów, mają trafić do żołnierzy już w 2020 roku. Ciągle jednak program odnotowuje opóźnienie, dziś na poziomie ponad 25 miesięcy, i wydaje się, że będzie ono wzrastać.
Wykorzystywany, ale też i ciągle rozwijany, zintegrowany system US Army Nett Warrior, wzbogacany jest o kolejne nowe rozwiązania. Ostatnio testowano jego integrację z systemem oprogramowania ARC4. Wcześniejszy Land Warrior, po serii testów (w tym, użyciu bojowym w Iraku), ostatecznie nie został przyjęty do wyposażenia. W Stanach Zjednoczonych powstaje również, przeznaczony dla żołnierzy sił specjalnych, zaawansowany zestaw TALOS (Tactical Assault Light Operator Suit), w skład którego wchodzi m.in. egzoszkielet, podsystem energetyczny, podsystem C4ISR, ochronny oraz monitorujący stan zdrowia żołnierza. Charakterystyczne dla niego jest zaprojektowanie specjalistycznego, zamkniętego hełmu (charakteryzującego się wysoką odpornością balistyczną) o kształcie kasku motocyklowego. Taka osłona zapewnia nie tylko ochronę szczęki, ale w przeciwieństwie do klasycznych rozwiązań, pełną obserwację 360 wokół użytkownika. Z kolei jedno z nowszych lekkich rozwiązań zawiera Prowler Human Augmentation System, system zarządzania energią NeverCentr i VerticalLoad Offset System (VLOS), i jest w stanie używać specjalnych ładunków bojowych, zintegrowanych na hełmie oraz elementach egzoszkieletu. Sam Prowler jest w stanie zmniejszyć o ponad 33% obciążenie przenoszone na kolana żołnierza.
Jako jedni z pierwszych, wprowadzili swój system Felin Francuzi. Obecnie ponad 20 tysięcy takich zestawów jest używanych w siłach zbrojnych tego kraju, a eksportowa odmiana jest oferowana m.in. krajom Beneluksu (program Benelux Smart Vest) czy armii kanadyjskiej. Izraelski Dominator, eksploatowany w IDF jest również oferowany odbiorcom zewnętrznym, w tym armii australijskiej, w ramach programu Army Land 2000 C2. Dobrze znany jest system żołnierza przyszłości armii niemieckiej. IdZ-ES (Infanterist der Zukunft-Erweitertes System) pod nazwą Gladius, oferowany przez producenta Rheinmetall, został obecnie zamówiony dla 68 plutonów piechoty (2460 zestawów). Na jego bazie powstaje system Argus, przeznaczony dla armii kanadyjskiej (program ISSP) i pozyskany jednocześnie przez nieujawnione z nazwy państwo afrykańskie. Był on już testowany w Afganistanie, a najnowsza wersja, oprócz mniejszych rozmiarów i zredukowanej masy, z obecnych 4,5 do 3,9 kg, będzie m.in. miała nowy system wymiany danych. W Czechach, od dłuższego czasu, rozwijany jest system Vojak stoletni 21 (V21), oparty na wielu elementach pozyskiwanych z zewnątrz. W Szwajcarii powstaje IMESS, Wielkiej Brytanii FUST, Turcji CENKER, a w Hiszpanii COMFUT. Z kolei tajwański model żołnierza przyszłości ma ostatecznie ruszyć od 2019 roku, plany zakupowe są bardzo ambitne, zakładają pozyskanie 80 tysięcy zestawów o szacunkowej wartości ok. 1,6 mld USD. W tajwańskim przypadku założono powstanie trzech rozwiązań: 16-elementowego zestawu podstawowego dla piechoty i wybranego personelu sił powietrznych, 21-elementowego dla sił specjalnych oraz specjalnego zestawu dla pododdziałów antyterrorystycznych i operujących w specjalnych warunkach nocnych. Inne rozwijane systemy żołnierza przyszłości to np. norweski Modular Arctic Network Soldier (NORMANS) w dwóch wersjach – lekkiej dla pojedynczego piechura (300 gramowy wyświetlacz nadgarstkowy z podstawowym zobrazowaniem) i NORMANS Advanced dla dowódców (5 calowy PDA z rozbudowaną bazą danych). Nowoczesne armie na dużą skalę pracują nad systemowymi rozwiązaniami dla pojedynczego żołnierza, elementu systemowego podejścia do zintegrowanego pola walki.
Rozbudowany program prowadzony jest w armii rosyjskiej. W styczniu 2015 roku rozpoczęły się tam pierwsze dostawy zestawów nowoczesnego oporządzenia i wyposażenia indywidualnego Ratnik-2. Finalnie mowa o pozyskaniu 50 tysięcy zestawów, ale możliwe, że będzie ich, przynajmniej na razie, tylko 30 tysięcy. Elementy Ratnika miały już swój debiut w operacji krymskiej w 2014 roku, a obecnie trwają końcowe prace nad kolejną wersją, oznaczoną Ratnik-3, z deklarowanym w przeszłości terminem wejścia do eksploatacji pod koniec 2017 roku.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 3/2018