Kierunek Anzio

 


Zbigniew Lalak


 

 

 

Kierunek Anzio

 

 

Operacja „Shingle” znana jest miłosnikom historii głównie z filmu Edwarda Dmytryka „Bitwa o Anzio”, który powstał w 1968 roku. Ten, znakomicie nakręcony obraz niestety utrwalił całkowicie błędna opinie, ze ta zaskakująca operacja mogła doprowadzić do zdobycia Rzymu. Wina za to niepowodzenie obarczony został dowódca amerykańskiego VI Korpusu gen. John P. Lucas, który zamiast natychmiast ruszyć na czele swoich wojsk na Rzym wolał „okopać się” na plaży i czekać na Niemców. Okazuje się jednak, ze założenia operacji desantowej pod Anzio nie dotyczyły zdobycia „Wiecznego Miasta” lecz przełamania stagnacji na froncie włoskim. Oczywiście alianci rozważali zdobycie Rzymu jednak w końcowym etapie planowania zrezygnowano z tego.

 



ŁATWY CEL
3 września 1943 roku brytyjska 8. Ar- mia (XIII i V Korpus) dowodzona przez gen. Bernarda Montgomery’ego ładowała w rejonie Reggia di Calabria na Półwyspie Apeninskim. W ten sposób alianci rozpoczęli działania na obszarze Włoch kontynentalnych. Oddziały brytyjskie nie napotkały większego oporu i po tygodniu osiągnęły linie Piza-Marina di Catanzaro. Równolegle rozpoczęły się dwie inne operacje desantowe: „Slapstick” – desant morski brytyjskich spadochroniarzy w rejonie Tranto oraz „Avalanche” – desant amerykańskiej 5. Armii (brytyjski X Korpus i amerykański VI Korpus) w rejonie Salerno. Wojska gen. Marka W. Clarka miały mniej szczęścia niż Brytyjczycy. Niemiecka 16. DPanc. gen. Rudolfa Sieckeniusa zaatakowała z duża siła desantujące się oddziały. Jedna dywizja nie mogła zapobiec powstaniu alianckiego przyczółka, niemieckie kontrataki sprawiły jednak sporo problemów Clarkowi. Trzeba przyznać, ze do trudnej sytuacji przyczyniły się nieprzemyślane działania i słabe dowodzenie (głównie VI Korpusu). 12 września 8. Armia otrzymała rozkaz z 15. Grupy Armii, aby jak najszybciej skierować się w stronę Salerno i pomóc 5. Armii. 15 września Montgomery dotarł w rejon Sapi, odległego o prawie 70 km od Salerno. Clark był niezadowolony z powolnego tempa marszu Brytyjczyków, ale sytuacja na przyczółku nie przedstawiała się już tak złe, a w dzień później oddziały obu armii spotkały się w rejonie Vallo. W trakcie tygodniowych walk pod Salerno Amerykanie ponieśli duże straty; Clark obarczał za nie... Montgomery’ego, który – w jego ocenie – nie dość szybko przybył z pomocą jego oddziałom. 28 września 15. Grupa Armii rozpoczęła natarcie całością swoich sił na północ w kierunku centralnych Włoch. Niemiecka 10. Armia gen. Vetinghoffa zdołała sie wycofać, nie ponosząc przy tym większych strat i nadal stanowiła poważną siłę, z która należało się liczyć. 21 wrzesnia dowódca OB „Süd”, marszałek polny Albert Kesselring, spotkał się z gen. Vetinghoffem w celu uzgodnienia dalszych działań. Region Włoch na południe od rzeki Pad, jak zauważył szef sztabu OB „Süd” gen. Westphal, był obszarem górzystym, poprzecinanym dolinami rzek, ze słabo rozwinięta siecią komunikacyjną, opierajacą się na kilku głównych drogach. Ukształtowanie terenowe stwarzało doskonałe możliwości obrony, do której można było zaangażować stosunkowo niewielkie siły.

Niemcy uznali, ze kluczem do obrony Włoch jest utrzymanie rejonu Rzymu. Był to zarówno ich główny cel militarny, jak i polityczny. Obrona Rzymu miała opierać się o rejon Gór Albanskich, Frosinone, doliny rzeki Liri, Cassino oraz doliny rzeki Volturo. Jak oceniał sztab OB „Süd” (podobnie jak OKW), utrzymanie tych obszarów oznaczałoby zatrzymanie ofensywy aliantów aż do lata 1944 roku. Utrata Rzymu mogłaby spowodować olbrzymie perturbacje polityczne, byłaby to spektakularna klęska III Rzeszy, mogącą „przekonać” rządy innych sojuszniczych państw do podjęcia rozmów z aliantami i wycofania się z wojny. Kesselring i Vetinghoff byli przekonani, ze XIV i LXXVI KPanc poradzą sobie w walkach z 5. i 8. Armia. Pewności tej nie zachwiało nawet utracenie ważnego kompleksu lotnisk w rejonie Foggia, które zajęli Brytyjczycy (27 września). Dzięki temu skrócono linie transportowe, a lotnictwo strategiczne mogło rozpocząć intensywne loty na Bałkany. Kolejnym ciosem dla Niemców było zajęcie przez Amerykanów portu w Neapolu. Został on częściowo zniszczony, w basenie portowym zatopiono 130 jednostek, mimo to Amerykanom udało się częściowo odblokować i udrożnić port. Dzięki temu 5. Armia mogła otrzymywać znaczne ilości zaopatrzenia. Nieoczekiwanie wystąpiły jednak poważne trudności: w Neapolu Amerykanie zetknęli się ze zorganizowana przestępczością na niespotykana skale. Problemy dotyczyły wyładunku i magazynowania żywności, środków medycznych, paliwa oraz części zamiennych do pojazdów. Kwatermistrzostwo 5. Armii oceniało, ze ok. 30% dostaw było kradzione z magazynów przez Włochów. Problemem okazały się także nieformalne grupy, tworzone przez amerykańskich dezerterów. Według raportów żandarmerii w mieście grasowały co najmniej cztery takie bandy. Clark musiał jak najszybciej skierować swoich żołnierzy ponownie na front, na którym sytuacja nie przedstawiała się dobrze. Wydaje się, że jedynym człowiekiem pełnym optymizmu co do dalszego przebiegu operacji wojskowych we Włoszech był premier Winston Churchill – gdy dowiedział się o zajęciu Neapolu, stwierdził: skończył się miesiąc pełen kłopotów, teraz powinniśmy zdobyć Rzym.

4 października Hitler zgodził się na organizacje nowej pozycji obronnej dla 10. Armii. Oznaczało to, ze dotychczasowa pozycja „Wiktor” umiejscowiona wzdłuż rzeki Volturo musi być utrzymana aż do wycofania sie wszystkich jednostek i zorganizowania kolejnych pozycji: „Barbara”, „Bernhard” oraz głównej broniącej Rzymu – „Gustaw”. Obrona niemiecka była dobrze dowodzona i z każdym tygodniem tężała. Generał Alan Brooke, szef sztabu imperialnego, w swoim dzienniku napisał: Niemcy na Półwyspie [Apenińskim] starają się zbudować równowagę i powoli im się to udaje. Pozycja „Wiktor” rozpoczynała się od Castel Volturo na zachodnim wybrzeżu i biegła wzdłuż rzeki Volturo aż do Campobasso w środkowych Włoszech, a dalej, wzdłuż rzeki Biferno, dochodziła do wschodniego wybrzeża. Druga pozycja – „Barbara” – położona była na północ od pozycji „Wiktor”. Początek jej znajdował się w miejscowośco Mondragone, dalej biegła przez Venafro, Pozzilli, na południe do gór Molise do Sessano i wzdłuz rzeki Trigno az do wybrzeża adriatyckiego w rejonie miasteczka Vasto. Trzecia pozycja obronna, „Bernhard”, przebiegała ok. 150 km na południe od Rzymu wzdłuż rzeki Garigliano na wschodzie do rzeki Sangro na zachodzie; Niemcy nazywali ja takze pozycja „zimowa”. Główna zaś pozycja obronna Rzymu, nazwana pozycja „Gustaw”, osłaniała rejon Cassino i dolinę rzeki Liri. OKW już na początku października „zachęcał” Kesselringa do szybkiego rozpoczęcia prac fortyfikacyjnych i przygotowania się do rozbudowy tych pozycji. Prace te nie przebiegały zgodnie z zamierzeniami, jednak w większości Niemcy byli przygotowani na atak aliantów.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 5/2011

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter