Kontyngent RAF we Francji, 1939–1940 Część 3

Kontyngent RAF we Francji, 1939–1940  Część 3

Tomasz Szlagor

W połowie maja 1940 roku, po zaledwie kilku dniach od rozpoczęcia niemieckiego blitzkriegu na Zachodzie, alianci zdali sobie sprawę, że przegrali bitwę o Francję. Mimo to brytyjskie wojska lądowe i osłaniający je z powietrza lotnicy RAF walczyli jeszcze przez ponad miesiąc, do samego końca tej batalii.

16 maja

Do południa jedynym samolotem straconym przez Niemców w wyniku działań Hurricane’ów był Ju 88 z 3./KG 30, który atakował ruch na drogach na zachód od Brukseli. Przechwycił go i ostrzelał P/O P.T. Parsons z 504. Sqn, zapalając lewy silnik Junkersa. Bombowiec uciekł w chmury, ale chwilę później opadł nisko nad ziemię, gdzie został dobity przez artylerię plot. i przyziemił w okolicy Ninove (Oblt. Rudolf Bürner i jego załoga dostali się do niewoli).

Dla 85. Sqn był to wyjątkowo zły dzień. Wczesnym popołudniem klucz Hurricane’ów z tego dywizjonu przechwycił dwusilnikowy bombowiec zbliżający się do lotniska w Glisy. Zaatakował go Sgt Len Crozier, nokautując jego prawy silnik, zanim zorientował się, że strzela do Blenheima (z 53. Sqn), który wracał z lotu rozpoznawczego. Ironią losu, gdy zaatakowany samolot wystrzelił flary identyfikacyjne, Crozier wziął je za ogień obronny. Chwilę później Blenheim rozbił się i spłonął. Jego trzyosobowa załoga przeżyła, chociaż była ciężko poparzona.

Ledwie ten feralny patrol wrócił do swojej bazy w Lille/Seclin, gdy lotnisko stało się celem nalotu Heinkli z III./LG 1, którym towarzyszyła silna eskorta Bf 109 z II./JG 2 i I./JG 27. Przeciwko nim wystartowały, w ostatniej chwili, wszystkie dostępne Hurricane’y z obu stacjonujących tam dywizjonów (85. i 87. Sqn). Piloci Messerschmittów mieli zdecydowaną przewagę taktyczną. Sierżant Crozier zdążył wznieść się na wysokość 200 m, gdy został zestrzelony. Uratował się ze spadochronem, którego po wylądowaniu nie mógł odpiąć z powodu poparzeń rąk – wleczony po ziemi, doznał kolejnych obrażeń. Niemcy dopadli również Sgt. Harolda Allgooda, który wystartował chwilę wcześniej, by odprowadzić na tyły szwankującego Hurricane’a. Ranny pilot wylądował awaryjnie w pobliżu. Kolejne potyczki, stoczone parę minut później i nieco dalej na wschód, w rejonie Mons, kosztowały 85. Sqn jeszcze dwóch pilotów. Obaj, F/O Allen Angus i P/O Michael Rawlison, zginęli, podobnie jak Sgt Alan Trice z 87. Sqn. Niemcy wyszli z tego starcia praktycznie bez szwanku.

Po południu 85., 87. i 504. Sqn, świeżo zasilone samolotami i pilotami z uzupełnień, wyruszyły na wspólny patrol wzdłuż granicy z Luksemburgiem. Tę niezwykle liczną formację Hurricane’ów – po tuzinie z każdego dywizjonu – w pewnym momencie zaatakował pojedynczy Schwarm (cztery Bf 109) z 3./JG 76. Niemcy błyskawicznie zestrzelili dwa Hurricane’y z 85. Sqn, następnie odbili stromo w górę i zniknęli w chmurach. Obaj piloci, F/O Manfred Czernin i P/O Hugh Park, musieli lądować awaryjnie; ten drugi został ranny.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 4/2021

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter