Kosztowny pierwszy dzień na Ostfroncie. Działania Luftflotte 4 i lotnictwa rumuńskiego nad Ukrainą i Mołdawią 22 czerwca 1941 roku

Szymon Tetera
Ataki Luftwaffe na sowieckie lotniska, przeprowadzone pierwszego dnia operacji „Barbarossa”, uchodzą w powszechnej opinii za druzgocące i zapewniające niemieckiemu lotnictwu na długo wręcz absolutne panowanie w powietrzu. Faktycznie jednak Luftwaffe była w stanie uderzyć jedynie na lotniska w strefie przyfrontowej, a dotkliwe straty na ziemi poniosły tylko niektóre jednostki sowieckiego lotnictwa, co tyczy się zwłaszcza jednostek stacjonujących na Ukrainie. Jeśli bowiem chodzi o działania przeprowadzone przez Luftflotte 4 i lotnictwo rumuńskie przeciwko siłom lotniczym Kijowskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego i Odeskiego Okręgu Wojskowego, to straty własne poniesione pierwszego dnia operacji przez siły powietrzne obu krajów Osi można uznać za relatywnie równe dotkliwe, co ciosy zadane przez nie „sokołom Stalina”.
Wojska niemieckie atakujące na południu frontu wschodniego wspierała Luftflotte 4, której dowódcą był Generaloberst Alexander Löhr. W jej skład wchodziły dwa korpusy lotnicze, z których silniejszy –V Fliegerkorps, działał nad Kijowskim Specjalnym Okręgiem Wojskowym, a słabszy – IV Fliegerkorps, wraz z lotnictwem rumuńskim operował przeciwko Odeskiemu Okręgowi Wojskowemu.
Pięścią uderzeniową, dowodzonego przez generała lotnictwa Roberta von Greima, V Korpusu Lotniczego było osiem dywizjonów bombowców dwusilnikowych z trzech pułków bombowych, przy czym korpus nie dysponował ani jednostkami samolotów myśliwsko-bombowych, ani Stukasami. Operujący ze Świdnika Kampfgeschwader KG 54, ze składu którego do akcji skierowano jego klucz sztabowy oraz dywizjony I./KG 54 i II./KG 54, dysponował 71 Junkersami Ju 88, w tym 65 sprawnymi. Rozlokowany około 50 km dalej na południe, kompletny Kampfgeschwader KG 55 operował z położonych w pobliżu Zamościa lotnisk Łabunie i Klemensów, dysponując 84 bombowcami Heinkel He 111P/H, w tym 80 sprawnymi. Dalej na południe, z intencją atakowania celów położonych na południe od Lwowa, rozlokowano operujący z lotnisk w Krośnie i Łężanach kompletny Kampfgeschwader KG 51, który miał na stanie 92 Junkersy Ju 88, w tym 81 sprawnych. Samoloty III Gruppe pułku zostały przystosowane do ataków z małej wysokości za pomocą bomb odłamkowych SD-2.
W składzie korpusu znajdował się jeden pułk myśliwski – pełny Jagdgeschwader 3, który wyposażony był w samoloty myśliwskie Messerschmitt Bf 109F-1/F-2. Pułk dysponował 97 maszynami, z których sprawnych było 89. Stab i I Gruppe stacjonowały w miejscowości Hostynne i wraz z II Gruppe rozmieszczoną w nieodległym Zamościu współpracowały z pułkami KG 54 i KG 55. Z kolei III Gruppe stacjonowała w Moderówce koło Krosna, operując w pasie działań pułku KG 51.
Grupie Armii „Południe” podporządkowano sześć eskadr dalekiego rozpoznania: 4.(F)/121, 4. i 3.(F)/122 i 3.(F)/33 (Ju 88); 2.(F)/11 oraz 1.(F)Nacht (Do 17P) oraz 3.(F)/11 (Bf 110). Na korzyść wojsk lądowych działało natomiast 16 eskadr bliskiego rozpoznania: 5.(H)/11, 3.(H)/13, 1. i 5.(H)/14, 1., 5. i 6.(H)/21, 4.(H)/22, 2. i 5.(H)/31, 3., 4. i 5.(H)/32 oraz 3., 4. i 6.(H)/41. Za wyjątkiem wyposażonych w nowe Focke-Wulfy Fw 189 eskadr 2.(H)/31 i 3.(H)/41, wszystkie pozostałe operowały na Henschlach Hs 126. Ponadto w składzie Luftflotte 4 znajdowały się dwa stacjonujące w Rzeszowie dywizjony transportowe KGrzbV 50 oraz KGrzbV 104, dysponujące w sumie 85 samolotami Junkers Ju 52/3m.
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia numer specjalny 3/2021