Kryzys kryzysem, ale zakupy wiropłatów są ważniejsze


Łukasz Pacholski


 

 

 

 

Kryzys kryzysem,

 

ale zakupy wiropłatów są ważniejsze

 

 

 

Czerwiec br. był bardzo owocnym okresem dla dwóch spośród trzech wiodących amerykańskich producentów wiropłatów – dzięki dwóm kontraktom z Departamentem Obrony, zawartym 13 czerwca, Bell oraz Boeing mają zagwarantowane utrzymanie funkcjonowania linii produkcyjnych śmigłowców CH-47F Chinook i przemiennopłatów V-22 Osprey na najbliższe lata. Co więcej, sporo na tym jeszcze zarobią, ponieważ zawarte umowy opiewają łącznie na 10,5 mld dolarów, a wartość ta może jeszcze wzrosnąć za sprawą, całkiem realnych, kontraktów eksportowych.

 

 

Dzięki zastosowaniu procedury wieloletniego zamówienia, producenci mogą efektywnie dostosować moce produkcyjne do zapotrzebowania, które jest z góry znane. Taka procedura pozwala zredukować koszty – jak podał Boeing, tylko kontrakt na Chinooki wygenerować ma 800 mln dolarów oszczędności (w porównaniu do zakupów w trybie jednorocznym). Do tego Ospreye to kolejny miliard. W ramach obu kontraktów obaj producenci dostarczą 177 śmigłowców (plus 38 w opcji) CH-47F Chinook – wszystkie dla US Army – oraz 99 transportowych przemiennopłatów V-22 Osprey – 92 dla US Marine Corps oraz 7 dla US Air Force. Całość dostaw ma zostać zakończona do stycznia 2020 roku. Chinooki będą kosztować 4 mld dolarów, a Ospreye aż 6,5 mld.


CH-47F Chinook
Najnowsza odmiana Chinooka jest już eksploatowana w piętnastu dywizjonach lotniczych Armii Stanów Zjednoczonych i Gwardii Narodowej (łącznie 241 sztuk). Tylko w Afganistanie wylatały one dotąd ponad 86 tys. godzin przy gotowości operacyjnej wynoszącej ponad 80%. Poza Amerykanami, z zalet CH-47F Chinooka mogą już korzystać pierwsi użytkownicy zagraniczni – Holendrzy. 27 czerwca do grona użytkowników dołączyli Kanadyjczycy, którzy odebrali od Boeinga pierwszego CH-47F (spośród piętnastu zamówionych w sierpniu 2009 roku). Pozwolą one na odbudowanie potencjału, po wycofaniu się z Afganistanu Kanadyjczycy pozostawili cztery swoje CH-47D w Kandaharze – ich los nie jest znany. Kolejnym państwem, które oczekuje na dostawy jest Wielka Brytania, obecnie pierwszy brytyjski Chinook przechodzi próby w locie.

W przypadku Amerykanów, docelowe plany zakładają pozyskanie 456 maszyn CH-47F Chinook – liczba ta zostanie osiągnięta dzięki realizacji nowego kontraktu i uruchomieniu zawartej w nim opcji. Zawarcie nowej umowy zwiększy dotychczasowe plany zakupów Chinooków o 24 sztuki, co pozwoli na uzupełnienie zużytego w warunkach operacyjnych sprzętu – tylko w Afganistanie Amerykanie i sojusznicy utracili 32 śmigłowce tej rodziny (w tym specjalne MH-47). Umowa zawiera opcję kontraktową na kolejnych 38 maszyn – mogą to być wiropłaty dla Stanów Zjednoczonych bądź odbiorców eksportowych. Wiadomo, że rocznie zakłady montażu finalnego będzie opuszczać 30 CH-47F.

 

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 08/2013

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter