Latarka EDC – jaka powinna być?

Latarka EDC – jaka powinna być?

Filip Jokiel

Latarka to taki element naszego wyposażenia, który przydaje się cały rok. Jednak gdy do naszych okien zaczyna pukać jesienny deszcz, a zmrok zapada szybciej niż w trakcie letniego urlopu, narzędzie to zaczyna zajmować szczególne miejsce w naszym ekwipunku.

Niestety, nie każda dobra latarka taktyczna będzie dobrą latarką EDC i na odwrót. Ze względu na nasze preferencje, środowisko pracy czy też gusta każdy będzie szukać produktu, który odhaczy jak najwięcej ptaszków na liście naszych wymagań, ale prawie nigdy nie odhaczy wszystkich.

W niniejszym tekście, bazując na doświadczeniach ekipy DTF, postaramy się wskazać, w jaki sposób wybrać dobrą latarkę taktyczną, biorąc pod uwagę wytyczne naszych kursów „Low-Light/No-Light”. Dla uproszczenia będziemy mówić tylko o latarkach LED-owych, które aktualnie praktycznie wyparły latarki z klasycznym żarnikiem czy halogenem. Nie będziemy również mówić o latarkach montowanych na broni, bo mimo że pewne ich cechy się pokrywają, to jest to inna para kaloszy.

Samo pojęcie „latarki taktycznej”, które jest mocno nadużywane przez producentów latarek na całym świecie, traktujemy umownie i uznajemy, że jest to latarka spełniająca poniższe wymagania, przez co nie utrudnia nam pracy w warunkach „taktycznych”. Odnosi się to do pracy z użyciem zarówno samej latarki, jak i latarki oraz broni krótkiej.

UWAGA! Niestety nie mieliśmy do czynienia ze wszystkimi latarkami, które są dostępne na rynku. Bardzo chętnie pomożemy Wam z wyborem, ale nie pytajcie nas, proszę, o konkretne modele. Poniżej zamieszczamy listę i grafikę, która ma Wam pomóc w wyborze odpowiedniego produktu.

ZASILANIE

Jest to kluczowy element, który ma wpływ na moc, czas pracy, wymiary oraz ergonomię użytkowania latarki. Aktualnie w latarkach LED-owych największą wydajność zapewniają ogniwa CR123 i ich pochodne, czyli 18650 (wymiary 2xCR123) oraz 16340 (wymiary 1xCR123). Nie zawsze te ogniwa są wymienne, ale coraz więcej producentów decyduje się na rozwiązanie typu Dual Fuel, gdzie 2xCR123 stosujemy zamiennie z 1x18650 lub nawet takie, w którym 2xCR123 możemy wymienić na 1xAA (oczywiście kosztem mocy światła oraz czasu pracy). Latarki zasilane jednym ogniwem CR123 są aktualnie bardzo wydajne, a ich moc zbliża się do tych, które do niedawna były zasilane dwoma ogniwami. Oczywiście należy wziąć pod uwagę dostępność zapasowych ogniw – baterie CR123 są w dalszym ciągu rzadkością, nawet w dużych sklepach z elektroniką (co udowodniła nasza ostatnia podróż na zawody PHAF, gdzie na odcinku około 550 km w żadnym sieciowym sklepie z elektroniką, ani na stacji benzynowej nie uraczyliśmy tych baterii). Rozwiązaniem jest wybranie latarki zasilanej bardziej standardowym ogniwem, jak np. AA (czyli paluszki) – musimy jednak pogodzić się w takim wypadku ze spadkiem mocy światła, bo bateria CR123 ma napięcie 3V, a AA tylko 1,5V. Przejdźmy zatem do kolejnego istotnego punktu jakim jest:

MOC

Pominiemy tutaj kwestię różnic między lumenami, candelami oraz luxami, które są nie tylko różnymi jednostkami określającymi moc światła, ale mierzy się je w odmienny sposób. Lumeny stały się dla nas na tyle uniwersalną i zrozumiałą jednostką miary mocy latarki jak spalanie samochodu w litrach na 100 km, a nie np. w galonach na milę, więc będziemy się tego trzymać. Należy jedynie pamiętać o tym, że lumen lumenowi nierówny, do czego wrócimy za chwilę.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 11-12/2018

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter