Leatherman FREE T2 i T4

Leatherman FREE T2 i T4

 

Mówisz „Leatherman” i myślisz „multitool”, a przed oczami pojawia Ci się obraz składanych kombinerek wyposażonych w dodatkowy zestaw narzędzi i ostrze (albo i dwa). W świadomości bowiem nazwa firmy produkującej toole (chyba najpopularniejsze na świecie) stanowi synonim samego narzędzia, podobnie jak popularny niegdyś walkman czy adidasy, które nie określają już konkretnego wyrobu, ale stanowią nazwę całego segmentu przedmiotów produkowanych przez różne firmy.

Idę o zakład, że wśród osób, które wiedzą, co to takiego „Leatherman”, spora część (może nawet większość) nie będzie miała świadomości, że poza kilkudziesięcioma modelami multitooli firma ta ma w ofercie także „pocket tools”, czyli de facto wielofunkcyjne klucze wykonane z jednego kawałka blachy z dodatkowymi narzędziami, męską biżuterię w postaci bransolet-tooli Thread oraz składane noże i scyzoryki. Owe noże i scyzoryki stanowią odrębną linię produktową, choć kilka z nich wywodzi się wprost z multitooli – najjaskrawszym przykładem będą scyzoryki Skeletool KB/KBX oraz Juice B2 będące (w pewnym uproszczeniu) połówkami tooli o takich samych nazwach, acz z innymi indeksami.

Najnowszymi dziećmi firmy Tima Leathermana w segmencie „scyzoryki” są FREE T2 oraz Free T4. Co prawda na stronie producenta szukać ich należy w kategorii „Multi-tools” w zakładce „Pocket size” (czyli narzędzia kieszonkowe), ale uważam, że bardziej pasuje do nich nazwa „scyzoryk” niż „multitool”, choćby dlatego, że zestawem „układem konstrukcyjnym” oraz narzędzi przypominają jako żywo znane szwajcarskie scyzoryki. „Klasyczny” multitool kojarzy się jednak z narzędziem zbudowanym „wokół” kombinerek lub nożyczek z rozkładanymi rękojeściami, a nie ze składanym nożykiem, w którego okładziny wsadzono kilka dodatkowych narzędzi.

Dwa topowe produkty serii FREE opisywaliśmy w jednym z poprzednich numerów naszego pisma, zaznaczając, że pojawią się w niej wspomniane T2 i T4 oraz klasyczne składane noże (tzw. foldery) K2 i K4. Te ostatnie są już dostępne w USA, a do Europy mają trafić lada moment (być może kiedy czytacie te słowa już są w ofercie polskiego dystrybutora, czyli firmy Militaria.pl).

Choć FREE T2 i T4 nazwę mają taką samą jak multitool z tej serii, to nie wyglądają jak jego odcięta połówka, jak ma to miejsce w przypadku Skeleteoola czy Juice w wersji scyzoryka. To narzędzia zaprojektowane od nowa, chociaż designem i rozwiązaniami technicznymi wprost nawiązują do tooli serii FREE. Żeby było jeszcze ciekawiej, to T2 i T4 różnią się od siebie nie tylko liczbą narzędzi dostępnych dla użytkownika, lecz także wyglądem zewnętrznym – czyli jest dokładnie odwrotnie niż w przypadku tooli Wingman i Sidekick, które choć różnie nazwane trudno jest odróżnić od siebie bez otwarcia narzędzi. W przypadku T2 i T4 różnicę widać już na pierwszy rzut oka – obudowa T2 przypomina zminiaturyzowanego foldera, T4 nawiązuje zaś kształtem do klasycznego scyzoryka.

Jeśli chodzi o design, to zarówno T2, jak i T4 wyposażono w okładziny wykonane ze stali nierdzewnej, pokryte wzorem składającym się z kropek i kresek, czyli dokładnie tak jak P2 i P4. Pomiędzy stalowymi okładzinami umieszczona jest wkładka wykonana z szarego tworzywa sztucznego, stalowe separatory narzędzi oraz blokady mechaniczne i magnetyczne. Tak, magnetyczne, bo scyzoryki FREE, zgodnie z założeniem serii wyposażono w magnesy utrzymujące narzędzia w pozycji złożonej – wyjątek stanowi jedynie klinga noża, którą po złożeniu przytrzymuje blokada ze sprężyną (ta sama blokada typu back lock utrzymuje ostrze po otwarciu). Ta cecha rozpoznawcza serii FREE powoduje, że wszystkie narzędzia można otworzyć jedną ręką i nie trzeba przy tym zrywać sobie paznokci, jak bywało to w innych, starszych modelach – każde z nich wyposażono w wygodny występ, który w pozycji złożonej łatwo nacisnąć kciukiem, by je otworzyć. Otwarte narzędzie również łatwo złożyć jedną ręką – blokada back lock utrzymująca je w pozycji otwartej (w P2 to ta sama blokada, która utrzymuje ostrze, w P4 są dwie – jedna od ostrza i części narzędzi, druga od pozostałych narzędzi) ma bardzo wygodny uchwyt, który bezproblemowo obsługuje się palcem dłoni trzymającej toola.

T2 i T4 mają bardzo podobne wymiary – oba mierzą po 9,3 cm długości, 2,4 cm wysokości, różnica szerokości to zaś jedynie 2 mm (odpowiednio – 1,6 cm i 1,8 cm). Masa już różni się znacznie i w przypadku mniejszego narzędzia wynosi 96,3 g, zaś większego – 121,9 g.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 1-2/2020

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter