Lekki wielozadaniowy pojazd gąsienicowy Wiesel 2

Michał Nita
W końcu lat 80. zachodnioniemieccy konstruktorzy sfinalizowali prace nad bardzo lekkim, opancerzonym pojazdem gąsienicowym, powszechnie znanym, jako Wiesel. Z założenia, wóz miał być przeznaczony do użytku w wojskach powietrznodesantowych, siłach szybkiego reagowania czy do prowadzenia zadań rozpoznawczych. Na jednej generacji pojazdu się nie skończyło. Wprowadzony do użytku, blisko trzy dekady temu, Wiesel 1 doczekał się następcy. W Bundeswehrze w dalszym ciągu wykorzystywane są obie generacje tych bardzo charakterystycznych pojazdów, zarówno Wiesel 1 oraz Wiesel 2, jednakże konstrukcja tego drugiego znacząco różni się od poprzednika.
Protoplasta
Początków historii, cechującego się oryginalną konstrukcją, pojazdu Wiesel 1 (niem. łasica, w wypadku tego projektu także utrzymana została niemiecka tradycja nadawania pojazdom bojowym nazw zwierzęcych) można doszukać się już w pierwszej połowie lat 70. Wówczas, w zachodnioniemieckich kręgach wojskowych pojawiła się koncepcja wdrożenia lekkiego, opancerzonego pojazdu gąsienicowego, przystosowanego do wykonywania różnych zadań, do których zaliczono wsparcie działań pododdziałów lekkich, prowadzenie rozpoznania, patrolowanie rejonów znajdujących się w zainteresowaniu dowódcy, służbę na punktach kontrolnych i blokadowych itp. Rozwój projektu oznaczonego mianem Wiesel 1 nie przebiegał jednak bez perturbacji. W drugiej połowie lat 70. prace nad nim dotknęły restrykcje budżetowe. Wówczas z dużym prawdopodobieństwem uznano, że planowany do użytkowania, przyszły wóz pancerny niemieckich spadochroniarzy wcale nie powstanie. Mimo takiej sytuacji i ocen, obie zachodnioniemieckie firmy realizujące projekt, MaK i Porsche, zdecydowały się kontynuować prace nad wozem Wiesel. Taka formuła prowadzenia projektu trwała dosyć długo. Dopiero w latach 80. zakomunikowano, że Bundeswehra jest zainteresowana posiadaniem pojazdu tej klasy. Ponadto oficjalnie ogłoszono, że w nadchodzących latach na pewno zostaną wygospodarowane pieniądze na zakupienie maszyn Wiesel. Ich produkcja seryjna rozpoczęła się dopiero w 1989 roku. Zamówiono dwie podstawowe wersje opancerzonego Wiesel, konstrukcji bardzo lekkiej, bo charakteryzującej się masą nieprzekraczającą 3 ton (w terminologii z okresu międzywojnia klasę zapewne określilibyśmy mianem tankietki). Ostatnie pojazdy Wiesel 1 wyprodukowano w 1992 roku.
Jedna z wersji, Wiesel 1 MK (MK 20), otrzymał jednoosobową mini wieżę E6-II-A1 uzbrojoną w zasilaną dwudrożnie armatę automatyczną MK 20 Rh 202, kalibru 20 mm z jednostką ognia 400 nabojów (przeciwpancerna i odłamkowo-burząca). Kąt ostrzału armaty w płaszczyźnie poziomej zawiera się w zakresie +/-110 stopni na prawo i lewo, a kąt jej podniesienia wynosi -10 do +45 stopni. Załogę pojazdu stanowi zaledwie (to również argument dla krytyków Wiesel 1 MK, jako systemu pola walki) dwóch ludzi: kierowca i wypełniający jednocześnie rolę działonowego, dowódca. Zadania pojazdu polegają na wspieraniu ogniem strzelców spadochronowych, a także na zwalczaniu celów lżej opancerzonych. Wóz mógł służyć również, jako element systemu przeciwlotniczego, zwalczając wolno lecące statki powietrzne (realnie przede wszystkim śmigłowce). Standardowy MK 20 modernizowano. Od 2002 roku na 76 pojazdach wprowadzono przyrząd optoelektroniczny AOZ 2000 (Wiesel 1A1 MK), od 2006 roku na 53 pojazdach celownik PERI Z17 BM48 WBG z kamerą termowizyjną (Wiesel 1A2 MK). Następnie pojazdy otrzymały także systemy wsparcia dowodzenia FüInfoSysH (wersje oznaczone odpowiednio Wiesel 1A3 MK i A4 MK).
Druga popularna wersja pojazdu została uzbrojona w amerykański przeciwpancerny pocisk kierowany TOW. Jego wyrzutnia może się poruszać w zakresie po 45 stopni w azymucie w prawo i w lewo, a w pionie od –10 do +10 stopni. Jednostkę ognia stanowi siedem pocisków kierowanych, przy czym jeden z nich znajduje się w wyrzutni zestawu. Lekki niszczyciel czołgów posiada już trzyosobową załogę: kierowca, dowódca, będący jednocześnie operatorem zestawu oraz pomocnik ładujący wyrzutnię TOW. W kolejnych latach pojazdy tej wersji dozbrojono w karabin maszynowy 7,62 mm MG3 (Wiesel 1A1 TOW) oraz system wsparcia dowodzenia FüInfoSysH (Wiesel 1A2 TOW). Innym wariantem Wiesel 1, wprowadzonym w Bundeswehrze, jest pojazd rozpoznania o podwyższonym kadłubie, wyposażony m.in. w przyrząd AOZ 2000 montowany na rozsuwanym 3-metrowym maszcie i uzbrojony w pojedynczy MG3.
Do napędu pojazdu zastosowano pięciocylindrowy silnik wysokoprężny VA 64/4500 o mocy 64 kW (około 88 KM). Z kolei zastosowany w wozie hydromechaniczny układ napędowy nosi oznaczenie ZF 3HP22. Wiesel 1 może poruszać się z prędkością ponad 70 km/h.
Gąsienicowy układ jezdny składa się z dwóch kół napędowych z przodu i ośmiu kół nośnych. Tylne koła nośne są jednocześnie kołami napinającymi. Ponadto, po bokach kadłuba znajduje się po jednej rolce podtrzymującej górną gałąź każdej gąsienicy. W tym miejscu warto wspomnieć, że gąsienice Wiesela 1 charakteryzują się oryginalną konstrukcją, składają się bowiem z gumowych taśm wzmocnionych specjalnymi linkami i połączonych poprzeczkami. Nacisk na grunt dochodzi do 0,036 MPa.
Gąsienicowe Wiesel 1 brały udział w różnych misjach zagranicznych wojsk niemieckich, w tym także w działaniach w Somalii. W ciągu sześciu miesięcy, w lokalnych, trudnych warunkach klimatycznych, każdy z oddelegowanych do służby wozów przebył średnio 4000 km. Pojazdy trafiły także na misję do Afganistanu. W latach 90. na stanie Bundeswehry znajdowało się około 340 wozów Wiesel 1. Spośród nich, ponad 200 reprezentowało wersję z TOW, a ponad 130 było uzbrojonych w armatę 20 mm. Pojazdy Wiesel 1 zyskały uznanie wśród służących na nich żołnierzy, co nie przełożyło się jednak na sukcesy eksportowe w innych armiach. Pomimo prowadzonych prezentacji dla różnych odbiorców zagranicznych, ich użytkownikiem pozostała wyłącznie Bundeswehra. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że 7 pojazdów trafiło do Stanów Zjednoczonych, gdzie posłużyły do testów nad platformami bezzałogowymi.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 3/2018