Lidery typu Leningrad

 


Robert Andrzej Jamka


 

 

 

Lidery typu Leningrad

 

(cz. 1)

 

 

Do końca lat 30. XX w. w kilku flotach wykształciła się nowa podklasa okrętów, określana jako lidery lub przewodniki flotylli (ang. flotilla leader). Pod względem wielkości i uzbrojenia lokowały się między niszczycielami a krążownikami lekkimi. Zadania jakie przewidywano dla nich to przede wszystkim walka z niszczycielami przeciwnika oraz prowadzenie do boju własnych, a także obrona ciężkich okrętów artyleryjskich przed atakami torpedowymi. Ponadto widziano w nich jednostki realizujące misje rozpoznania na rzecz sił głównych. Kolejną gamą zadań, które miały wykonywać, było skryte stawianie ofensywnych zagród minowych. Oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę, że w zależności od obowiązującej w danym kraju doktryny użycia marynarki wojennej, zadania te różniły się niekiedy od siebie. Rosjanie w czasie II wojny światowej mieli siedem takich okrętów – po trzy proj. 1 i bardzo zbliżonego proj. 38/38bis, o których mowa w niniejszym artykule, oraz znanego wszystkim Taszkienta budowy włoskiej.

 



Można zadać sobie pytanie – jak to się stało, że po raz kolejny pojawiły się jednostki tej klasy? Odpowiedź na nie, rzecz jasna, nie jest prosta i jednoznaczna. Na początku XX w. w niektórych flotach dowódcy flotylli niszczycieli (wtedy zw. też kontrtorpedowcami) kierowali swoimi zespołami z małych, szybkich krążowników (ang. scout). Jednostki te miały za zadanie wyprowadzać na rubież ataku własne niszczyciele oraz wspierać je ogniem artyleryjskim w czasie wykonywania ataków torpedowych na floty liniowe przeciwnika (bo to właśnie one miały być dla nich głównym celem). Dopiero później, tuż przed I wojną światową, okrętami flagowymi dowódców flotylli niszczycieli zaczęły być specjalnie zbudowane i przystosowane jednostki tej samej klasy. Jednakże, powszechnie uznawany za pierwszego przewodnika flotylli, brytyjski duży niszczyciel Swift nie był budowany jako lider. Został przeklasyfikowany dopiero w 1913 r., to jest trzy lata od wejścia do służby. Pierwszymi zaprojektowanymi od początku i zbudowanymi dla Royal Navy jako przewodniki flotylli były 1440-tonowe niszczyciele (z programu 1913-1914) typu Lightfoot. W okresie międzywojennym w ramach kolejnych serii niszczycieli (typy A-I) jedna jednostka w każdej z nich miała większą wyporność i była uzbrojona w jedno działo artylerii głównej więcej. Jeszcze inaczej potoczył się rozwój tej klasy okrętów we flotach włoskiej i francuskiej. Wracając do marynarki rosyjskiej, można spotkać się z opinią, że budowane w okresie I wojny światowej jednostki typu Iziasław były pierwszymi jej liderami. Nie jest to prawdą, ponieważ we flocie carskiej nie występowała taka klasa okrętów. Należy tu również wspomnieć o opracowanym na początku 1917 r. przez R. A. Matrosowa projekcie niszczyciela o wyporności 2100 t. Ta 130-metrowa jednostka miała być uzbrojona w osiem armat kal. 102 mm L/60, zaś do obrony przed zagrożeniem lotniczym służyć miały dwa działa Lendera kal. 76,2 mm oraz dwa kaemy kal. 7,62 mm. W marynarce radzieckiej historia nowych okrętów tej klasy zaczęła się w marcu 1925 r. Wtedy to Oddział Operacyjny Sztabu RKKF (Rabocze-Kriestianskij Krasnoj Fłot, Robotniczo-Chłopska Flota Czerwona) opracował wstępne wymagania taktyczno-techniczne na nowy, duży niszczyciel. Okręt ten, wielkością dorównujący krążownikowi, miał mieć wyporność około 4000 t. Uzbrojenie też zaplanowano dla niego imponujące – cztery armaty kal. 183 mm, dwie kal. 102 mm (lub opcjonalnie 127 mm) oraz dwie potrójne wyrzutnie torped kal. 533 mm (lub 584 mm). Okręt miał mieć możliwość zabierania na pokład 100 min morskich oraz 20 bomb głębinowych. Prędkość maksymalną jednostki określono na 40 w., zasięg – przy prędkości ekonomicznej 26 w. – miał być nie mniejszy niż 3000 Mm, a zanurzenie nie większe niż 4,88 m. Miał też zabierać wodnosamolot myśliwski oraz niezbędne wyposażenie (w tym katapultę) do jego obsługi. Potrzeby floty określono na poziomie 8-12 jednostek tego typu. Mimo że w pierwszym zatwierdzonym „Programie budowy Morskich Sił RKKA na lata 1926-1932” nie przewidywano budowy nowych niszczycieli, to jednak prace studyjno-analityczne nad tymi jednostkami trwały. W maju 1928 r. opracowano nowe założenia taktyczno-techniczne (ZTT) zatwierdzone przez kierownictwo marynarki wojennej. Przewidywały one jednostkę o wyporności normalnej (konstrukcyjnej) 2100 t i prędkości 40 w. W skład uzbrojenia miało wejść pięć armat kal. 130 mm, cztery działka plot. kal. 37 mm oraz cztery plot. karabiny maszynowe. Uzupełnieniem miały być dwa potrójne aparaty torpedowe kal. 533 mm. Mimo że założenia te nie do końca spełniały oczekiwania, stały się jednak podstawą dalszych prac. W listopadzie 1928 r. zatwierdzono kolejne, poprawione ZTT. W maju 1929 w Komitecie Naukowo-Technicznym, pod kierownictwem głównego projektanta J. A. Szymanskiego, rozpoczęto prace nad nowym niszczycielem. W 1929 r. podjęto decyzję o budowie trzech takich okrętów – w pierwszej kolejności dla Morskich Sił Morza Czarnego. Następnie zdecydowano o budowie kolejnej trójki, tym razem dla Morskich Sił Morza Bałtyckiego. W lutym 1930 r. dowództwo marynarki zaakceptowało przedstawiony projekt, który po pewnych korektach otrzymał numer 1. Przewidywał on szybki (prędkość nie mniejsza niż 40,5 w.), nieopancerzony okręt o wyporności normalnej 2250 t, uzbrojony w pięć armat kal. 130 mm i dwie plot. 76 mm oraz cztery działka plot. 37 mm, jak też dwa wukaemy kal. 12,7 mm. Uzupełnieniem byłyby dwie poczwórne wyrzutnie torped kal. 533 mm, z zapasem dodatkowych ośmiu torped. Według projektu okręt powinien mieć możliwość zabrania na pokład 80 min morskich wz. 1926. Zapas bomb głębinowych miał wynosić 20 szt. 22 lutego 1932 r. Rada Pracy i Obrony ZSRR (STO, Sowiet Truda i Oborony) przyjęła uchwałę dotyczącą budowy dla marynarki radzieckiej trzech jednostek proj. 1 z terminem wcielenia do służby do końca 1933 r. Prace przy dwóch z nich – Moskwie i Charkowie, rozpoczęły się w październiku 1932 na pochylniach Stoczni im. A. Martiego w Mikołajowie, przy trzecim zaś, który otrzymał nazwę Leningrad, w listopadzie tr. w Stoczni Północnej w Leningradzie. Po jakimś czasie podjęto decyzję o budowie kolejnych siedmiu jednostek. Już po rozpoczęciu produkcji, jednostki te zostały zaliczone do nowej (we flocie radzieckiej) klasy okrętów, którym nadano klasyfikację „lider”.

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 3/2012

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter