Małogabarytowe lotnicze uzbrojenie podwieszane

 


Piotr Abraszek


 

 

 


Małogabarytowe lotnicze

 

uzbrojenie podwieszane

 

 

Współczesne czasy przyniosły wzrost zapotrzebowania na lotnicze precyzyjne podwieszane uzbrojenie małogabarytowe, a co za tym idzie gwałtowny jego rozwój. W niniejszym artykule zawarto przegląd takiego uzbrojenia – od już będącego w służbie, poprzez opracowywane wersje rozwojowe, do zupełnie nowych typów bomb i pocisków rakietowych.

 


Geneza
Opracowanie pod koniec lat 60. XX wieku w USA bomb kierowanych laserowo przyniosło powstanie trzech głównych ich wagomiarów: 2000 funtów (ok. 907 kg), 1000 funtów (ok. 454 kg) i 500 funtów (ok. 227 kg). W latach 90. XX w. schemat ten został przeniesiony na bomby korygowane systemem GPS. W obu rodzinach bomb założono, że najlżejszymi ich przedstawicielami będą właśnie bomby 500-funtowe, przeznaczone do niszczenia lżejszych (słabiej umocnionych) celów.

Popularność miniaturowego kierowanego uzbrojenia lotniczego ma kilka przyczyn. Od końca lat 70. w USA trwały prace nad samolotami trudnowykrywalnymi przez stacje radiolokacyjne – ograniczoną wykrywalność osiągnięto m.in. przez umieszczenie uzbrojenia w wewnętrznych komorach. Pierwsze z tych maszyn – F-117 i B-2 – miały komory bombowe przystosowane do przenoszenia bomb wagomiaru 2000 funtów, lecz komory uzbrojenia następnej generacji takich samolotów (F-22) nie mogły pomieścić tak dużego uzbrojenia. Z kolei w F-35 liczba przenoszonych bomb 1000- funtowych była ograniczona do dwóch, co było zbyt małą wartością wobec wymagań niszczenia wielu celów podczas jednej misji. Chociaż możliwe, podwieszanie uzbrojenia na zewnątrz powoduje utratę jednej z najcenniejszych cech samolotu w misji uderzeniowej, czyli małej skutecznej powierzchni odbicia. Kolejną przyczyną są doświadczenia z użycia bomb kierowanych laserowo w obecnych konfliktach zbrojnych (Irak i Afganistan). Bomby wagomiaru 500 funtów (GBU-12 i GBU-38) zastosowane do niszczenia celów punktowych (niewielkie budynki czy nawet samochody osobowe/terenowe) położonych w terenie zurbanizowanym okazały się zbyt silne i oprócz zniszczenia celu często dochodziło do uszkodzenia lub zniszczenia budynków w jego sąsiedztwie oraz strat wśród ludności cywilnej. Co oczywiste, powodowały one narastającą wrogość wobec obcych wojsk zwalczających w ten sposób terrorystów. Następnym powodem rozwoju lekkiego uzbrojenia jest coraz większe wykorzystanie w ostatnich konfliktach bojowych bezzałogowych aparatów latających (głównie R/MQ-1 Predator, rzadziej MQ-9 Reaper), które z racji ograniczonego udźwigu nie mogły przenosić zbyt wielu środków bojowych. Zresztą dotyczy to też „klasycznych” maszyn, czyli F-15E, F-16 i F/A-18, które na jedną misję zabierają tylko 2-4 bomby GBU- 12/38. Wartość ta staje się niewystarczająca wobec wymagań ograniczających liczbę zaangażowanych do danego zadania samolotów i jednocześnie zwiększających liczbę porażonych przez nie celów. Wszystkie wymienione powyżej okoliczności doprowadziły do rozwoju dwóch wzajemnie uzupełniających się rodzajów precyzyjnego miniaturowego uzbrojenia lotniczego: bomb i pocisków rakietowych.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 12/2009

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter