Marynarka Wojenna przed kumulacją... wydatków


Maksymilian Dura


 

 

 

Marynarka Wojenna

 

 

przed kumulacją... wydatków

 

 

 

Program modernizacji technicznej Marynarki Wojennej formalnie rozpoczął się po podpisaniu w ubiegłym roku kontraktów na dokończenie okrętu patrolowego ORP Ślązak i na budowę prototypu niszczyciela min Kormoran II. W rzeczywistości ruszy on jednak dopiero wtedy, gdy na jego realizację zostaną przeznaczone pierwsze poważne pieniądze. A to, jak dotąd, jest nadal w sferze planów.

 

 

Losy zaniedbanej Marynarki Wojennej wzbudzają coraz większe zainteresowanie, ale również zaniepokojenie. Dlatego często są one tematem spotkań komisji i zespołów parlamentarnych oraz seminariów i konferencji. Przedstawione tam opinie wyraźnie pokazują, że Marynarka Wojenna ma szanse być odbudowana pod warunkiem, że założone plany zostaną zrealizowane. Szczególnie dużo informacji zostało przekazanych 1 kwietnia br., podczas posiedzenia Podkomisji stałej do spraw polskiego przemysłu obronnego oraz modernizacji technicznej Sił Zbrojnych, na której przedstawiono stan programów okrętowych. Sporo danych można było też uzyskać wcześniej, podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Wojska Polskiego poświęconego okrętom podwodnym, podczas spotkania Rady Budowy Okrętów i później podczas VI Konferencji Dni Przemysłu „Nowoczesny przemysł – silna armia”.

Wszystko rozgrywa się wokół koncepcji rozwoju Marynarki Wojennej, której pierwszy projekt został przedstawiony pod koniec marca 2012 r. w Gdyni w obecności ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka. Był to pierwszy konkretny plan ratowania sytuacji, który miał sens i był realny finansowo. Dodatkowo błędy, jakie były tam zawarte, zaczęto korygować i pojawiła się nadzieja, że wszystko pójdzie dobrze. O ile jednak planowanie było (niemal) perfekcyjne, to z realizacją już może nie być tak dobrze.

 

Co dalej z Marynarką Wojenną?
Bardzo ambitny plan rozwoju Marynarki Wojennej obejmuje budowę kilku zupełnie nowych typów okrętów. Dlatego zdziwienie wywołał fakt, że spośród wszystkich 14 wieloletnich programów operacyjnych, wymienionych w uchwale nr 164 Rady Ministrów z dnia 17 września 2013 r. w sprawie ustanowienia programu wieloletniego „Priorytetowe zadania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w ramach programów operacyjnych”, zawarto tylko jeden dotyczący bezpośrednio Marynarki Wojennej („Zwalczanie zagrożeń na morzu”).

Stworzono więc program zawierający aż 22 projekty różnej skali i trudności, których stopień złożoności wielokrotnie przekracza to, co obejmuje wiele innych, „pojedynczych” programów operacyjnych (np. KTO Rosomak, samoloty transportowe, czy ppk Spike). To skomplikowanie może być największą barierą, by cały ten projekt został zrealizowany terminowo, szczególnie po rozwiązaniu Dowództwa Marynarki Wojennej (DMW).

Nasze obawy potwierdził były szef Zarządu Planowania i Rozwoju DMW kmdr rez. Krzysztof Marciniak w czasie posiedzenia Rady Budowy Okrętów 28 marca br. w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, który wskazał, że likwidacja DMW i przeniesienie jego niektórych komponentów do Warszawy może mieć istotny wpływ na realizację programu operacyjnego dotyczącego MW: W DMW byli ludzie, którzy wiedzieli o tych 22 projektach wszystko. Program operacyjny był pisany przez 8 gestorów. Gestor to ten, który odpowiada za konkretny sprzęt. I tych 8 gestorów już dzisiaj w wojsku nie ma. Teraz twórcy reformy systemu dowodzenia i kierowania SZ RP powinni odpowiedzieć, czy starczy czasu przy takim przyspieszaniu programów operacyjnych, jakie ostatnio nastąpiło, by następcy gestorów zdobyli taką samą wiedzę?

Co gorsza, mimo katastrofalnej sytuacji, w jakiej znajdują się siły okrętowe Sztab Generalny WP uznał, że nadal priorytetami rozwoju SZ RP w latach 2013–2022 są: „Obrona powietrzna, w tym przeciwrakietowa”, „Mobilność wojsk lądowych” i „Systemy informacyjne”, na które planuje się przeznaczyć w sumie 58 mld zł. Podejście to jest o tyle dziwne, że drugim priorytetem operacyjnym, jeżeli chodzi o wysokość zaplanowanych środków, jest właśnie „Zwalczanie zagrożeń na morzu”, na który zgodnie z Uchwałą Rady Ministrów nr 164 z 2013 r., w okresie od 2014 do 2022 r., ma być wydane 13,756 mld zł. Więcej zaplanowano jedynie na „System obrony powietrznej” (26,411 mld), a trzeci w kolejności – „Śmigłowce wsparcia bojowego, zabezpieczenia i VIP”, to już wydatek o 2 mld mniejszy (11,561 mld).

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 5/2014

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter