MBDA
Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński
MBDA – pół wieku doświadczeń
w branży rakietowej
Polski naziemny element systemu obrony powietrznej szybko się starzeje, a potrzeba jego modernizacji jest coraz pilniejsza. Biorąc pod uwagę obecny stan finansów państwa, będziemy musieli poczekać na to kilka ładnych lat, ale z drugiej strony pozostawienie kraju leżącego na granicy NATO bez skutecznego systemu obrony powietrznej, w którym brakuje efektywnego elementu naziemnego, może być niebezpieczne.

W tej sytuacji znalezienie rozwiązania o najkorzystniejszym stosunku „koszt–efekt”, jest po prostu niezbędne. Kupowanie gotowego systemu bez żadnego zaangażowania polskiego przemysłu obronnego byłoby marnowaniem pieniędzy. Najlepiej jest wykorzystać jego doświadczenie i możliwości oraz doprowadzić do podjęcia kooperacji z partnerem dysponującym odpowiednimi pociskami rakietowymi i wiedzą w zakresie ich integracji z systemami kierowania ogniem. Takie podejście może zaowocować nie tylko opracowaniem wielowarstwowego systemu dostosowanego do polskich wymagań, ale także w maksymalnym stopniu zaangażować w prace polski przemysł. Jeśli już wydajemy pieniądze na zagraniczne technologie, niech jak najwięcej z nich zostanie w kraju. Polski przemysł obronny ma znaczne osiągnięcia na polu nowoczesnych technologii radiolokacyjnych, dotyczy to szczególnie Przemysłowego Instytutu Telekomunikacji i Centrum Naukowo- Produkcyjnego Elektroniki Profesjonalnej Radwar. Obie firmy zajmują się opracowaniem i produkcją radarów od ponad pół wieku i są w europejskiej czołówce producentów sprzętu radiolokacyjnego. Trzecią firmą, której doświadczenie mogłoby być wykorzystane w projekcie jest Przemysłowe Centrum Optyki. Nie ma natomiast w Polsce doświadczeń w opracowywaniu i integracji przeciwlotniczych pocisków rakietowych. PIT, czy Wojskowa Akademia Techniczna mają pewne doświadczenie w zakresie oprogramowania systemów dowodzenia i kierowania, ale na tym polu będzie też potrzebna zagraniczna pomoc, jeśli mowa o integracji przeciwlotniczego zestawu rakietowego i jego systemu dowodzenia. Czego więc trzeba, by wykorzystując polski przemysł dostarczyć wojsku rodzinę przeciwlotniczych zestawów rakietowych? Przede wszystkim pocisków, systemu dowodzenia pododdziałem przeciwlotniczym, integracji całości i być może pewnej pomocy w innych obszarach.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 9/2010