Miecznik na „kreślarskich deskach”

Mariusz Cielma
Zgodnie z podpisanymi zobowiązaniami, 1 grudnia br. Konsorcjum PGZ-Miecznik poinformowało o przekazaniu do Agencji Uzbrojenia kilku tysięcy stron dokumentacji składającej się na projekt wstępny pod przyszłą budowę trzech fregat rakietowych dla polskiej Marynarki Wojennej. Od dobrze wykonanego projektu wszystko się w budowie zaczyna, a wyzwania z tym związane w rozmowie z miesięcznikiem „Nowa Technika Wojskowa” przedstawiał Radosław Cackowski, kierownik Biura Projektowo-Technologicznego spółki PGZ Stocznia Wojenna.
Do głównych zadań Biura Projektowo-Technologicznego PGZ SW (dalej Biura) należą wszystkie aspekty techniczne, a konkretnie przygotowanie dokumentacji dla macierzystej stoczni, obsługa projektów związanych z remontami, modernizacją okrętów oraz oczywiście nowymi budowami. Jak wskazuje nazwa, jego specjaliści nie tylko przygotowują projekty pod względem projektowym, ale i opiniują, wybierają oraz zamawiają materiały wykorzystywane następnie w trakcie prowadzonych prac stoczniowych (technologia). Za wszystkie te zadania w Biurze odpowiada dziś blisko 40 osób, w tym 30 projektantów. Dla całości obrazu pokazującego zasoby projektowe PGZ SW należy dodać, że w stoczni działają dwa działy ukierunkowane na różne obszary aktywności. Pierwsze to wspomniane projektowo-technologiczne odpowiadające za platformę okrętową, drugim jest Ośrodek Uzbrojenia i Elektroniki zajmujący się radionawigacją oraz systemami uzbrojenia.
Jak tłumaczył w rozmowie szef Biura Radosław Cackowski, obecnie przygotowywana jest dokumentacja pod modyfikację trałowców projektu 207 (207P i 207M) oraz małych okrętów rakietowych typu Orkan. Zarówno pierwszy trałowiec ORP Necko, jak i rakietowy ORP Grom trafiły już na prace do PGZ SW. Dodatkowo w Biurze opracowano dokumentację ORP Ślązak pod kątem możliwości dozbrojenia tego dziś okrętu patrolowego, proponując Marynarce Wojennej różne jego konfiguracje.
Przedsionkiem do Miecznika są projekty modyfikacji trałowców i Orkanów, gdzie czas planowania, przygotowania, pozyskiwania kompetencji na tych projektach, układanie procesów organizacyjnych itp., pozwolić ma na płynne przejście do fregat. To są pierwsze jednostki na których staramy się wprowadzać procesy tak, jak mają one mieć miejsce na Mieczniku. Pomimo że projekty te są trochę mniejsze, a termin wykonania zdecydowanie krótszy staramy się do nich podchodzić tak samo jak do fregat, tak samo zarządzać dokumentacją, tak samo współpracować ze wszystkimi działami stoczniowymi. Kiedy wejdziemy szerzej w program Miecznik, mamy wiedzieć jak zarządzać procesami i w jaki sposób chcemy współpracować – mówił Radosław Cackowski.
W ramach umowy na modyfikację trzech trałowców projektu 207 przewidziano przede wszystkim wymianę głównego napędu z sowieckiego na zachodni, zmiany w przestrzeniach mieszkalnych, elektryce oraz automatyce. Również zmiana napędu na okrętach typu Orkan wskazywana jest jako największe wyzwanie dla tego projektu. Warto dodać, że małe okręty rakietowe przejdą i przeobrażenia w obszarze uzbrojenia. Trzy trałowce i trzy małe okręty rakietowe to również przydatna dla Biura umiejętność z procesu projektowania serii, stanowiąca przygotowanie przed zasadniczym etapem prac nad fregatami. To ciekawe projekty, a jak mówił Radosław Cackowski, projektanci żyją po to, aby mierzyć się z takimi wyzwaniami. Program fregat Miecznik jest więc tylko jednym z obecnie prowadzonych przez Biuro zadań. Oczywiście bardzo rozbudowanym i skomplikowanym, ale i ze wsparciem brytyjskiego dostawcy projektu Arrowhead 140, czyli firmy Babcock International.
Na potrzeby zarządzania programem Miecznik powstało biuro program. To właśnie polski odpowiednik Program Management Office jest koordynatorem całości prac dla wszystkich zaangażowanych podmiotów i odpowiedzialnym za efekty gospodarzem całości przedsięwzięcia. Biuro Konsorcjum zarządza informacją i planowaniem, zapewniając taki ich przepływ, aby każdy znał zlecony zakres prac do wykonania, a obszary te były ze sobą zgodne.
Dla stoczni i wchodzącego w jej skład Biura Projektowo-Technologicznego wiele można wynieść z Miecznika. Sama organizacja projektu, wielość uczestniczących w nim podmiotów, sumarycznie pozwala na wdrożenie nowej organizacji pracy, organizacji zarządzania informacjami, czy ocenę ryzyk. To wielokierunkowa nauka w przestrzeni projektowej i zarządzania, na czym zależy każdemu w niej uczestnikowi.
Dla sprostania wymogom stawianym przez Miecznika Biuro musi oczywiście się rozwijać, do czego przewidziano dwie ścieżki. Pierwsza dotyczy zwiększenia zasobów kadrowych wymaganych dla skutecznego i terminowego wykonania dokumentacji pod fregaty rakietowe. Druga to kwestie kompetencyjne, czyli pozyskanie wiedzy i narzędzi na potrzeby tego programu. Sam udział w projektowaniu platformy Miecznik, co jest zadaniem Biura, nie będzie wyłącznie jego domeną (szczególnie przy projekcie wykonawczym). Przy takich planach jego personel należałoby przynajmniej potroić. Zamiast tego prowadzona będzie na dużą skalę współpraca z licznymi biurami projektowymi z Trójmiasta, czy generalnie z Pomorza. Wzmocnienia kadrowe Biura więc będą, ale mniej liczne.
Poziom kompetencji był już i tak dość wysoki, a to dzięki doświadczonym pracownikom związanym z gdyńską stocznią od lat, kadrą znającą od podszewki meandry technologiczne i możliwości swojego zakładu, tak samo jak wymogi współpracy z Marynarką Wojenną. Takich pracowników jak na potrzeby Miecznika było jednak za mało.
Prowadzony proces rozbudowy Biura dotyczy zatrudniania ludzi i szkolenie ich na jednostkach których projekty obecnie przygotowujemy. Oczywiście pozyskujemy z rynku osoby dysponujących doświadczeniem zdobytym w innych firmach, którzy profilem kompetencyjnym będą pasowali do potrzeb Biura – mówił w trakcie rozmowy jego kierownik.
Obecnie chętnych do pracy w Biurze Projektowo-Technologicznym jest coraz więcej. Te początki były jednak trudniejsze, co wynikać miało z różnych przesłanek. Jeszcze kilka lat temu mało osób, nawet tych z branży, identyfikowało PGZ SW z szeroko pojętym projektowaniem. Oczywiście w stoczni były prowadzone remonty czy modyfikacje, ale wiele osób o takim zakresie projektowym po prostu nie wiedziało. Stocznia uruchomiła więc odpowiednią akcję informacyjną. Wsparcie dał i sam program Miecznik, który zawiera bardzo duży wolumen prac na wiele lat do przodu. Program fregat stał się i magnesem dla pracowników, także jako ciekawe dla nich wyzwanie zawodowe.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 12/2022