Modernizacja indyjskiego lotnictwa myśliwskiego i uderzeniowego

Michał Gajzler
Indyjskie Siły Powietrzne (Indian Air Force, IAF) na początku 2019 roku dysponowały 32 dywizjonami samolotów wielozadaniowych i uderzeniowych. Kolejne dwa dywizjony myśliwców wielozadaniowych pozostawały w dyspozycji floty. O ile z perspektywy polskiej, czy nawet większości krajów europejskich, wydawać się to może liczbą znaczącą, jednak w warunkach indyjskich potencjał ten oceniany jest jako niewystarczający. Równocześnie IAF muszą mieć na uwadze konieczność wprowadzenia do służby następców floty starzejących się maszyn kilku typów. Dotyczy to zarówno wycofywanych właśnie samolotów MiG-21bis i MiG-27UPG, a w nieodległej przyszłości również Jaguarów i zmodernizowanych MiG-21-93 Bison. Stąd też nie powinna dziwić liczba realizowanych obecnie w Indiach programów zakupu nowych maszyn wielozadaniowych, jak i fakt prowadzenia prac badawczo-rozwojowych nad nowymi konstrukcjami. Sposób realizacji wspomnianych projektów i programów budzi jednak od lat niezmiennie kontrowersje.
Kolejne typy do lamusa. Koniec służby samolotów MiG-27 i MiG-21bis
O ile pożądana liczba dywizjonów myśliwskich i uderzeniowych IAF wynosi 42, jej osiągnięcie w najbliższych latach wydaje się być niemożliwe. Na przełomie 2019 i 2020 roku rozwiązaniu uległy, lub ulegną bowiem kolejne jednostki. Zgodnie z planami Indyjskich Sił Powietrznych w ostatnich dniach grudnia 2019 roku doszło do wycofania ze służby ostatnich egzemplarzy samolotów szturmowych MiG-27UPG (Bahadur). Oficjalna ceremonia pożegnania wspomnianych maszyn została zaplanowana w bazie Dźodhpur (Jodhpur), w której stacjonowały 10. i 29. Dywizjon IAF, ostatnie jednostki wyposażone w MiG-27UPG. Wcześniej, bo już w 2017 roku, wycofano ze służby niezmodernizowane MiG-27ML. Indyjskie lotnictwo wykorzystywało wspomniane samoloty od pierwszej połowy lat 80. ubiegłego wieku. Przy czym zakłady Hindustan Aeronautics Limited (HAL), w których budowano je na licencji (część z zestawów komponentów dostarczonych z ZSRR), wyprodukowały ogółem 165, lub wedle innej wersji 150 samolotów tego typu. W późniejszym okresie część z nich poddano modernizacji, polegającej na dodaniu sond do tankowania w powietrzu, zabudowie nowych systemów WRE, a także nowych systemów nawigacyjno-celowniczych. O wprowadzeniu maszyn MiG-23BN, a później MiG-27 do indyjskiej służby zamiast np. Su-24, zadecydowały z jednej strony niższe koszty eksploatacji, z drugiej zaś fakt wykorzystywania pokrewnych MiG-23MF. MiG-27 w czasie swej służby w indyjskim lotnictwie nękane były jednak serią katastrof, z których dwie ostatnie miały miejsce w lutym i marcu 2019 roku. Uszczupliły one wyraźnie park maszyn tego typu. Samoloty, których ostatnie egzemplarze dostarczono w 1994 roku, stawały się wraz z upływem lat coraz bardziej przestarzałe, a ich utrzymanie w sprawności technicznej, wraz z postępującym wyeksploatowaniem, trudniejsze. Wszystko to zaowocowało podjęciem decyzji o zakończeniu ich użytkowania.
Wraz z wycofaniem MiG-27UPG liczba aktywnych dywizjonów myśliwskich i uderzeniowych Indyjskich Sił Powietrznych zmniejszyła się do 30, przy czym już w marcu 2020 roku dojdzie do wycofania ostatnich niezmodernizowanych MiG-21bis, eksploatowanych przez 26. Dywizjon IAF, który zostanie najprawdopodobniej rozwiązany. Tym samym do czasu zakończenia dostaw Rafale liczba aktywnych dywizjonów samolotów wielozadaniowych zmniejszy się do 29, a więc pułapu dalekiego od uznawanego za optymalny przez IAF. W operacyjnej służbie pozostaną przez pewien czas jedynie trzy dywizjony MiG-29, kolejne trzy dywizjony zmodernizowanych Mirage 2000H, sześć dywizjonów MiG-21-93 Bison, sześć dywizjonów Jaguarów oraz 11 dywizjonów Su-30MKI. Aktualnie trwa przezbrajanie pierwszej jednostki, 45. Dywizjonu, w samoloty LCA Mk1, jednak w 2019 roku nie dysponowała ona wszystkimi z przewidzianych dla niej etatem maszynami. Jednostka nie osiągnęła również gotowości operacyjnej. Co prawda w nieodległej przyszłości powinno również dojść do osiągnięcia gotowości przez kolejne trzy dywizjony Su-30MKI, jednak należy pamiętać, że do 2025 roku powinno zakończyć się wycofywanie MiG-21-93. Co więcej, w związku z ubiegłorocznymi decyzjami prawdopodobnie krócej trwać będzie również służba Jaguarów.
Jaguar – anulowana modernizacja
Dość niespodziewanie, w sierpniu ubiegłego roku, dowództwo IAF poinformowało o anulowaniu programu modernizacji 80 ze 116 posiadanych obecnie samolotów uderzeniowych typu Jaguar. Kolejny etap modernizacji indyjskich Jaguarów miał obejmować przede wszystkim wymianę jednostek napędowych Adour 811, na nowe, dysponujące większym ciągiem Honeywell F125IN. Wraz ze wzrostem kosztu zakupu samych silników, jak i ich wymiany (konieczny miał być szereg modyfikacji dostosowujących samoloty do montażu nowych silników) podjęto jednak decyzję o rezygnacji z realizacji wspomnianego programu.
Pierwsze podejście do kwestii wymiany silników miało miejsce jeszcze w 2012 roku. Wtedy to koszt programu szacowano na 700 mln USD. W 2019 roku zakup silników dla 80 maszyn, wraz z dostawami zapasowych jednostek napędowych, wyceniono już na 2,4 mld USD. Dodatkowo ok. 250 mln USD miała pochłonąć realizowana przez HAL wymiana silników. Wymiana jednostek napędowych miała z jednej strony ułatwić dalszą eksploatację samolotów, z drugiej zaś poprawić ich osiągi na średnich i dużych wysokościach. Było to tym bardziej istotne, że według nieoficjalnych doniesień, ciąg wykorzystywanych w indyjskich Jaguarach silników Adour 811 miał być realnie o 15–30% niższy od nominalnego. Po zarzuceniu planu modernizacji samoloty mają być wycofywane z eksploatacji począwszy od 2023 roku. Termin ostatecznego wycofania Jaguarów ze służby szacowany jest na 2027 rok. Pierwotnie zakładano, że samoloty, które przeszły lub przejdą modernizację awioniki w ramach programu DARIN III (Display Attack Ranging Inertial Navigation) pozostaną w służbie do lat 30. obecnego wieku. Do wspomnianego wariantu miało zostać doprowadzonych łącznie 61 egzemplarzy Jaguarów (umowa w tej sprawie została zawarta jeszcze w 2009 roku). Program DARIN III przewiduje m.in. zabudowę nowego systemu nawigacyjno-celowniczego, nowych systemów IFF, komputerów misji, autopilotów, nowej awioniki z wyświetlaczami wielofunkcyjnymi, nowych systemów rejestracji danych oraz obrazu w kokpicie, a w końcu również nowych systemów samoobrony. Jaguary IS miały również w jego ramach zostać wyposażone w nowe stacja radiolokacyjne. Program DARIN III notował jednak znaczące opóźnienia. O ile wedle pierwotnych założeń miał się zakończyć w 2017 roku, to do 2019 roku dostarczono zaledwie kilka egzemplarzy zmodernizowanych samolotów. Ich wstępną gotowość operacyjną ogłoszono w 2018 roku. Według indyjskich komentatorów, za poważny poślizg programu odpowiada zarówno firma HAL, odpowiedzialna za realizację prac, jak i siły powietrzne oraz ministerstwo obrony. W przypadku tych ostatnich wina ma leżeć we wprowadzeniu nowych, dodatkowych wymagań, które wymusiły dokonanie zmian w oprogramowaniu systemów samolotu już po rozpoczęciu procesu modernizacji. Ponadto doszło do opóźnień w dostawach komponentów dostarczanych HAL przez siły powietrzne, takich jak np. wyświetlacze wielofunkcyjne. Opóźnienia dotknęły również projekt przeznaczonego dla Jaguarów nowego indyjskiego komputera pokładowego. W tym przypadku wskazuje się jednak na winę HAL. Podstawowym problemem w przypadku samolotów zmodernizowanych do wariantu DARIN III pozostaje ich zwiększona masa, co wynika z zabudowy dodatkowego wyposażenia. Samo wsparcie dalszej eksploatacji Jaguarów w Indiach, pomimo tego, że samoloty były produkowane na licencji w zakładach HAL, wymagało również w ostatnich latach odkupienia partii części zamiennych, w tym silników oraz używanych i wycofanych z eksploatacji samolotów w Wielkiej Brytanii, Francji i Omanie. Pomimo decyzji o zarzuceniu programu wymiany silników na nowe, modernizacja samolotów do standardu przewidywanego w ramach programu DARIN III ma być kontynuowana. Jednak propozycje integracji nowego uzbrojenia z Jaguarami (takie padały np. ze strony HAL) zostaną najprawdopodobniej odrzucone. Ostatnim nowym typem uzbrojenia, które pojawi się na indyjskich Jaguarach będą najprawdopodobniej pociski AIM-132 ASSRAM (wcześniej część samolotów dostosowano do przenoszenia pocisków AGM-84 Harpoon).
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 1/2020